var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Zbigniew Luchciński/ksppolonia.pl

Przegląd prasy: Milik nie zachwycił Lubańskiego. Historia Andrzeja Rudego. Łukasik: Urban woła na mnie Schweinsteiger

Autor: Przemysław Michalak
2012-09-15 12:55:24

Przyjęło się, że sobota w polskiej prasie musi być nudna, ale tym razem jest inaczej, dlatego wybraliśmy aż 10 materiałów z czterech źródeł.

"PRZEGLĄD SPORTOWY"

"Lubański: Coś jest nie tak. Z ligą, nie z Górnikiem"


 - Skoro Górnik ciągle się osłabia i wciąż jest wysoko, więc coś jest nie tak. Z ligą, nie z Górnikiem, bo tam wszystko robione jest jak należy - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Włodzimierz Lubański.

Na temat Arkadiusza Milika stwierdza: - Widziałem go ostatnio w meczu młodzieżówki z Portugalią. Szczerze? Niczym specjalnym się nie wyróżnił. Wiem, że dużo się o nim mówi, że jest uważany za wielki talent, ale na boisku tego nie potwierdził. Nie w tamtym spotkaniu. W ogóle nie miałem wrażenia, że patrzę na nastoletnią gwiazdę. Ale jeśli ma to coś, to dajmy mu trochę czasu.

Więcej TUTAJ

***

"Kosecki: Zawsze będzie się mówiło, że jestem młody"


 - Mam nadzieję, że to już taka stała tendencja, że młodzi zawodnicy grają w silnych drużynach. To cieszy, bo nie dość, że dobrze się prezentują, to jeszcze widzimy, że szkolenie w naszym kraju poszło do przodu. Każdy z nas chciałby, aby w polskich zespołach było jak najwięcej rodzimych piłkarzy - mówi skrzydłowy Legii, Jakub Kosecki.

 - O mnie zawsze będzie się mówiło, że jestem młody. „Młody Kosa". Stary się jeszcze nie czuję, więc niech tak zostanie - dodaje piłkarz.

Więcej TUTAJ

***

"Frankowski głodny jak diabli"

 - Odwróciłem się, fakt, energicznie, ale zareagowałem na... upierdliwe zachowanie obrońcy Podbeskidzia, który co rusz łapał mnie za rękę, grał po prostu nie fair. Uderzenie nie było celowe, zresztą po tej akcji do końca mojego udziału w spotkaniu był spokój. Ale Wydział Dyscypliny zrobił swoje. Nieważne. Głód piłki mam jak diabli. Przez ostatnie trzy miesiące dużo trenowałem, a mało grałem. A mecze to jednak mecze - Tomasz Frankowski wraca do gry po zawieszeniu za uderzenie rywala.

Więcej TUTAJ

***

"Lech jedzie w ulubione miejsce"


Stadion w Bełchatowie jest ulubionym w Ekstraklasie dla piłkarzy Lecha Poznań. Na dziesięć meczów tylko dwa zakończyły się porażką zespołu z Wielkopolski. To tam zdobywają średnio 1,6 punktu na mecz.

Więcej TUTAJ


"FAKT"

"Polacy nie gęsi, swoje fury mają"


Polscy piłkarze robią wszystko, by dorównać najlepszym. Nasi zawodnicy może nie grają tak jak Messi czy Ronaldo, ale za to ich samochody są na poziomie gwiazd światowego futbolu.

(...) Niektórzy z piłkarzy preferują jednak inne środki komunikacji. Sebastian Mila na treningi Śląska dojeżdża taksówką, a Marek Wasiluk... rowerem. Z uprzejmości kolegów musi za to korzystać Danijel Ljuboja, któremu stołeczna policja odebrała niedawno prawo jazdy za prowadzenie pojazdu po spożyciu alkoholu.

Więcej TUTAJ

***

"Nemec gra o posadę"


Sprawa jest jasna. Jeśli Arka Gdynia przegra na swoim stadionie z Flotą Świnoujście, jej szkoleniowiec może stracić robotę. Jest to o tyle realne, że zespół ze Świdoujścia jest liderem I ligi, wywalczył dotychczas komplet 18 punktów, nie tracąc przy tym gola!

