var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: YouTube

Ekstraklasa: Były piłkarz Widzewa leczy alkoholików. Trener Okocimskiego za Kieresia?! Legia wyceniła straty

Autor: Przemysław Michalak
2012-09-25 01:22:40

Aleksandr Lebiediew zachwycony pobytem w Widzewie: - "Na Białorusi sam prałem sobie stroje". 13 newsów z Ekstraklasy w kolejnym przeglądzie wydarzeń.

"Ostrowski zajął się prowadzeniem... kliniki"

Krzysztof Ostrowski, jeszcze w zeszłym sezonie piłkarz Widzewa, zapowiada, że do profesjonalnej piłki wróci tylko wtedy, gdy dostanie propozycję z Ekstraklasy. Na razie z poważnej piłki zrezygnował i zajął się prowadzeniem kliniki, której jest współwłaścicielem.

Klinika zajmuje się leczeniem ludzi z uzależnień m.in. z alkoholizmu i narkomanii. Razem z kolegą Ostrowski prowadzi ją w Mirkowie, koło Wrocławia. Klinika działa 24 godziny na dobę, pracuje w niej grupa terapeutów, a pacjentów jest coraz więcej. - Mógłbym pograć jeszcze 3-4 lata profesjonalnie w piłkę, ale nie poświęciłbym tyle czasu swojemu biznesowi. A to jest teraz dla mnie najważniejsze, żeby go jeszcze bardziej rozkręcić" - mówi portalowi Widzewiak.pl były pomocnik łódzkiego klubu.

Ostrowski jest gotowy wznowić karierę, ale interesują go oferty wyłącznie z Ekstraklasy. Duże oczekiwania, jak na pomocnika, który w ostatnim sezonie grał regularnie, a nie strzelił ani jednego gola i nie zaliczył ani jednej asysty!

źródło: widzewiak.pl


***

"Łętocha trenerem Bełchatowa?"

Krzysztof Łętocha może zostać nowym trenerem GKS Bełchatów. 48-letni szkoleniowiec obecnie prowadzi Okocimski Brzesko, beniaminka I ligi, który na razie znajduje się w strefie spadkowej.

O kandydaturze Łętochy poinformował Mateusz Borek w magazynie Ekstraklasy na antenie Polsatu Sport Extra. Decyzja o tym, czy zastąpi on Kamila Kieresia, może zapaść już we wtorek.

źródło: Polsat Sport Extra

***

"Stępiński przeszedł do historii Widzewa"

Strzelec bramki w poniedziałkowym meczu - Mariusz Stępiński - zapisał się na trwałe w historii Widzewa jako najmłodszy zdobywca gola dla łódzkiego klubu w Ekstraklasie. Do bramki trafił w wieku 17 lat. Dotychczas najmłodszym zdobywcą gola dla Widzewa był Rafał Kubiak, który w 1996 roku trafił do siatki mając 18 lat w meczu z... Górnikiem Zabrze.

Przypomnijmy, że Stępiński jest też najmłodszym piłkarzem, który w barwach Widzewa debiutował w najwyższej klasie rozgrywkowej.

źródło: widzewiak.pl


***

"Legia wyceniła straty na 200 tys. zł"

Legia sporządziła bilans szkód wyrządzonych podczas piątkowego meczu z Polonią na stadionie przy Łazienkowskiej. Wyceniono je na kwotę ponad 200 tys. złotych. - Orzekane będą zakazy stadionowe w maksymalnym wymiarze. Ponadto na wniosek policji zapisy z monitoringu przekazane zostały organom ścigania. Po szczegółowym oszacowaniu kosztów poniesionych przez Legię strat, klub będzie kierował na drogę prawną wnioski o rekompensatę finansową za naprawę stadionu.

