var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Filip Trubalski/ft-photos.blogspot.com

Przegląd prasy: Traore: Chcę strzelić gola, który zachwyci świat. Reiss: Czułem się jak w matriksie. Ile zarabiają sędziowie?

Autor: Przemysław Michalak
2012-09-22 13:17:24

Niemal tradycyjnie prasa w sobotę jest trochę uboższa niż w tygodniu, ale zdołaliśmy wybrać siedem ciekawych materiałów.

"PRZEGLĄD SPORTOWY"

"Reiss: Czułem się jak w matriksie"


Piotr Reiss zapomniał już o sposobie, w jakim Lech rozstał się z nim w 2009 roku. - Z perspektywy czasu inaczej to oceniam. Nie mam do nikogo żalu, bo wiem, że na bazie szczątkowych informacji, jakie wtedy posiadali, musieli podjąć taką decyzję. Teraz to już zamknięty temat. Dzięki mojej stronie internetowej, a także autobiograficznej książce, byłem w stanie cały czas komunikować się z moimi fanami, a oni nawet na moment się ode mnie nie odwrócili. Za to jestem im bardzo wdzięczny - mówi "Przeglądowi Sportowemu".

 - Popiera pan zatrudnianie w klubach osób z zarzutami korupcyjnymi? - pyta wprost dziennikarz. - A jednak... No dobrze... W świetle polskiego prawa każdy człowiek, któremu postawiono zarzuty, do momentu skazania jest niewinny. Czy wyobrażacie sobie, abym po tym spektakularnym zatrzymaniu przestał wychodzić na ulicę, unikał miejsc publicznych? Nikt nie wie, kiedy zapadnie wyrok. Co, jeśli zostanę oczyszczony dopiero za dziesięć lat? Mam przez ten czas siedzieć w domu na bezrobociu? W tej sprawie część oskarżonych osób przyznała się do winy, dobrowolnie poddała się karze. Słyszałem takie same propozycje. Mówiono mi: przyznaj się, będzie lepiej, pojedziesz do domu. A ja byłem zdezorientowany, bo do czego miałem się przyznawać? Czułem się jak w jakimś matriksie. Dobrze, że nie uległem tym manipulacjom - odpowiada nowy napastnik "Kolejorza".

Więcej TUTAJ

***

"Trener Śląska: Polską ligę znam z Albanii"

 - Nie będę opowiadał, że już wszystko wiem, bo bym kłamał. Z każdym dniem jestem jednak mądrzejszy. Widziałem już kilka meczów w telewizji. Oglądałem polską ekstraklasę w Albanii. W każdy poniedziałek, w Eurosporcie 2 - mówi nowy trener Śląska, Stanislav Levy.

 - Faktycznie, nigdy nie trafiłem na mecz Śląska. No to teraz już wiem dlaczego. Lubię oglądać mecze z całej Europy. Po tym, jak skontaktował się ze mną Śląsk, szczegółowe informacje już sobie łatwo znalazłem. Należę do osób, którą wiele godzin spędzają na oglądaniu meczów. W telewizji, a najlepiej na żywo - zapewnia Czech.

Więcej TUTAJ

***

"Glik: Dużo się w kadrze zmieniło, na korzyść"

 - Nie oszczędzałem się w czasie przygotowań. Ciężko trenowałem z myślą, żeby ten sezon zagrać na wysokim poziomie. W sparingach przed rozpoczęciem rozgrywek nie ponieśliśmy żadnej porażki i już wtedy dawałem sygnały, że z moją formą będzie jeszcze lepiej niż w zeszłym sezonie. Jestem doceniany we Włoszech: przez kibiców, dziennikarzy i ludzi w klubie. Widzę, że mnie wspierają. Czuję się też mocny. A co do meczu z Interem, to mimo porażki rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie. Rzadko się zdarza, że drużyna przegrywająca schodzi do szatni przy oklaskach własnych kibiców - mówi Kamil Glik, dobrze radzący sobie w Torino.

O reprezentacji mówi, że zmieniła się na korzyść. - Widać, że trener Fornalik przykłada wagę do każdego szczegółu. Dużo pracujemy nad stałymi fragmentami gry, co w dzisiejszej piłce jest bardzo ważne. Za kadencji trenera Smudy było tego mniej. Poza tym obecny i były selekcjoner to całkiem inne osobowości.

