var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm

Kaniecki w kadrze. Smuda: Polegam na Kazimierskim. Tomaszewski: To może Salamona damy na bramkę?

Autor: Przemysław Michalak
2010-11-29 17:57:38

Bartosz Kaniecki dostał powołanie do reprezentacji Polski na mecz z Bośnią i Hercegowiną. Kto?! No właśnie, nazwisko bramkarza Widzewa Łódź niewiele może mówić nawet dobrze zorientowanym kibicom. Próbowaliśmy wybadać, skąd ta zaskakująca nominacja.

Zaczęliśmy od osoby najważniejszej, czyli selekcjonera Franciszka Smudy. Odebrał, ale rozmowa była krótka i wyglądała tak: 

- Proszę zadzwonić do trenera bramkarzy, Jacka Kazimierskiego. On panu wszystko powie.
- Czyli sugerował się Pan tylko sugestiami swojego współpracownika? - pytamy.
- Tak, to jego działka. Ja się na tym nie znam - stwierdził "Franz" z rozbrajającą szczerością.

Dzwonimy więc do Kazimierskiego, ale nie odbiera. Za drugim razem też nie. Nie będziemy czekali godzinami, dlatego pytamy o opinię Jana Tomaszewskiego, zakładając, że "człowiek, który zatrzymał Anglię" raczej nie jest zachwycony tym pomysłem. I tak też było.

 - Wie pan, ja nawet nie znam tego człowieka. Ale dla mnie to żadna nowość. Ilu Smuda już bramkarzy przetestował? Bodajże siedmiu lub ośmiu. I kto jest dziś numerem jeden w kadrze? Nie wiadomo! Polityka bramkarska w kadrze to jest sabotaż. Jeśli najpierw wzywa się do kadry jakichś Pawełków czy Przyrowskich, którzy w klubach grają beznadziejnie, to o czym my mówimy? Wszystko jest robione na wariackich papierach - denerwuje się Tomaszewski.

 - Ciągle powtarzałem, że na sprawdzenie zasługuje dwóch zawodników: Grzegorz Sandomierski i Łukasz Sapela. I im się to należy. A za co powołanie dostał Kaniecki? On w tym sezonie zagrał trzy ligowe mecze. To jest profanacja koszulki z białym orłem, nie tylko tej bramkarskiej, ale polskości jako takiej. Nawiązując do tej kwestii. Jak słyszę, że Smuda jeździ gdzieś tam po Francji, a prezes Grzegorz Lato zapowiada, że weźmiemy kolejnych trzech piłkarzy z zagranicy, to ja reprezentację oczywiście szanuję, ale takiej reprezentacji nie chcę. I to samo dzieje się tutaj. Jeśli Kaniecki zagra choćby 10 minut, będzie równy Józefowi Młynarczykowi czy Jerzemu Dudkowi, już nie chcę wspominać o sobie. Będzie wtedy reprezentantem Polski! - oburza się nasz rozmówca.

Zapytaliśmy, czy to dobrze, że selekcjoner w pełni polega na swoim trenerze bramkarzy, bo już wszyscy wiemy, że nominacja dla golkipera Widzewa to jego autorski pomysł. - Ja przepraszam, ale znowu zapytam: kto to jest Jacek Kazimierski?! Co on sobą reprezentuje? W Polsce pracuje dwóch fachowców w tej dziedzinie: Andrzej Dawidziuk i Krzysztof Dowhań. Oni mają osiągnięcia i wiedzą, co robią. A jakie osiągnięcia ma Kazimierski jako trener? Przecież on swego czasu powiedział, że Pawełek to jeden z najlepszych golkiperów Europy! On go wychował i później wcisnął do reprezentacji. Za ten "sukces" został dołączony do sztabu kadry? Przecież to jawne kumpelstwo - dodaje Tomaszewski.

 - Niech naprodukują tych wszystkich bramkarzy. Może niech jeszcze wstawią między słupki Bartosza Salamona, który dostał powołanie grając w trzeciej lidze włoskiej. Proszę mnie nie rozśmieszać, bo aż mam zajady. A najgorsze, że to będzie się odbywać pod szyldem reprezentacji Polski. Dlaczego nie nazwać tego reprezentacją ligi czy kadrą U-23, tą słynną, którą prowadził Stefan Majewski. No ale fajnie, w Łodzi będzie jeszcze jeden reprezentant. Zawiśnie sobie w galerii sław razem ze Zbigniewem Bońkiem - kończy "Janek", regularnie krytykujący poczynania obecnego selekcjonera.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się