Wstępny wykaz szkód na trybunie północnej:
- wyrwane grzejniki elektryczne w sanitariatach - 14 szt.
- zniszczone drzwi do kabin WC – 11 szt.
- połamane deski sedesowe – 20 szt.
- zniszczone podajniki na papier w kabinach WC - 27 szt.
- zniszczone podajniki mydła w sanitariatach – 13 szt.
- zniszczone kosze na śmieci w łazienkach damskich – 9 szt.
- wyrwane suszarki do rąk – 3 szt.
- potłuczony pisuar – 1 szt.
- wyrwana barierka z kabiny dla niepełnosprawnych
- zniszczona rewizja kanalizacji - 5 szt.
- zniszczony piktogram lampy kierunkowej
- wyrwana roleta z okna pomieszczenia dla ekipy sprzątającej
- wyrwana rewizja pluvi – 3 szt.
- brak gaśnicy i węża hydrantowego z prądownicą
- zniszczone ruszty żeliwne z odwodnień – 13 szt.
- wyrwane uchwyty stalowe na worki na śmieci - 10 szt.
- wyrwany i zdewastowany stół do gry w „piłkarzyki” wraz z cokołem
- spalone (10 szt.) i zniszczone (30 szt.) krzesełka na trybunie
- zniszczenia ścian i elewacji

źródło: legia.com

***

"Widzew złożył do sądu wniosek o zawarcie układu z wierzycielami"

Widzew zwrócił się w piątek z wnioskiem do sądu o zawarcie układu z wierzycielami. Dzięki temu możliwe będzie bieżące funkcjonowanie klubu a także sukcesywne spłacanie zaległego zadłużenia.

- Na dziś klub nie jest w stanie uregulować wszystkich zobowiązań powstałych przed datą złożenia wniosku. W związku z powyższym Zarząd podjął decyzje o złożeniu wniosku do sądu o zawarcie porozumienia z wierzycielami celem odroczenia płatności zobowiązań bez naliczania odsetek w okresie odroczenia płatności, częściowego umorzenia co do należności głównych, całościowego umorzenia co do dotychczasowych odsetek oraz rozłożenia na raty należności głównych, co do których dłużnik zobowiązuje się do spłaty - mówi Monika Miłkowska-Bruczko, prezes Widzewa.
 
Złożenie wniosku nie oznacza, że zagrożone jest bieżące funkcjonowanie drużyny. Tak, jak wcześniej klub informował pierwsza drużyna ma zapewniony budżet i może się skupić tylko i wyłącznie na przygotowaniach do meczów mistrzowskich.
 
Dalsze działania prowadzone będą po przyjęciu przez wierzycieli programu naprawczego obejmującego układ z wierzycielami, co do jego zobowiązań z jednoczesnym już wdrażanym programem restrukturyzacyjnym i oszczędnościowym w zakresie kosztów.
 
O złożonym wniosku zostały poinformowane również odpowiednie organy piłkarskie: Ekstraklasa S.A., ŁZPN i PZPN.

źródło: widzew.pl


***

"Kartka Ebiego raczej nie zostanie anulowana"


Wszystko wskazuje na to, że czerwona kartka Euzebiusza Smolarka z meczu z Piastem Gliwice nie zostanie anulowana. Głos w sprawie napastnika Jagiellonii zabrał Zbigniew Przesmycki przewodniczący Zarządu Kolegium Sędziów.

"Zachowanie zawodnika Jagiellonii mogło być uznane przez sędziego za gwałtowne, agresywne zachowanie z następujących powodów:

 - ruch ręką do tyłu, w okolice twarzy, przeciwnika musi być traktowany jako nie mający nic wspólnego z walką o piłkę. Przeciwnik, po dozwolonym kopnięciu  piłką w zawodnika Jagiellonii, wręcz usuwa się z jego drogi, nie wykonując żadnego ruchu, który by uzasadniał zachowanie zawodnika Jagiellonii;

 - brak jakiegokolwiek uzasadnienia dla wykonania takiego ruchu przez zawodnika Jagiellonii, widoczny dla sędziego kontakt dłoni z głową a także sugestywne zachowanie leżącego na ziemi i trzymającego się za twarz przeciwnika, zmusiło sędziego do uznania, że przewinienie zawodnika Jagiellonii miało miejsce;

 - gwałtowne, agresywne zachowanie może mieć miejsce jedynie wtedy, gdy przeciwnicy nie walczą o piłkę i taka właśnie sytuacja, co uzasadniłem powyżej, ma miejsce w opisywanym przypadku. Dla porównania, w analizowanej we wcześniejszym punkcie (Legia – Polonia) sytuacji z podyktowanym dla Legii rzutem karnym, kopnięcie zawodnika Legii przez zawodnika Polonii, jako mające związek z walką o piłkę, zostało uznane przez sędziego jedynie jako nieostrożne a więc niewymagające nawet kary napomnienia" - czytamy na oficjalnej stronie PZPN.

