var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Zbigniew Luchciński/ksppolonia.pl

Ekstraklasa: Baszczyński wypada na miesiąc! Hajto: Nie żal mi Makuszewskiego. "Ebi nie będzie wzmocnieniem Jagiellonii"

Autor: Przemysław Michalak
2012-09-18 17:40:56

Kolejny przegląd wydarzeń w Ekstraklasie. Tym razem 10 newsów.

"Baszczyński wypada na miesiąc!"

Duży problem ma Polonia Warszawa, bo będący w dobrej formie na początku sezonu Marcin Baszczyński w meczu z Jagiellonią złamał palec w lewej nodze i czeka go miesiąc przerwy! Trener Piotr Stokowiec może się pocieszać, że do zdrowia powrócili za to Adam Kokoszka i Jacek Kiełb.

źródło: pilkanozna.pl/Fakt

***

"Hajto: Nie żal mi Makuszewskiego"

Tomasz Hajto w rozmowie z tygodnikiem "Piłka Nożna" zapewnia, że nie rozpacza po sprzedaży Macieja Makuszewskiego do Tereka Grozny. - Nie jest mi żal, ponieważ klub zarobił na Maćku milion euro netto. To w naszej rzeczywistości naprawdę duże pieniądze. Nie jesteśmy Legią Warszawa czy Lechem Poznań, aby odrzucać takie oferty. Zachowujemy spokój, znajdziemy zastępstwo dla Maćka - powiedział trener Jagiellonii.

Pytania o formę Euzebiusza Smolarka trochę go irytowały. - A co ja mam panu powiedzieć po kilku dniach pracy? Mam kłamać, albo wygłaszać oklepane slogany? Za wcześnie jest, żeby to uczciwie ocenić - stwierdził "Gianni".

źródło: Piłka Nożna

***

"Czykier: Ebi nie będzie wzmocnieniem Jagiellonii"

 - Pewnie Smolarek będzie miał swoje momenty, ale wielkim wzmocnieniem Jagiellonii nie będzie. Uważam, że te pieniądze warto było zainwestować w kogoś innego - twierdzi w rozmowie z eurosport.onet.pl były piłkarz Jagiellonii, Dariusz Czykier.

źródło: eurosport.onet.pl

***

"Kędziora: Rywale traktowali nas średnio poważnie. Teraz zyskujemy szacunek"

- Nie baliśmy się grać do przodu. Wysoki pressing, dwójka napastników, wysokie skrzydła. Taki już jest nasz styl - cieszy się po spotkaniu z Lechią Gdańsk Wojciech Kędziora.

- Możliwe, że rywale na początku traktowali nas średnio poważnie, ale teraz zyskujemy sobie u nich szacunek - dodał napastnik Piasta Gliwice w rozmowie z dziennikiem "Sport".

źródło: Sport

***

"Płatek: Rywale rozczytali Nakoulmę"

Prejuce Nakoulma nie błyszczy już tak jak jesienię poprzedniego roku. Zdaniem Artura Płatka, byłego trenera m.in. Cracovii i Pogoni Szczecin, obecnie współpracownika Kaiserslautern, wpływ na to ma pewne zmęczenie piłkarza Górnika Zabrze polską ligą.

 - Chyba mentalnie latem był już poza Polską, a nie jest łatwo w takiej sytuacji "wrócić" do gry. Ale jest też inny problem. Wiosną oglądali go w 5-6 meczach ludzie z Hannoveru, Kaiserslautern i kilku innych klubów. Był "pod grą" średnio po 25 minut. Dla nich to za mało. Rok temu Nakoulma to była nowość i miał "dynamit" w nogach. Dziś jest wolniejszy a rywale "przeczytali" go  - uważa Płatek.

źródło: Sport

***

"Z Dudkiem i Lebedevem, ale bez Ben Dhifallaha"


Piłkarze Widzewa we wtorek wznowili treningi po jednym dniu wolnego. W zajęciach uczestniczyli Sebastian Dudek i Aleksandr Lebedev, którzy w meczu z Zagłębiem doznali urazów. Wygląda na to, że niezbyt poważnych. Nadal natomiast uraz leczy Mehdi Ben Dhifallah. Rehabilitację po kontuzji przechodzi także Adam Banasiak. Obaj na razie ćwiczą na siłowni.

