var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: pogononline.pl

Ekstraklasa: "Edi skrzywdził zespół". Gikiewicz: Piszecie, że jestem drewniany. Ljuboja: Salinas to wielki piłkarz

Autor: Przemysław Michalak
2012-09-24 02:51:05

Tomasz Wróbel z Bełchatowa: - "Jesteśmy w czarnej dupie". 13 newsów w kolejnym przeglądzie wydarzeń z Ekstraklasy.

"Gikiewicz: I tak napiszecie, że jestem drewniany"

Łukasz Gikiewicz w końcu zdobył bramkę i chyba od razu poczuł się pewniejszy, bo zaczął podszczypywać media, które nie bez powodu go krytykowały w ostatnich miesiącach.

 - Zaraz zaczniecie mi wyliczać, że strzelam dwa gole na sezon, ale inni zawodnicy też nie strzelali, nie tylko napastnicy muszą strzelać, gdyby Waldek strzelił też byśmy wygrali. Nie przeszkadza mi, że piszecie, że jestem drewniany, że nie umiem grać w piłkę, udało się strzelić bramkę, a wy będziecie pisali, że to wypadek przy pracy i że w następnym meczu Gikiewicz nie zagra. Takie jest życie - stwierdził napastnik Śląska, cytowany przez portal slasknet.com.

źródło: slasknet.com

***

"Mila: Prosimy o trochę cierpliwości"

 - Przede wszystkim cieszę się ze zwycięstwa i zdobytych trzech punktów. Asysty też mnie oczywiście cieszą, ale to tylko statystyki indywidualne. Zawsze na pierwszym miejscu jest drużyna - powiedział Sebastian Mila, którego powrót okazał się ozdrowieńczy dla Śląska.

 - To był dla mnie pierwszy mecz w tym sezonie ligowym i na początku trochę dziwnie się czułem, ale szybko to minęło i już później byłem cały czas w grze. Sił mi chyba też starczyło, a więc nie było źle. Widać w naszej grze postęp. Może nie jest jeszcze doskonale, ale mały kroczek zrobiliśmy. Potrzebna jest teraz cierpliwość i z meczu na mecz będzie lepiej. Nie można wszystkiego od razu poprawić. Prosimy o trochę cierpliwości, a zapewniam, że kibice będą z nas zadowoleni - dodał kapitan mistrzów Polski.

źródło: slaskwroclaw.pl

***

"Kosowski: Co z tego, że rywale nas chwalą?"

 - Nie wiem co się stało. Drużyna najwyraźniej jest w kryzysie i nie tylko pod względem fizycznym. Straciliśmy gola już w drugiej minucie po przerwie i nie mogliśmy na tę sytuację zareagować. Wciąż nie mamy na naszym koncie punktów i nie zmieni to fakt, że znów trener rywali nas komplementuje. Być może nie zasługujemy na porażki, ale i tak przegrywamy. Wydaje mi się, że coś musi się stać, należy rozwiązać ten problem i im szybciej to się stanie, tym będzie lepiej dla nas - irytował się skrzydłowy GKS Bełchatów, Kamil Kosowski po piątej w tym sezonie porażce.

źródło: slaskwroclaw.pl

***

"T. Wróbel: Jesteśmy w czarnej dupie"

Tomasz Wróbel strzelił gola dla Bełchatowa w meczu ze Śląskiem, ale nie dało to jego drużynie choćby remisu. GKS po pięciu kolejkach nadal jest bez punktów.

 - Jesteśmy w przysłowiowej czarnej d…. Kolejne zespoły punktują, a my jeszcze z zerowym dorobkiem. Nie możemy się jednak załamywać, bo jeżeli my to zrobimy, to czeka nas już tylko ligowa śmierć - stwierdził skrzydłowy bełchatowian.