źródło: PZPN

***

"Lebiediew: Na Białorusi sam prałem sobie stroje"

- To było dla mnie drugie podejście. Jak pierwszy raz pojawiłem się na testach w Widzewie to doznałem kontuzji podczas pierwszych zajęć. Musiałem wrócić do domu. Nie mogłem trenować i z niecierpliwością wyczekiwałem powrotu do pełnej sprawności. Kiedy wróciłem do gry, to otrzymałem sygnał od Widzewa, że klub nadal jest mną zainteresowany i tak tutaj trafiłem. Jestem niezmiernie szczęśliwy, że zostałem graczem Widzewa - przyznał białoruski napastnik Widzewa, Aleksandr Lebiediew.

W porównaniu z Białorusią w Łodzi czuje się on niemalże jak w Barcelonie... - Grając w mojej ojczyźnie, na Białorusi, piłkarze nie byli traktowani tak wspaniale, jak w Polsce. Grałem tam w kilku klubach, ale nigdzie nie było tak, jak w Widzewie. Tutaj wszystko jest niezwykle profesjonalne. Mam tu na myśli odnoszenie się do piłkarza, do jego mieszkania, jego treningów. Dosłownie wszystkiego. Na przykład w Białorusi przychodząc na trening nikt mi nie naszykował koszulki, sam musiałem je przynosić i prać. Wszystko robiłem sam. Natomiast jak przyjechałem do Widzewa, to był to dla mnie zupełnie inny, lepszy świat. Nigdy nie byłem w takim klubie, że przychodzę na trening i mam przyszykowany strój, dzięki czemu mogę skupić się tylko na trenowaniu. Jestem bardzo zadowolony z poziomu treningów, jakiego nigdy nie doświadczyłem u siebie w kraju. Są tutaj bardzo dobrzy specjaliści, którzy wiedzą doskonale co robić. Każdy wykonuje wzorowo swoją pracę, a trenerzy wiedzą, co jest dla nas dobre w tym momencie i mówią, jak mamy trenować, czy jak zachowywać się na boisku. Tu jest bardzo, bardzo… aż brakuje mi słów, żeby móc opisać swoją radość. Jestem niezwykle zadowolony, że mogę tutaj być - mówił oficjalnej stronie Widzewa.

źródło: widzew.pl


***

"Nawałka: Widzew poczynił duże postępy"

- Przyjechaliśmy do lidera Ekstraklasy z zamiarem zdobycia trzech punktów. Jestem pod wrażeniem postępów, jakie poczyniła drużyna Widzewa pod okiem trenera Mroczkowskiego - stwierdził szkoleniowiec Górnika Zabrze, Adam Nawałka.

 - Ten bardzo gorący teren okazał się tym samym jeszcze trudniejszy i nie udało nam się go zdobyć. Mimo to uważam, że to my prowadziliśmy grę i stworzyliśmy sobie kilka bardzo dogodnych sytuacji - oznajmił.

Następnie Nawałka ocenił swój zespół na tle rywala. - Widzew również był jednak bardzo groźny, szczególnie jeśli chodzi o stałe fragmenty gry. Brawa dla chłopaków za grę do samego końca, o walkę o zwycięstwo. Małymi kroczkami idziemy cały czas do przodu jeśli chodzi o jakość gry. Nie zdobywamy jednak tylu punktów, jak to ma miejsce w przypadku łodzian. Zawodnicy pracują ciężko na treningach, trzeba być więc cierpliwym. Lepsze wyniki na pewno przyjdą.

źródło: gornikzabrze.pl


***

"Mroczkowski zadowolony z remisu"

- Początkowo to spotkanie nie układało się dla nas najlepiej, ale z każdą chwilą byliśmy coraz bardziej zdeterminowani i graliśmy do końca - ocenił trener Widzewa, Radosław Mroczkowski po remisie z Górnikiem Zabrze.