źródło: widzewiak.pl

***

"Furman: Legią żyje 24 godziny na dobę"

- Ja Legią żyję praktycznie 24 godziny na dobę. To miasto jest – można tak powiedzieć – legijne. Na każdym kroku widać kibiców, dają znać, że są z nami. Zależy mi na Legii bardzo, ale nie dzielę tego w ten sposób. Osobiście, jako chłopakowi związanemu z klubem, zależy mi tak samo, jak piłkarzowi, którego celem jest osiągnąć wraz z zespołem jak najlepszy wynik - przekonuje Dominik Furmna, który odpowiadał na pytania kibiców za pośrednictwem portalu Legia.net.

- Narażę się kibicom Barcelony, no trudno, ale kibicuję Realowi Madryt. Galaktyczni są dla mnie – póki co – właśnie galaktyką, choć pomarzyć wolno każdemu. W Anglii, ze względu na świetnego Stevena Gerrarda, najbliżej mi do Liverpoolu, choć lubię też Arsenal. Na razie – telewizor. Kiedyś – oby coś więcej - ujawnia swoje marzenia autor dwóch goli dla Legii w dwóch ostatnich kolejkach.

źródło: legia.net


***

"Djurdjević będzie gotowy na Pogoń"

Dobra wiadomość dla kibiców Lecha Poznań. Uraz nadgarstka jakiego podczas jednego z treningów nabawił się Ivan Djurdjević nie jest poważny i piłkarz będzie mógł zagrać w kolejnym spotkaniu ligowym.

Doświadczony Serb z powodu kontuzji opuścił poniedziałkowe spotkanie z GKS-em Bełchatów, ale jego ręka ma się już lepiej i w meczu z Pogonią Szczecin będzie on do dyspozycji Mariusza Rumaka.

- Badania nie wykazały niczego poważnego i do meczu z Pogonią Szczecin Ivan będzie mógł się przygotowywać z całym zespołem - powiedział lekarz Poznań Paweł Bąkowski.

źródło: lechpoznan.pl

***

"Bełchatów osłabiony przed meczem ze Śląskiem"

Sytuacja kadrowa pierwszej drużyny GKS Bełchatów coraz bardziej się komplikuje. W ostatniej chwili ze składu na mecz z Lechem z powodu kontuzji wypadli Maciej Wilusz i Mateusz Mak. Ich powrót na boisko może się przedłużyć.

Wilusz doznał kontuzji kolana, a Mak narzeka na uraz barku. Dolegliwości obu zawodników są na tyle poważne, że być może potrzebne będą interwencje chirurgiczne.

Zespołowi od dłuższego czasu nie mogą pomóc napastnicy Michał Mak i Dawid Nowak, a po spotkaniu z Lechem za czerwoną kartkę pauzować będzie Raul Gonzalez.

źródło: gksbelchatow.com

***

"Ukah wraca do gry"

Kontuzjowani piłkarze Jagiellonii powoli zdrowieją. Do gry pali się już Ugochukwu Ukah. - Ugo jest po kontrolnych badaniach i lekarz dał mu zielone światło. Nigeryjczyk trenuje na pełnych obciążeniach dopiero od poniedziałku, ale pracował wcześniej indywidualnie, bez kontaktu z przeciwnikiem. Na sobotni mecz będzie już do dyspozycji trenera - mówi Marcin Piechowski, fizjoterapeuta drużyny.

Bliski powrotu do gry jest również Tomasz Zahorski, natomiast przedłuża się sprawa z innymi Tomaszami - Porębskim i Bandrowski. - Według mnie wszystko jest ok, ale póki on sam nie będzie czuł, że jest dobrze to nie będzie grał bo się blokuje. Tomek miał problem z kręgosłupem i wciąż odczuwa dyskomfort. Czy będzie gotowy już na sobotę, czy dopiero na przyszły tydzień to ciężko stwierdzić - komentuje Piechowski stan zdrowia Bandrowskiego.

źródło: jagiellonia.pl


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się