var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: legia.net

Ekstraklasa: Lyczmański przestanie być sędzią międzynarodowym. Reiss dyrektorem marketingu? Widzew pobije rekord?

Autor: Przemysław Michalak
2012-09-18 02:39:08

10 newsów w kolejnym przeglądzie wydarzeń z Ekstraklasy.

"PZPN informuje: Lyczmański stracił status sędziego międzynarodowego"

Zarząd Kolegium Sędziów podjął decyzję o zawieszeniu sędziów Adama Lyczmańskiego i Roberta Małka. Arbitrzy nie będą prowadzić spotkań T-Mobile Ekstraklasy do 19 października - uściśla oficjalna strona PZPN wcześniejszy komunikat PAP.

Podjęto także decyzję, że na liście sędziów międzynarodowych na rok 2013 Lyczmańskiego zastąpi Paweł Raczkowski.

Zarząd Kolegium Sędziów zdecydował także o przesunięciu z I do II ligi sędziego Michała Mularczyka za rażące błędy w meczu Arka Gdynia - Bogdanka Łęczna. Do II ligi został także zdegradowany obserwator tego spotkania Władysław Popczyk, który wystawił nieadekwatną ocenę sędziom i spotkał się z nimi poza stadionem.

źródło: PZPN

***

"Widzew przed szansą na historyczny wyczyn"


Widzew Łódź w pierwszych czterech kolejkach odniósł cztery zwycięstwa. Już po poprzednim meczu informowaliśmy, że taki start łodzianie zaliczyli po raz ostatni 21 lat temu, w sezonie 1991/1992. Wcześniej taki wyczyn miał miejsce jeszcze w 1947 roku, w trakcie walki o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej - informuje Widzewiak.pl

Za niespełna tydzień widzewiacy powalczą o piąte z kolei zwycięstwo i jeśli uda im się je wywalczyć, to będzie to wyczyn historyczny. O ile najlepsze rozpoczęcie sezonu w historii jest na wyciągnięcie ręki, to do najdłuższej serii zwycięstw jeszcze daleka droga. W 1997 roku widzewiacy wygrali 13 razy z rzędu.

źródło: widzewiak.pl

***

"Reiss dyrektorem marketingu w Lechu?"

Piotr Reiss nie przyjmuje argumentów dotyczących swojego wieku i tego, że jako 40-latek za bardzo się Lechowi nie przyda. - Życzę każdemu takiego rozmieniania się na drobne w wieku 40 lat. Umówmy się, że mój powrót od strony sportowej ocenisz za kilka miesięcy. Ja nie tylko czuję się na siłach grać w ekstraklasie, ale mentalnie czuję się najsilniejszy w całej dotychczasowej karierze. Zatem, pożyjemy - zobaczymy - powiedział dziennikarzowi tygodnika "Piłka Nożna".

Plotkuje się, że Reiss podpisał kontrakt głównie po to, żeby rozegrać pożegnalny mecz i zostać dyrektorem marketingu klubu. - (...) Jeśli chodzi o moją rolę w klubie po zakończeniu kariery, to jestem przekonany, że wspólnie z zarządem wykorzystamy w najlepszy sposób mój potencjał. Na razie jeszcze w ogóle o tym nie myślę - przekonuje.

źródło: Piłka Nożna/pilkanozna.pl

***

"Rumak: Byliśmy jak wytrawny bokser"


- Na konferencji przedmeczowej mówiłem, że Bełchatów nie jest słabym zespołem i to się dzisiaj potwierdziło - mimo powiedział trener Lecha Poznań, Mariusz Rumak.

- Chwała moim zawodnikom, że jak wytrawny bokser potrafili znokautować rywala w odpowiednim momencie, a potem utrzymać wynik. GKS też miał swoje sytuacje, ale prawdziwą sztuką jest wygrać mecz, gdy wcale nie gra się dobrze - dodał Rumak.

źródło: lechpoznan.pl

***

"Kiereś: Znowu nieskuteczność"

 - Niestety, po raz kolejny po naszym meczu ciśnie się na usta słowo "nieskuteczność". Skoro nie wykorzystuje się okazji do strzelenia gola, to nie wygrywa się meczu - przyznał rozgoryczony trener GKS Bełchatów, Kamil Kiereś po porażce z Lechem.

- Zawiedliśmy, zwłaszcza pod bramką rywala, który oddał jeden celny strzał i wygrał. To nie jest dla nas dobry moment. Zespół jest załamany. Nie wiem, jak w tej sytuacji zachowa się zarząd klubu. Wierzę jednak w to, że mimo tych porażek ta drużyna się podniesie. Bo ten zespół jest dobrze przygotowany, fizycznie nie odstaje od rywali i nie gra źle. Brakuje jednego, czyli goli - stwierdził Kiereś.

- Nie chcę mi się mówić, że znowu zagraliśmy dobry mecz. W strzałach było 11-6 dla nas, posiadanie piłki: 55-45 procent. Byliśmy równorzędnym rywalem, sprawa wyniku była otwarta, ale zadecydowała nasza nieskuteczność - dodał opiekun bełchatowian.