 - Cieszy mnie zdobyty punkt, bo graliśmy z bardzo dobrym, poukładanym zespołem. Spodziewałem się wielu sytuacji kontaktowych i to się sprawdziło. Ten mecz nie był ładny dla oka, ale na pewno trudny dla jednej, jak i drugiej drużyny. Z naszej strony brakowało strzałów z dystansu. Jestem jednak zadowolony, że odrobiliśmy stratę - dodał.

źródło: widzew.pl


***

"Przyrowski gotowy do gry"

Nie ma już śladu po kontuzji pleców Sebastiana Przyrowskiego. Bramkarz Polonii Warszawa walczy o miejsce w składzie z Mariuszem Pawełkiem i Dominikiem Budzyńskim, a z jego formy zadowolony jest Jarosław Bako.

- Sebastian ma już za sobą dwa tygodnie treningów. Jestem bardzo zadowolony z jego postępu po kontuzji, bo na zajęciach robi już praktycznie wszystko, co pozostała dwójka bramkarzy - powiedział Bako.

Czy Przyrowski wróci w najbliższym czasie do składu Polonii? - Na razie jest numerem trzy, po Pawełku i Budzyńskim. Myślę, że już w tym tygodniu będzie brana pod uwagę dyspozycja każdego z nich i dwójka najlepszych znajdzie się w osiemnastce na piątkowy mecz z Widzewem - zakończył Bako.

źródło: ksppolonia.pl

***

"Jubileusz Reissa"

W meczu z Pogonią Szczecin Piotr Reiss zaliczył występ numer 400. w barwach Lecha Poznań.

- To wspaniałe uczucie móc znowu zagrać w barwach Kolejorza na Bułgarskiej. Nie chodziło o to, by zaliczyć ten 400. mecz, ale by po ponad 1000 dniach znów poczuć atmosferę tego stadionu. Kibice przyjęli mnie znakomicie i jestem im za to bardzo wdzięczny. To było wspaniałe uczucie i chciałbym im za to bardzo podziękować. Szkoda tylko, że nie uczciłem tego zdobyciem bramki. Jak do tej pory w swoich debiutach najczęściej strzelałem gole, ale tym razem się nie udało - powiedział Reiss.

źródło: lechpoznan.pl


***

"Absencje w Ruchu przed meczem z Koroną"

Przed meczem 1/8 finału Pucharu Polski, trener Ruchu Chorzów Jacek Zieliński nie będzie mógł liczyć na kilku ważnych zawodników. Z Koroną Kielce raczej na pewno nie zobaczymy Łukasza Janoszki, Andrzeja Niedzielana, czy Minadaugasa Panki.

Największe szanse na szybki powrót do zdrowia ma Janoszka, który cały czas jest poddawany rehabilitacji po urazie pachwiny. Minadaugas Panka natomiast już od kilku tygodni cierpi na przepuklinę kręgosłupa i nie trenuje regularnie z drużyną. W osiemnastce meczowej na wtorkowe spotkanie zabraknie też Andrzeja Niedzielana. - W przypadku "Wtorka" nie ma mowy o kontuzji. Andrzej musi sobie zrobić przymusową przerwę, bo nabawił się zapalenia gardła - wyjaśnił fizjoterapeuta "Niebieskich" Włodzimierz Duś.

Do gry wracają natomiast kartkowicze, czyli Maciej Sadlok i Żeljko Djokić, którzy pauzowali w trzech ostatnich spotkaniach ligowych. - Występ w Pucharze Polski z Koroną Kielce będzie dla nich dobrym przetarciem przed sobotnim spotkaniem z Podbeskidziem w Bielsku-Białej - podkreślił szkoleniowiec chorzowian, Jacek Zieliński.

źródło: ruchchorzow.com.pl

***

"Nakoulma powołany do reprezentacji Burkina Faso"


Do sekretariatu Górnika Zabrze wpłynęło powołanie do reprezentacji Burkina Faso dla Prejuce'a Nakoulmy. Napastnik znalazł się w kadrze swojego kraju na mecz eliminacji Pucharu Narodów Afryki 2013 z Republiką Środkowej Afryki, który zostanie rozegrany 14 października w Ouagadougou.

Federacja Burkina Faso prosi o zwolnienie zawodnika z obowiązków klubowych od 7 do 15 października. Burkina Faso walczy o awans do turnieju finałowego PNA 2013, który zostanie rozegrany w RPA.

źródło: gornikzabrze.pl


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się