źródło: eurosport.onet.pl


***

"Kiereś: W poniedziałek porozmawiam z prezesem"


- Od kilku lat systematycznie tracimy po sezonie grupy piłkarzy, tak było i w tym roku, a mieliśmy przed tym meczem pięciu kontuzjowanych zawodników. Te braki kadrowe są bardzo widoczne i to wyraźnie przekłada się na wyniki. Jako trener odpowiadam za nie, jutro porozmawiam z prezesem i mogą z tego wyniknąć jakieś decyzje, ale dzisiaj nie chcę o tym rozmawiać - powiedział trener Bełchatowa, Kamil Kiereś, cytowany przez Wirtualną Polskę.

Oficjalna strona Śląska cytuje już mniej konkretną wypowiedź Kieresia. - Na pewno nie jest to miły moment dla mnie jako trenera i dla zespołu. Fatalnie rozpoczęliśmy ten sezon, ponieśliśmy piątą porażkę i wciąż nie zdobyliśmy jeszcze w tym sezonie punktów. W pierwszej połowie nie mogę powiedzieć, że graliśmy dobry futbol, ale staraliśmy się konsekwentnie realizować założenia taktyczne. Nie ustrzegliśmy się błędów, jednak dzięki takiej postawie zdobyliśmy gola. Duży wpływ na wydarzenia na boisku miała 47. minuta. Śląsk zaraz po wyjściu z szatni zdobywa wyrównującego gola i stwarza sobie mentalną przewagę. My natomiast po stracie gola graliśmy już słabo i ponieśliśmy zasłużoną porażkę. Niestety ubytki kadrowe i bramki spowodowane kontuzjami odbijają się na naszych wynikach.

źródło: wp.pl/slaskwroclaw.pl

***

"Levy: Stałe fragmenty bronią Śląska"

Potwierdziło się to, co mówiłem przed spotkaniem. Pojedynek z GKS-em Bełchatów był bardzo trudny, bo nie jest to drużyna, która zasługuje na ostatnie miejsce w tabeli. Dlatego tym bardziej cieszę się z tego, że udało nam się zdobyć trzy punkty - mówił trener Śląska, Stanislav Levy.

- Na pewno powinniśmy wykorzystywać takie sytuacje, które mieliśmy przy stanie 2:1. Kontrataki muszą lepiej wyglądać w naszym wykonaniu i właśnie nad tymi elementami musimy jeszcze popracować. Dużo do naszej gry wniósł Sebastian Mila, a szczególnie widocznie to było przy rzutach wolnych. Te stałe fragmenty gry są ogromną bronią Śląska i dzisiaj to potwierdziliśmy - dodał czeski szkoleniowiec.

źródło: slaskwroclaw.pl


***

"Skowronek: Edi skrzywdził zespół"

- Myślę, że poprawnie zaczęliśmy spotkanie. Staraliśmy się być konsekwentni, realizować nasze założenia. W pierwszej połowie było widać, że Pogoń chce wygrać. Po przerwie kontuzja, następnie czerwona karta przyczyniły się do tego, że zespół grał w osłabieniu. W drugiej połowie to jednak Lech był częściej przy piłce. Chciałbym jednak pochwalić mój zespół, który utrzymał remis. W trudnej sytuacji pokazaliśmy charakter - powiedział po meczu z Lechem Poznań trener Pogoni Szczecin, Artur Skowronek.

PAP dodaje, że szkoleniowiec beniaminka miał żal do Ediego za czerwoną kartkę. - Druga połowa to już przewaga Lecha, co było konsekwencją czerwonej kartki Ediego i kontuzji Traore. Mam trochę pretensji do Andradiny za tę kartkę, bowiem skrzywdził zespół - nie ukrywał.

źródło: lechpoznan.pl/PAP

***

"Rumak: Szkolny błąd Ślusarskiego"

- Mecz był emocjonujący i w kategoriach widowiska mógł się podobać. W kategoriach wyniku straciliśmy dziś dwa punkty. Stworzyliśmy wiele sytuacji, brakowało niestety konsekwencji i precyzji. Szkoda, że po szybko strzelonej bramce, straciliśmy gola. Bartek Ślusarski mógł jednak jeszcze przed przerwą dać nam prowadzenie, ale popełnił szkolny błąd. Od czerwonej kartki dla Ediego graliśmy z jednej strony na drugą, dzięki czemu mieliśmy wiele okazji. Zabrakło nam dziś jednak wykończenia - powiedział po meczu z Pogonią Szczecin trener Lecha Poznań, Mariusz Rumak.

