var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: voetbalcentraal.nl

Ekstraklasa: Smolarek zawieszony na dwa mecze. Piłkarz Wisły nie zdał matury. Gorawski chce być fotografem

Autor: Przemysław Michalak
2012-09-27 16:31:18

Aleksandar Vuković kiedyś chciałby pracować w Legii Warszawa. 12 newsów z Ekstraklasy w tym przeglądzie wydarzeń.

"Smolarek zawieszony na dwa spotkania"

Napastnik Jagiellonii Białystok Euzebiusz Smolarek, który w meczu z Piastem Gliwice został ukarany czerwoną kartką, nie będzie mógł wystąpić w najbliższych dwóch spotkaniach.

 W doliczonym czasie gry meczu z Piastem Gliwice Smolarek został ukarany czerwonym kartonikiem za niesportowe zachowanie. Przypomnijmy, że Przewodniczący Zarządu Kolegium Sędziów, Zbigniew Przesmycki, stwierdził jednoznacznie, iż zachowanie napastnika "Jagi" mogło zostać uznane przez sędziego za gwałtowne i agresywne w związku z czym arbiter był zmuszony do pokazania czerwonej kartki.

Dla Jagiellonii to duży problem, bo na trzy tygodnie z powodu kontuzji wypadł Tomasz Frankowski.

źródło: jagiellonia.pl


***

"Lovrencsics i Trałka nie zagrają w weekend?"


W środowym treningu poznańskiego Lecha udziału nie wziął jedynie Gergo Lovrencsics. Węgier ma problemy z mięśniem dwugłowym i w czwartek również trenował indywidualnie z fizjoterapeutą.

Oprócz Lovrencsicsa podczas zajęć zabrakło także Łukasza Trałki. Pomocnik "Kolejorza" doznał na treningu drobnego urazu stawu skokowego i razem z Węgrem pracował jedynie z fizjoterapeutą.

Poznaniacy podczas jednostki treningowej skupili się przede wszystkim na wykańczaniu akcji. Sztab szkoleniowy zaproponował wiele ćwiczeń o dużej intensywności doskonalących właśnie ten element gry, który szwankował w ostatnim meczu ligowym z Pogonią Szczecin.

źródło: lechpoznan.pl


***

"Mateusz Mak przeszedł operację"


Pomocnik GKS Bełchatów, Mateusz Mak przeszedł w środę operację barku. Zawodnika czeka teraz kilkutygodniowa rehabilitacja, a powrót na boisko planowany jest dopiero pod koniec roku.

Zabieg mający na celu przywrócenie pełnej sprawności kontuzjowanego barku, przebiegł bez zakłóceń. Po operacji w łódzkiej Wojskowej Akademii Medycznej, Mateusz Mak będzie przechodził około 6-tygodniową rehabilitację.

źródło: gksbelchatow.com


***

"Gorawski chce być fotografem, ale Natalii Siwiec zdjęć robić nie będzie"

 - Mieszkam w Krakowie, zakończyłem już granie w piłkę. Powoli dochodzę do siebie po poważnym zabiegu operacyjnym, który przeszedłem dwa tygodnie temu. Wstawiono mi protezę stawu biodrowego. Niestety. Teraz trzeba się cieszyć zwykłym chodzeniem, choć na razie tylko o kulach - Damian Gorawski w rozmowie z eurosport.onet.pl przyznaje, że skończył już z piłką.

 - Ciężki miałem już ostatni rok. Właśnie tyle czasu minęło, od kiedy nie gram w piłkę. Teraz zaczynam twardo stąpać po ziemi. Zrobiłem kurs instruktora trenera i zamierzam nadal iść w tym kierunku, zapisałem się na AWF w Warszawie. Uczęszczam także do Akademii Fotografii. Chciałbym również niedługo zacząć jakiś kurs językowy. Nie chcę siedzieć w domu i staram się sobie wymyśleć, jak najwięcej zajęć - opowiada o swoich planach Gorawski.

Czy będzie fotografował swoją byłą, Natalię Siwiec? - Jak zrobię kurs fotografii, to ona będzie już stara i wymięta (śmiech). A tak całkiem serio, to nie jestem zainteresowany, bo robienie zdjęć ludziom, to nie mój kierunek. Pasjonuję się fotografiką przestrzenną. Bardziej wciąga mnie uchwytywaniem (?) krajobrazów przez pryzmat czegoś, zniekształcenie obrazu czy animowanie - odpowiada były skrzydłowy Ruchu, Wisły i Górnika.

