var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: P. Piotrowski/gks.net.pl

Przegląd prasy: Nikt już nie chce Lenczyka. Fornalik nie lubi Warszawy. Polak przebojem wdarł się do Serie A

Autor: Przemysław Michalak
2012-08-25 13:26:16

Przeglądy prasy w sobotę zawsze są trochę słabsze, ale i tak zdołaliśmy wybrać siedem ciekawszych artykułów z trzech źródeł.

"PRZEGLĄD SPORTOWY"

"Łukasik: Cały czas odczuwam stres"


 - Staram się siebie tonować. Po prostu wyznaczam sobie kolejne cele i staram się je realizować. Osiągnę jeden, myślę na drugim. Zamiast cieszyć się jakimś małym sukcesem, patrzę w przyszłość. Rozmyślanie, że dobrze się wczoraj zagrało, nic nie da. Ważne jest, jak wypadnie się w przyszłości, bo tylko w takim przypadku można odpowiednio się rozwijać - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Daniel Łukasik.

 - Mam świadomość, gdzie gram. Jeszcze, podkreślam, jeszcze, odczuwam taki mały stres przed każdym spotkaniem. Dopiero przyzwyczajam się do całej otoczki wokół Legii, do tempa gry, bo na tym poziomie nie miałem do tej pory okazji rywalizować. Trudno jest też wytrzymać mecz pod względem fizycznym. W czwartek byłem zadowolony, że tak długo wytrzymałem, bo z SV Ried już w 60. minucie łapały mnie skurcze. Z drugiej strony, kiedy gramy na dwóch defensywnych pomocników, jest mi łatwiej, są chwilę by odpocząć - przyznaje młody pomocnik Legii.

Więcej TUTAJ

***

"Nikt już nie chce Lenczyka"

Wiele wskazuje na to, że Orest Lenczyk już za kilka dni przestanie być trenerem Śląska Wrocław. Trwają intensywne poszukiwania następcy. Decyzję w tej sprawie podejmie w poniedziałek prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.

Według ustaleń "PS" przedstawiciele władz klubu, zarówno ci ze strony miasta, jak i ze strony Polsatu, są za zmianą szkoleniowca. Potrzebna jest jednak jeszcze opinia prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza, który w poniedziałek wraca z urlopu i ma niezwłocznie spotkać się z Lenczykiem.

Lenczyk jest w klubie skłócony już z wszystkimi. Źle żyje z zawodnikami, jego dziwacznym charakterem są zmęczeni pracownicy administracyjni. Piłkarze stracili wiarę w metody treningowe szkoleniowca. – On potrafił trzy razy w tygodniu zabierać drużynę na halę dżudo, gdzie robiliśmy fikołki z piłkami lekarskimi. Pewnie, że coś to daje, chodzi o lepszą koordynację ruchową, ale to jest przegięcie. Tej drużynie brakuje treningów piłkarskich. Dopóki jego pomysły nakładały się z tym, co pozostało nam jeszcze po Tarasiewiczu, wyniki były dobre. Teraz jest „zjazd" – mówią zawodnicy Śląska.

Więcej TUTAJ

***

"Polak przebojem wdarł się do Serie A"

Po odejściu Artura Boruca z Fiorentiny realną szansę na regularną grę w Serie A ma tylko Kamil Glik. Nawet chce strzelać gole dla Torino.

Pierwsze większe wyzwanie czeka Torino już w trzeciej kolejce, mecz u siebie z Interem. Na początek jednak spotkania ze Sieną i beniaminkiem Pescarą. Zdaniem Zbigniewa Bońka, Glik jest pewniakiem do gry w pierwszym składzie. – Świetnie się wkomponował, pasuje do stylu drużyny – ocenia były piłkarz Juventusu i Romy.

Więcej TUTAJ 

***

"Fatalny bilans, kiepskie przygotowanie. Czy Ruch się odrodzi?"

Ruch Chorzów przegrał trzy ważne mecze 0:2, 0:5, 0:4. Powodem słabego startu jest złe przygotowanie, brak autorytetu nowego trenera? A może w zeszłym sezonie osiągnięto wyniki ponad stan?

Obecny selekcjoner pracował z Ruchem ponad 3 lata. W tym czasie obie strony dobrze się poznały. Trener słuchał piłkarzy. Za namową drużyny kapitan Rafał Grodzicki potrafił udać się do pokoju szkoleniowca i szczerze poprosić: – Trenerze, może trochę odpuścimy, chłopcy są nieco zmęczeni. 

I Waldemar odpuszczał. Takie podejście do zespołu było w zeszłym sezonie bardzo charakterystyczne. Na dwa dni przed meczem ligowym zawodnicy znacznie zmniejszali intensywność zajęć. W dzień poprzedzający spotkanie mieli tylko rozruch. To przynosiło efekty. Niektórzy z piłkarzy wspominają: – Można powiedzieć, że rywale bali się nas, kiedy przyjeżdżali na nasz stadion. Graliśmy bardzo blisko siebie, agresywnie.

Więcej TUTAJ

***

"Fornalik: Nie czuję, że jestem w cieniu brata"


 - Niewątpliwie sukces pcha do przodu, ale może okazać się również brzemieniem, czynnikiem wywierającym na drużynie większą odpowiedzialność - mówi Tomasz Fornalik w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego".

Nowy trener Ruchu nie czuje, żeby znajdował się w cieniu brata. - Osiągnięcia brata to powód do dumy i radości, tym większej, że wspólnie pracowaliśmy w sztabie odpowiedzialnym za sukcesy Niebieskich. Oczywiście nie jest łatwo zamienić się rolami. Do niedawna miałem węższy zakres pracy, teraz obowiązki i kompetencje się zmieniły. Wcześniej nie miałem z nimi do czynienia. To jest kwestia wyczucia kontekstu pracy, spojrzenia na pewne sytuacje z innej perspektyw - tłumaczy.

Więcej TUTAJ


"FAKT"

"Fornalik nie lubi Warszawy"


Waldemar Fornalik postanowił zmienić obyczaje kadry! Na bazę pobytową reprezentacji Polski przed pierwszym eliminacyjnym meczem z Czarnogórą (7 września) wybrał cichy i spokojny Dwór Oliwski w Gdańsku zamiast położonego w centrum Warszawy hotelu Hyatt, gdzie ostatnio bazowała nasza kadra narodowa.

Więcej TUTAJ


"SUPER EXPRESS"


"Lovrencsics: Wędkowanie moją pasją"


Ledwie Gergo Lovrencsics pojawił się w klubie, a koledzy już wymyślili mu przydomek - "Grzegorz Gulasz".

- Strasznie mnie bawi to przezwisko, chłopaki miały świetny pomysł - śmieje się węgierski piłkarz. - Dzień po dniu coraz lepiej dogaduję się z drużyną, przyjęto mnie naprawdę wspaniale - podkreśla.

Węgierski pomocnik żyje nie tylko piłką nożną. Jego wielką pasją jest wędkowanie. - Łowię ryby, odkąd pamiętam, a zaraził mnie tym mój tata. To nie tylko fajna zabawa, ale również dobry sposób na rozładowanie stresu. Taki wędkarski relaks przydaje się na przykład po przegranym meczu, kiedy na spokojnie chcę przeanalizować wszystkie błędy. Mam nadzieję, że w Lechu nie będzie zbyt często potrzeby takiej analizy, a zostanie sama radość wędkowania - śmieje się.

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się