- Po czterech spotkaniach mamy zero punktów. Szkoda, bo nawet jeden dałby mojemu zespołowi potencjał mentalny na następne mecze. Trzeba usiąść, porozmawiać... Na pewno pewne rozmowy nastąpią i zobaczymy, co się wydarzy. Jedno jest pewne, zespół musi się podnieść, wierzę w to, bo to zespół na środek tabeli - zakończył Kiereś.

źródło: gksbelchatow.com


***

"Trałka: Chyba pierwszy raz wygrałem w Bełchatowie"

 - Po tym meczu będę miał zdecydowanie lepsze wspomnienia z Bełchatowa, niż miałem dotychczas, bo nawet nie pamiętam, czy kiedykolwiek wywiozłem stąd komplet punktów. Dziś wygraliśmy i bardzo się z tego cieszymy. Strzeliliśmy gola w momencie gdy optyczną przewagę mieli gospodarze, Między nami były za duże odległości i GKS to wykorzystywał. Jednak kiedy padł gol, nam grało się już dużo spokojniej i konsekwentnie chcieliśmy dowieźć ten wynik do końca - stwierdził po wygranej z GKS Bełchatów pomocnik Lecha, Łukasz Trałka.

źródło: lechpoznan.pl


***

"Jakub Wilk: Nie sądziłem, że zagram"


- Nie liczyłem na grę w tym meczu, byłem zdziwiony że w ogóle pojechałem do Bełchatowa. Wszedłem i zrobiłem swoje - mówi piłkarz Lecha Jakub Wilk, którego podanie otworzyło Bartoszowi Ślusarskiemu drogę do bramki GKS.

źródło: sport.pl

***

"Fornalik po Górnik - Legia: Mam swoje przemyślenia"


Specjalnym gościem meczu Górnika z Legią Warszawa był trener reprezentacji Polski Waldemar Fornalik. Selekcjoner nie tylko z uwagą śledził zagrania głównych aktorów ligowego klasyka, ale także zerkał z ciekawością na rosnące jak na drożdżach trybuny Stadionu im. Ernesta Pohla.

- Cieszę się, że w Zabrzu powstaje nowy stadion. Sporo się tutaj zmieniło od mojej ostatniej wizyty. Nowe trybuny szybko rosną i mam nadzieję, że niedługo Górnik będzie mógł grać na nowoczesnym obiekcie. Kiedy zakończy się pierwszy etap budowy? - pytał z zaciekawieniem działaczy Górnika Waldemar Fornalik.

Nowy szkoleniowiec kadry czuł się na Roosevelta jak u siebie w domu, co nie dziwi, albowiem przez 3 lata z powodzeniem prowadził zabrzański klub. W przerwie meczu Fornalik rozmawiał z Andrzejem Szarmachem i Janem Kowalskim, przyłączając się do ciekawej dyskusji o dawnej chwale Górnika i aktualnej sytuacji klubu. Przebiegu meczu nie chciał jednak szerzej komentować. - Mam swoje przemyślenia. A samo spotkanie było na pewno ciekawym i dramatycznym widowiskiem - dodaje następca Franciszka Smudy.

źródło: gornikzabrze.pl


***

"Mączyński wraca do gry"

Po dwóch meczach pauzy za czerwoną kartkę otrzymaną w Białymstoku do gry wraca Krzysztof Mączyński. Środkowy pomocnik Górnika Zabrze będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu na mecz z Widzewem.

Mączyński został wykluczony z prestiżowych meczów z Lechem w Poznaniu i Legią w Zabrzu. W zamian wystąpił w meczu Młodej Ekstraklasy z Legią (0:3), którego też nie dokończył. W 59. minucie zobaczył drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę, która nie ma jednak wpływu na możliwość jego gry z Widzewem.

źródło: gornikzabrze.pl


***

"Legia znów zawiodła w końcówce"

W niedzielnym spotkaniu z Górnikiem zwycięstwo wymknęło się Legii w ostatnich dziewięciu minutach. Wtedy Dusana Kuciaka pokonali Oziębała i Danch. Jest to już kolejna taka sytuacja w tym sezonie.

Podobnie było w spotkaniach Ligi Europy z Metalurgsem Lipawa i Rosenborgiem Trondheim. Na Łotwie podopieczni Jana Urbana stracili zwycięstwo dziewięć minut przed końcem spotkania, natomiast w Norwegii "Dzieci Troli" zapewniły sobie wygraną cztery minuty przed zakończeniem meczu.

- Nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Najwidoczniej w końcówkach spotkań brakuje nam koncentracji. Musimy się nad tym zastanowić i popracować przed kolejnymi meczami - powiedział Marek Saganowski.

Trzeba jednak dodać, że w tym sezonie legioniści również potrafili przesądzać o losach rywalizacji w ostatnich minutach. Tak było w meczach z SV Ried i Podbeskidziem.

źródło: legia.com


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się