źródło: eurosport.onet.pl

***

"Piłkarz Wisły nie zdał matury, ale na razie tego nie żałuje"

 - Grając jeszcze w Jaworznie w trampkarzach czy juniorach nie myślałem jeszcze na poważnie, że będę grał kiedyś w piłkę. Grałem po prostu tak, dla zabawy i nie myślałem o tym, czy mi się uda potem występować gdzieś wyżej. Pierwszym momentem, kiedy zdecydowałem się, że postawie na piłkę, było przejście do Krakowa. Uznałem, że skoro dostałem się do Wisły, to coś musi w tym być. Wtedy uznałem, że coś z tego może być - mówi oficjalnej stronie Wisły Michał Chrapek, który ostatnio dostawał szanse od Michała Probierza.

 -  Poświęciłem szkołę dla tego, żeby teraz być w pierwszej drużynie Wisły. Nie będę żałował tego, że nie zdałem matury, jeśli uda mi się w piłce, jeśli coś w niej osiągnę. To na pewno nie jest też do końca moją winą, bo w klasie maturalnej przez 80 procent czasu nie byłem w szkole. Były wyjazdy, zgrupowania, także z pierwszą drużyną, choć wtedy nie byłem jeszcze w jej kadrze. Do tego dochodziła reprezentacja, więc na pewno to wszystko miało jakiś wpływ na to, że nie zdałem. Oczywiście do tego doszła też własna głupota. Na razie nie myślę o maturze, ale wiem, że muszę tę sprawę załatwić - tłumaczy Chrapek.

źródło: wisla.krakow.pl

***

"Głowacki wraca do treningów"

Dobra wiadomość dla kibiców Wisły Kraków. W środę z drużyną trenowali Arkadiusz Głowacki i Michał Chrapek.

Głowacki narzekał ostatnio na problemy z łydką i nie mógł zagrać w meczach z Pogonią Szczecin i Lechią Gdańsk. W środę po raz pierwszy od dłuższego czasu trenował razem z kolegami z drużyny i być może będzie w stanie zagrać już w najbliższym, poniedziałkowym spotkaniu z Piastem Gliwice.

źródło: wisla.krakow.pl

***

"Pogoń z jednym napastnikiem"


Bez Mouhamadou Traore przystąpi Pogoń Szczecin do sobotniego meczu z Jagiellonią Białystok. Senegalczyk w Poznaniu zszedł kilka minut po wejściu na boisko, bo mocno ucierpiał w starciu z Łukaszem Trałką.

Jak informuje "Przegląd Sportowy", w drodze powrotnej z Poznania do Szczecina Senegalczyk zaczął tracić świadomość. Przeprowadzone później badania potwierdziły, że doznał lekkiego wstrząśnienia mózgu. Sztab szkoleniowy woli nie ryzykować i da mu odpocząć w tej kolejce.

źródło: Przegląd Sportowy


***

"Żurek: Podbeskidziu wyraźnie brakuje jakości"

- Trudno powiedzieć, co się dzieje, bo nie jesteśmy w szatni, ale nie można stwierdzić, że Robertowi Kasperczykowi brakuje już pomysłu na ten zespół. Bo to nie tylko jego sprawa, że drużynie wyraźnie brakuje jakości - mówi dziennikowi "Sport" Jan Żurek, były trener Podbeskidzia Bielsko-Biała.

- Myślę, że trochę brakuje im szczęścia i równowagi w grze. Bywało przecież tak, że Podbeskidzie zagrało bardzo dobrą jedną połowę, a w drugiej bywało zdecydowanie gorzej. W zeszłym sezonie nie zdarzało się bielszczanom tracić prowadzenia. A teraz było już tak, że rywale w kilka minut strzelali im bramki i zabierali punkty - wskazuje.

źródło: SPORT


***

"Były piłkarz Widzewa: Siłą jest kolektyw"

- Na pewno apetyty były rozbudzone, bo Widzew wygrał cztery pierwsze mecze w lidze i każdy liczył na zwycięstwo w starciu z Górnikiem. Wydaje mi się, że każdy punkt trzeba jednak szanować, gdyż w przypadku Ekstraklasy jest on na wagę złota. Najważniejsze, że Widzew utrzymał dobrą passę bez porażki. Wielkie ukłony w kierunku chłopaków, bo wykonują kawał dobrej roboty - ocenił były gracz łodzian, Łukasz Masłowski.