Więcej TUTAJ

***

"Właściciel Widzewa zmiękł i zmienia politykę"

Sylwester Cacek z Widzewa Łódź wyciąga rękę do byłych piłkarzy i łódzkiego biznesu. Niektórzy uważają, że jest już za późno.

Cacek tuż po tym, jak odkupił piłkarską spółkę od Zbigniewa Bońka (2007 rok), otoczył się ludźmi ze stolicy, którzy wiele lat byli jego współpracownikami. Właścicielowi zarzucano, że zatrudnił fachowców od bankowości a nie od futbolu. W efekcie Cacek przeinwestował, a na dodatek popadł w konflikt z legendami klubu, kibicami i władzami miasta.

Więcej TUTAJ

***

"Zagrają o posadę Probierza?"


Wiele osób widzi we mnie "trupa", wszyscy po kolei mnie zwalniają. A ja spokojnie pracuję. W życiu tylko w trudnych chwilach pokazuje się charakter. Jestem człowiekiem, który się nie poddaje - deklaruje przed meczem z Lechią trener Wisły Kraków Michał Probierz.

Bogusław Kaczmarek nie ma zamiaru uczestniczyć w spektaklu pod tytułem „zwalnianie Probierza". – Nie uważam, że los trenera Wisły wisi na włosku. W cywilizowanych rozgrywkach obowiązują kontrakty i trzeba ich przestrzegać. Skoro Wisła z pompą zatrudniła szkoleniowca, to nie po to, by go zwalniać. Zwłaszcza że Michał Probierz ma trenerski kręgosłup i zawodników z potencjałem – mówi trener Lechii.

Więcej TUTAJ


"FAKT"

"Sędziowska lista płac
"

Chociaż poziom piłkarskiej ekstraklasy nadal mocno odbiega od poważnych lig zagranicznych, polscy arbitrzy nie powinni wstydzić się swoich zarobków. Od nowego sezonu jak pączki w maśle mają zwłaszcza ci, którzy zdecydowali się podpisać zawodowe kontrakty z PZPN.

Każdy z zawodowych sędziów miesięcznie inkasuje bowiem od 7 do 12 tysięcy złotych, a jeśli na koniec sezonu przekroczy liczbę 21 prowadzonych spotkań otrzyma powyżej dziesięciu tysięcy złotych jednorazowej premii. Nawet, jeśli tego progu nie uda się przekroczyć i niektórym z nich pokaźny bonus przejdzie koło nosa, zryczałtowana stawka w wysokości 1500 zł za każdy mecz w ekstraklasie powinna to zrekompensować.

Więcej TUTAJ


"SUPER EXPRESS"

"Traore zwolnił Mourinho, zwolni Probierza?"


- W czterech ligowych meczach strzeliłem dwa gole, więc forma jest. Do Krakowa jedziemy bez strachu, bo, jak to się mówi, nikt nie wybiera się na wojnę, żeby umrzeć - opowiada "Super Expressowi" gwiazdor Lechii, Abdou Razack Traore, który pięć lat temu jako piłkarz Rosenborga zwolnił z Chelsea Jose Mourinho, a teraz może przesądzić o losie Michała Probierza w Wiśle. - Niedawno urodziła mi się druga córeczka, której zadedykowałem gola strzelonego Piastowi. Tamten mecz jednak przegraliśmy, a ja chcę jej zadedykować wygraną. I po to jadę do Krakowa.

Filmik z jego interwencją w meczu z Koroną, kiedy stając na rękach, nogami próbował zablokować uderzenie z rzutu wolnego, obejrzało kilkaset tysięcy osób. - Szykuję jednak coś o wiele większego. Chcę strzelić takiego gola, który zachwyci cały świat. Nie zdradzę szczegółów, powiem tylko, że to uderzenie z powietrza, niezwykle trudne do wykonania. Któregoś dnia spróbuję. Takie gole strzela się raz w karierze, a moim wzorem jest pod tym względem Zlatan Ibrahimović - przyznaje Traore.

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się