źródło: lechpoznan.pl

***

"Ślusarski: Wstyd mi za to"


- Naprawdę nie wiem, kto nie strzela takich okazji? Wstyd mi za to, ale wszystko zrobiłem dobrze i może niepotrzebnie przekładałem piłkę na lewą nogę, trochę się z piłką wygoniłem poza światło bramki i nie trafiłem. Tak bywa, po przerwie koledzy też nie grzeszyli skutecznością - skomentował zmarnowanie wymarzonej sytuacji Bartosz Ślusarski, cytowany przez Polską Agencję Prasową.

- Mam nadzieję, że odbiję sobie to w Gdańsku - dodał napastnik Lecha.

źródło: PAP

***

"Ljuboja: Salinas to wielki piłkarz"


- Jest mi bardzo przyjemnie, że mamy wielkiego piłkarza w składzie, wnosi bardzo wiele do gry – mówię o Jorge Salinasie. Po odejściu Rybusa nie mieliśmy zawodnika, który gra inteligentnie, co jednym podaniem potrafi stworzyć zagrożenie. On, ja i Radović gramy spontanicznie. Salinas pomoże nam swoją techniką, dziś w piłce problemem jest utrzymanie się przy piłce od 30 metra przed bramką rywala, dzięki Salinasowi będzie nam łatwiej temu sprostać - chwali młodego Paragwajczyka Danijel Ljuboja, który w niedzielę był gościem Ligi+ Extra w Canale+.

- Szkoda, że najlepsi piłkarze z Polski wyjeżdżają z kraju, przez to poziom nigdy nie będzie tak wysoki jak w Niemczech czy Francji. Zdarzają się dobre mecze, ale nie jest ich tak dużo jak w tamtych ligach - nie ukrywa napastnik Legii.

- Czy jestem zadowolony ze swojej kariery? Mogłem pewnie pójść półkę wyżej – do Bayernu czy Milanu, nie udało się. Szkoda, będąc w VfB Stuttgart mogłem pójść dalej, ale ogólnie jestem z siebie zadowolonym. W życiu trzeba się cieszyć z tego co się ma - przekonuje Serb.

źródło: legia.net/Canal Plus

***

"Zieliński: Moja w tym głowa, żeby Jankowski wrócił na usta kibiców"

W niedzielę rano pisaliśmy o fatalnej passie Macieja Jankowskiego, który ostatniego gola dla Ruchu Chorzów strzelił 31 marca. Problem widzi też trener Jacek Zieliński. - Poza Jankowskim było w naszej drużynie jeszcze kilka innych słabych punktów - mówił po meczu z Koroną.

- Dlaczego duet Piech-Jankowski nie funkcjonuje tak, jak kiedyś? Nie jestem tak mądry, by na to odpowiedzieć po ledwie dwóch tygodniach spędzonych w Chorzowie. Arek jest nadal mobilny i skuteczny. Maćkowi nie idzie, ale w życiu piłkarza przychodzą takie gorsze okresy. Moja teraz w tym głowa, aby on znów wrócił na usta kibiców - wskazał szkoleniowiec i od razu dodał: - W pozytywnym znaczeniu tego słowa.

źródło: sportslaski.pl

***

"Pareiko powołany do reprezentacji Estonii"

Bramkarz Wisły Kraków, Sergei Pareiko, otrzymał powołanie na kolejne mecze reprezentacji Estonii z Węgrami i Andorą w ramach eliminacji do MŚ w Brazylii.

źródło: wisla.krakow.pl

***

"Wieczorne mecze w piątki o 20.45"

Od szóstej kolejki Ekstraklasy piątkowe mecze, które dotąd rozgrywane były o godzinie 20:30, teraz rozpoczynać się będą 15 minut później, czyli o 20:45.

źródło: Ekstraklasa SA


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się