 - Nie spodziewałem się, że Widzew aż tak dobrze rozpocznie te rozgrywki. Uważam, że jest to solidna drużyna, która utrze nosa jeszcze nie jednemu zespołowi. Trzymam za chłopaków kciuki. Oby tak dalej. Wydaje mi się, że siłą tej drużyny jest kolektyw. Gra Widzewa skupiona jest na całym zespole i to cieszy. Tym samym nie chciałbym tutaj wyróżniać poszczególnych zawodników - dodał.

Masłowski powiedział również parę słów na temat 17-letniego Mariusza Stępińskiego: - Mariusz na pewno ma bardzo duży potencjał. Tym samym cieszy zdobyta przez niego bramka w meczu z Górnikiem. Uważam jednak, że musi jeszcze bardzo dużo pracować. Powinien ciężko trenować, a na pewno będzie się rozwijał - zakończył.

źródło: widzew.pl

***

"Vuković: Chciałbym kiedyś pracować w Legii"


 - Czy kiedyś wrócę do Legii? Jeśli wrócę to w bardziej wpływowej roli lub jako kibic. Nie ukrywam, że chciałbym kiedyś pracować w Legii - mówi Aleksandar Vuković w wywiadzie dla "Naszej Legii".

 - Moje "przejście" do Wisły Kraków? Temat istniał w mediach i głowach kibiców. Ci, co mnie oskarżali wiedzieli więcej ode mnie. Nigdy nie rozmawiałem z jakimkolwiek działaczem Wisły na ten temat. Kończył mi się kontrakt z Legią i wiedziałem, że go nie przedłużę. Wiedziałem, że puszczenie w eter informacji o zainteresowaniu moją osobą Wisły Kraków... pomoże mi  w szukaniu klubu. To była taka gra menedżerska, teraz przyznaję, że był to błąd. Doszło do tego, że "Żyleta" nazwała mnie Pinokiem. To co się wówczas wydarzyło było dla mnie nauczką - wspomina pomocnik Korony Kielce.

 - Po greckiej lekcji pokory wróciłem do Legii, podpisałem 4,5 roczny kontrakt. Zostałem nawet kapitanem zespołu co było dla mnie zaszczytem. Potrafiłem jednak z tego zaszczytu zrezygnować. To było po sezonie 2007/08, w którym zdobyliśmy wicemistrzostwo i Puchar Polski. Klub sam zaczął rozmowy na temat przedłużenia umowy, ale rozmowy z Mirosławem Trzeciakiem ciągnęły się w nieskończoność. Widząc, że do klubu trafiają wynalazki, na które nie szczędzono grosza i które zarabiały krocie, wystąpiłem o podwyżkę. Wkurzyło mnie to, że do klubu przychodzili ludzie co rozgrywali trzy, cztery mecze w sezonie, bawili się w Warszawie, poznawali jej uroki, za przeproszeniem odp... robótkę, a zarabiali trzykrotnie więcej. Na to się nie godziłem, ale klub nie chciał dać mi podwyżki. Stwierdziłem, że w takim razie odchodzę i zrezygnowałem z opaski - to nie byłoby fair gdybym w zaistniałej sytuacji pełnił rolę kapitana. Potem prezes Miklas mówił, że Vuković, Edson i Roger chcieli zarabiać więcej i gdzie teraz są. To było niesprawiedliwe, wrzucenie mnie z Brazylijczykami do jednego worka, zarabiałem dużo mnie od nich. Ja po odejściu z Łazienkowskiej zarabiałem potem znacznie więcej, Brazylijczycy już nigdzie nie otrzymali porównywalnych pieniędzy - kontynuuje wspomnienia Vuković.

źródło: Nasza Legia/legia.net

***

"Dwóch kontuzjowanych w Widzewie wróciło do zdrowia"


Na pełnych obrotach podczas treningów Widzewa pracują m.in. Jakub Kowalski oraz Adam Banasiak. Obaj zawodnicy zapomnieli już o kontuzjach, z którymi borykali się w ostatnim czasie.
 
Ostatni trening drużyny Widzewa przed meczem z Polonią odbędzie się w czwartek w godzinach wieczornych. Do stolicy zespół wyjedzie w dniu meczu. Początek piątkowego spotkania o 20:45.

źródło: widzew.pl

***

"Elsner powołany do reprezentacji Słowenii. Suler też"

Pomocnik Śląska Wrocław Rok Elsner i obrońca Legii Warszawa Marko Suler zostali powołani do reprezentacji Słowenii na mecze eliminacyjne mistrzostw świata z Cyprem i Albanią.

Dla Elsnera to pierwsze powołanie do seniorskiej kadry. Wcześniej grał tylko w młodzieżówce.

źródło: slaskwroclaw.pl/legia.com


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się