Więcej TUTAJ


"SUPER EXPRESS"

"Łukasik: Trener Urban woła na mnie Schweinsteiger"


- Nawet nie dopuszczałem do siebie myśli, że kolejny rok mógłbym spędzić w Młodej Ekstraklasie. Chciałem już spróbować sił w dorosłej piłce. Ciężko pracowałem na obozie przygotowawczym i są efekty - mówi "Super Expressowi" Daniel Łukasik, pomocnik Legii.

 - - Mam starą ksywkę Miłek, to od miejscowości Miłki, z której pochodzę. A niedawno trener Urban zaczął mówić na mnie... Schweinsteiger. Koledzy z szatni to podchwycili. Nie wiem, czy chodzi mu o podobieństwo wizualne do tego piłkarza, czy o moją grę. Wolałbym, żeby decydowało to drugie (śmiech). A poważnie, to Schweinsteiger jest zawodnikiem wielkiej, na razie nieosiągalnej dla mnie klasy. Ale mogę mieć go za wzór - przyznaje młody piłkarz "Wojskowych".

Więcej TUTAJ

***

"Jaworski: TV Trwam wyręczy telewizję publiczną"

- Słynie z tego że jest zawsze blisko ludzi, a skoro władze tv publicznej nie są w stanie zagwarantować polskim kibicom możliwości oglądania meczów naszej reprezentacji, to TV Trwam chce to zapewnić - mówi poseł PiS Andrzej Jaworski.

- Dzień przed ostatnim meczem Polski z Mołdawią wysłałem pismo do Sportfive z propozycją rozpoczęcia negocjacji, a reprezentujący TV Trwam mecenas Bartosz Kownacki jest przekonany, zresztą podobnie jak ja, że TV Trwam ma możliwość pokazania tego ważnego dla Polaków meczu - dodaje.

Więcej TUTAJ

***

"Stefan Antkowiak: Nazwiska nie grają"

W kuluarach mówi się, że głównym kandydatem do wygrania wyborów na nowego prezesa PZPN jest baron z Poznania, Stefan Antkowiak. Co ma do zaoferowania? - Doświadczenie i kompetencje. Zrobię też wszystko, aby zakończyć "wojnę polsko-PZPN-owską". Znam problemy polskiego futbolu i wiem, jak je rozwiązać - przekonuje.

 - Nie chciałbym oceniać innych kandydatów. Lato i Boniek to wielkie nazwiska w polskim futbolu. Ale jest takie stare piłkarskie powiedzenie, że same nazwiska nie grają - dodaje.

Więcej TUTAJ


"RZECZPOSPOLITA"


"Andrzej Rudy: Kiedyś napiszę książkę"


Zdrajcą obwołano go z dnia na dzień. – Kiedyś napiszę o tym książkę – odgraża się Andrzej Rudy, jeden z nielicznych polskich futbolistów tamtych czasów, którzy z powodzeniem grali w największych europejskich klubach. A w latach 80. gwiazda rodzimej ligi, nadzieja kadry i bohater jednego z największych skandali w historii polskim futbolu.

- Wciąż mnie pytają, dlaczego uciekłem - mówi dziś Rudy, podkreślając, że uciekł z kraju „zakłamanego". - Powodów było wiele. Bo chciałem sam decydować o swoim losie, a nie słuchać rozkazów jakichś szarych eminencji, generałów, którzy chcieli mi rozkazywać, gdzie mam grać. Bo nie chciałem się zestarzeć w polskim klubie ze świadomością, że mogę grać w klubach najlepszych w Europie. Bo chciałem mieć godne życie. - Byliśmy pieszczochami, zarabialiśmy wielokrotność górniczych pensji - mówi. - Ale co za to można było kupić? Przez pięć lat gry w ekstraklasie odłożyłem 15 tys. dolarów. Jak to się ma do miliona euro rocznie, bo tyle zarabiałem w Ajaksie?

Mieszka pod Kolonią i choć szuka pracy, dzięki piłkarskiej karierze ma za co żyć. Po burzliwym i głośnym związku z Anną ożenił się z Niemką, matką Joshuy i Joe. Też się w końcu rozeszli, ale Rudy podkreśla, że z nią ma bardzo dobre relacje.

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się