var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Mateusz Sokołowski/ksppolonia.pl

Przegląd prasy: Król już miesza w składzie Polonii. Bartosz Iwan szczerze o hazardzie. Lovrencsics też biegał po schodach

Autor: Przemysław Michalak
2012-08-24 14:00:20

Kolejny dobry przegląd polskiej prasy. Tym razem wybraliśmy 10 ciekawych materiałów z trzech źródeł.

"PRZEGLĄD SPORTOWY"

"Bartosz Iwan o hazardzie"


 - Jeżeli mi zostawała dycha w portfelu, to ją też wymieniałem na żetony. Nie myślałem o jutrze. Liczyło się tylko, by z tych dziesięciu zrobić setkę, a z setki tysiąc - wyznaje Bartosz Iwan.

 - Grałem do spodu. Do dna. Do końca – mówi Iwan. Bartosz Iwan, syn Andrzeja – brązowego medalisty mistrzostw świata z 1982 roku, uczestnika mundialu '78, czterokrotnego mistrza Polski w barwach Wisły i Górnika. Alkoholika i nałogowego hazardzisty. Który w niedawno wydanej, szczerej do bólu, autobiografii „Spalony" przyznaje się do wszelkich swoich grzechów.

 – Oczywiście, że byłem świadom kłopotów ojca, przecież widziałem to na co dzień. Ale myślałem, że jestem inny. Silniejszy, lepszy, że mnie to nie dotyczy. Że w każdej chwili mogę z tego kasyna wyjść i już nigdy nie wrócić. Ale zawsze wracałem. Aż mnie skręcało w środku, by wrócić – przyznaje kręcąc głową, jakby nie dowierzał, że opowiada o samym sobie.

Więcej TUTAJ

***

"Właściciel Polonii już miesza w składzie"


Mariusz Pawełek wrócił do Polski po półtorarocznej przygodzie w Turcji. Na dzień dobry dostał prawego sierpowego od właściciela Polonii Warszawa - Ireneusza Króla, który miał do niego pretensje za puszczonego gola w Gdańsku.

– Mariusz taką samą bramkę puścił w sparingu z Koroną w Zawierciu – porównuje Król i dodaje: -– Myślę, że szansa należy się młodemu Dominikowi Budzyńskiemu. Pawełek niech walczy o miejsce w składzie. (...) Jestem za młodymi chłopakami, niech pokażą starym piernikom, gdzie ich miejsce – twardo stawia sprawę następca Józefa Wojciechowskiego.

Więcej TUTAJ

***

"Kluby kontra policja - Kosztowna i trudna współpraca"


Bardzo wysokie koszty organizacji meczów ligowych negatywnie wpływają na budżety klubów, które są różnie traktowane przez policję. Wzajemnych pretensji przybywa - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".

Wybudowaliśmy i wciąż budujemy piękne, nowe stadiony – to luksus, ale i problem. Bardzo kosztowny. Organizacja jednego meczu to w niektórych przypadkach grubo przekracza 200 tys. zł. Najgorzej mają dwa stołeczne kluby, których wszystkie mecze zakwalifikowano jako te podwyższonego ryzyka.

Więcej TUTAJ

***

"Lovrencsics też biegał po schodach"


Gergo Lovrencsics niedawno biegał po boiskach 2. ligi węgierskiej, dziś stał się objawieniem naszej Ekstraklasy.

Oficjalna strona Lombardu Papa 14 lutego 2011 roku ogłosiła, że klub kupił piłkarza i zadebiutuje on w przyszłym sezonie. Zawodnik miał wtedy jeszcze ważny kontrakt ze swoim klubem z Pecsu, ale nie chciał go przedłużyć. Właściciel Matyi Dezso zirytował się nie na żarty. Nakazał trenerowi nie wystawiać gracza w meczach. Co więcej, nie miał prawa korzystać z szatni razem z resztą drużyny. Musiał przebierać się w oddalonej o kilka metrów szatni dla sędziów. W rozmowie z „Nemzeti Sport" powiedział, że to uwłacza godności człowieka. Tym wykluczonym był Gergo Lovrencsics.

Więcej TUTAJ

***

"Widzew wciąż szuka wzmocnień"

Widzew wciąż szuka środkowego obrońcy, bo obecnie ma ich tylko trzech, z czego jeden jest świeżo po kontuzji. Na mecz z Ruchem na pewno nie zdąży nikogo kupić.

