var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: lechita.net

Fartowne zwycięstwo "Kolejorza", niespodziewany i... udany powrót Wilka. GKS Bełchatów - Lech Poznań 0:1 (video)

Autor: Przemysław Michalak
2012-09-17 20:32:58

Słaby mecz na zakończenie czwartej kolejki Ekstraklasy. Tempo dość szybkie, poziom bardzo niski, udane akcje z obu stron można policzyć na palcach jednej ręki. Więcej sytuacji stworzył sobie Bełchatów, ale to Lech wygrał i ma już na koncie 10 punktów. GKS ciągle z dziewiczym dorobkiem.

"Kolejorz" wygrał tylko dlatego, że trener Mariusz Rumak w akcie desperacji dał szansę Jakubowi Wilkowi, który jeszcze kilkanaście dni temu w wywiadzie dla naszego portalu mówił, że nie ma szans na grę i musi jakoś wytrzymać do zimy. 27-letni pomocnik chwilę po wejściu na boisko idealnie dośrodkował na głowę Bartosza Ślusarskiego, a ten akurat w takich momentach potrafi być przydatny i ładnym strzał nie dał szans Adamowi Stachowiakowi.

Gol dla poznaniaków padł zupełnie niespodziewanie, bo od początku drugiej połowy Bełchatów posiadał zdecydowaną przewagę. Nie przełożyło się to jednak na konkrety. Idealną sytuację, po jedynym chyba tego dnia błędzie Manuela Arboledy, miał Paweł Buzała, ale strzelił prosto w Jasmina Buricia. Z kolei na początku spotkania bliski szczęścia był Miroslav Bożok. Dostał dobre podanie od Łukasza Wrońskiego (pierwszy mecz w wyjściowym składzie, obiecujący początek, ale szybko zgasł), lecz piłka tylko odbiła się od słupka. Nieco wcześniej po odważnym wejściu w pole karne Kebba Ceesay dostał podanie od Ślusarskiego i uderzył minimalnie nad poprzeczką. To w zasadzie wszystko, jeśli chodzi o ten mecz.

W doliczonym czasie wyleciał z boiska słabo grający Raul Gonzalez. Bełchatów nieporadnie wykonał rzut rożny, a że w polu karnym Lecha zameldował się Adam Stachowiak, goście mieli dużą szansę na strzał do pustej bramki. Wenezuelczyk jednak sfaulował Bartosza Bereszyńskiego i obejrzał czerwoną kartkę. Gdyby sędzia puścił grę, byłoby 0:2, bo jeden z lechitów w międzyczasie zdołał trafić do siatki.

Zdaniem "Przeglądu Sportowego" to spotkanie mogło być decydujące dla przyszłości Kamila Kieresia. Naszym zdaniem jego zwolnienie już teraz byłoby niesprawiedliwe. GKS aż tak tragicznie nie gra, po prostu brakuje szczęścia, a ono prędzej czy później nadejdzie. Lech wygrał szczęśliwie, jednak znów pokazał, że ma małą siłę rażenia i w większości meczów rundy jesiennej będzie się męczył w ofensywie.

GKS Bełchatów - Lech Poznań 0:1 (0:0)
0:1 - Ślusarski 66'

Bełchatów: Stachowiak (2,5) - Raul Gonzalez (1,5), Szmatiuk (2,5), Lacić (2,5) (88' Sawala - bez oceny), Basta (2) - Kosowski (2), G. Baran (2,5), Bożok (2,5), Wacławczyk (2,5) (78' Stulin - bez oceny), Wróbel (2) - Wroński (2) (55' Buzała - 2).

Lech: Burić (3) - Ceesay (3), Wołąkiewicz (2,5) (83' Henriquez - bez oceny), Arboleda (3), Kamiński (2) - Możdżeń (2,5) (62' J. Wilk - 3), Trałka (2), Murawski (2,5), Lovrencsics (2) (78' Bereszyński - bez oceny), Tonew (2) - Ślusarski (3).

Sędzia:
Tomasz Wajda (Żywiec).
NOTA od 2x45.com.pl: 3,5.

Żółte kartki: Baran, Stulin - Lovrencsics, Trałka, Wołąkiewicz. 
Czerwona kartka: Raul Gonzalez (90' Bełchatów, za faul taktyczny).
Widzów: 2400.

Piłkarz meczu:
Jakub Wilk.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się