W ubiegłym tygodniu na testach w Łodzi przebywali zawodnicy z Legii (ME): Mateusz Cichocki i Cezary Michalak. Zawodnicy obecnie w Warszawie czekają na decyzje władz Widzewa. Większe szanse na angaż w Łodzi ma ten drugi. Łódzki klub wypożyczając Michalaka chciałby zapewnić sobie jednak prawo pierwokupu.

Więcej TUTAJ

***

"Dziekanowski: Legia zmniejszyła szanse na awans do 30 procent"


 - Gdyby Legia była w optymalnej formie, mogła wygrać z tym Rosenborgiem w stosunku 2:0 czy 3:0. Ale miała duże przestoje. Stworzyła kilka sytuacji, ale nie widać było, aby wynikały z pomysłu drużyny. Gra Legii była trochę w jednostajnym tempie, za bardzo na zasadzie Ljuboja i... co dalej? Brakowało przyspieszenia - Dariusz Dziekanowski był zawiedziony remisem 1:1.

 - Do 15. minuty Norwegowie nie wyszli z własnej połowy, ale Legia przestała tak grać. A w końcówce opadła już z sił. Zdarzały się sytuacje, gdy na 20–30. metrze nie było żadnego legionisty, który doskoczyłby do rywala. W końcu przez to Legia straciła gola i zmniejszyła swoje szanse na awans do 30 procent - dodał "Dziekan".

Więcej TUTAJ


"FAKT"

"Nowak - najdroższy pacjent Ekstraklasy"


Oto najdroższy pacjent Ekstraklasy! Dawid Nowak zarabia w Bełchatowie 70 tysięcy netto miesięcznie. Klub płaci, a pożytku z zawodnika nie ma żadnego. Jesienią już raczej nie zagra, bo dopiero w październiku wznowi zajęcia po przebytym na początku sierpnia zabiegu kolana.

– Każdy klub w Ekstraklasie ma swojego Nowaka – mówią w GKS i żartują, że jego pensję powinien płacić nie klub, a ZUS.

Więcej TUTAJ

***

"Rybus: W Rosji nikt nie broni wyniku"

– Rosyjska liga jest zupełnie inna niż polska. Tutaj wszyscy idą na wymianę ciosów, nikt nie broni wyniku – mówi Faktowi Maciej Rybus.

– Polska liga wcale nie jest taka słaba. Z niej także można się wybić i trafić do silniejszego zespołu. Trudno porównać mi poziom trudności z Rosją, bo tutaj żadna z drużyn nie kalkuluje. Nikogo nie interesuje, żeby dowieźć do końca meczu 0:0. Do defensywy raczej nie przywiązuje się wagi – opisuje reprezentant Polski.

Więcej TUTAJ


"SUPER EXPRESS"

"Furtok: Lewandowski może zostać królem strzelców"


- To będzie dla niego trudniejszy sezon niż poprzedni, bo wszyscy znają już jego wartość. Mimo to wierzę, że Robert Lewandowski jako pierwszy Polak w historii sięgnie w Niemczech po koronę króla strzelców - mówi przed startem Bundesligi Jan Furtok, były reprezentacyjny napastnik.

- Moją klasyfikację otwiera Robert - deklaruje Furtok. - Drugie miejsce rezerwuję dla Mario Gomeza z Bayernu. Na trzeciej pozycji widzę Holendra z Schalke. Niektórzy wysoko w rankingu strzelców typują także Mario Mandżukicia. Jednak Chorwat po transferze z Wolfsburga do Bayernu nie musi od razu imponować skutecznością.

Więcej TUTAJ

***

"Glik: Czekam na sygnał od selekcjonera"

Kamil Glik nie ukrywa, że skoro gra teraz w klubie Serie A, liczy na zainteresowanie ze strony Waldemara Fornalika. - Gra w kadrze to dla mnie największy honor i czekam na sygnał od selekcjonera. Radzę sobie w Serie A, więc można myśleć o mnie w kontekście kadry. Pamiętajmy, że obrońcy we Włoszech jest najtrudniej, bo oni defensorów mają na pęczki. Mnie jednak na razie się udaje - mówi piłkarz Torino.

- Bardzo żałuję, że z Milanu odszedł Ibrahimović, bo od niego można było się dużo nauczyć. Ale klasowych napastników pozostało wielu. W Napoli jest Cavani, w Lazio - Klose, a w Udinese - Di Natale. Warto zwrócić też uwagę na Robinho z Milanu. Jest taki malutki i zgrabniutki, więc jak włączy przyspieszenie i drybling, to ciężko go zatrzymać - opisuje Glik najlepszych napastników włoskiej ligi.

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się