var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia:

Przesłuchanie 2x45.com.pl (6). Damian Zbozień: Byłem ministrantem i głosowałem na PO

Autor: przesłuchał Przemysław Michalak
2012-11-15 22:58:11

Tym razem w ogniu naszych pytań znalazł się Damian Zbozień, jeden z lepszych piłkarzy Piasta Gliwice w tym sezonie, który być może już zimą wróci do Legii Warszawa. - W Bełchatowie naszą ulubioną ofiarą był Paweł Buzała. Czasami bardzo się o to złościł - opowiada Zbozień.

Piłkarski idol: - Zawsze imponował mi Carles Puyol z Barcelony. Odkąd jednak zacząłem grać na prawej obronie, to numerem jeden jest Sergio Ramos z Realu Madryt.

Ulubiony/wymarzony klub: - Ulubiony klub to Legia Warszawa. Nie jest to żadne podlizywanie się z mojej strony, zawsze kibicowałem Legii. A wymarzonego klubu nie mam. Jeśli chodzi o same ligi, to najbliżej mi chyba do niemieckiej. Zawsze miałem dobrą kondycję, a w Niemczech trzeba dużo biegać. W Anglii też, ale tam jeszcze bardziej liczą się umiejętności...

Najlepszy trener: - Kurde, trudne pytania (śmiech). Z kilkoma trenerami dobrze mi się układało, ale przyjąłem zasadę, że póki gram, nie będę się wypowiadał na temat pracy trenerów. W wywiadach też zawsze tak mówię.

Najlepszy/najważniejszy mecz:
- Z Jagiellonią w ubiegłym sezonie w barwach GKS Bełchatów. Było bardzo nerwowo, duże ciśnienie, żebyśmy się utrzymali i to spotkanie mocno nas do tego przybliżyło, a ja strzeliłem wtedy pierwszego gola w Ekstraklasie. Było to dla mnie spore przeżycie.

Najważniejszy gol: - Właśnie ten strzelony Jagiellonii. Na zawsze będzie w mojej pamięci.

Rytuał przed meczem: - Nie uznaję żadnych zabobonów. Moim rytuałem jest profesjonalne przygotowanie się do meczu. Zawsze pilnuję, żeby być odpowiednio odżywiony, wypoczęty, nawodniony i tak dalej.

Najlepszy dowcip lub anegdota z szatni: - Dowcipów kilka by się znalazło, ale żaden nie nadaje się do publikacji. Takie rzeczy muszą zostać w szatni (śmiech). Kawały robimy sobie bardzo często. W Bełchatowie naszą ulubioną ofiarą był Paweł Buzała. Czasami bardzo się o to złościł. Na przykład co chwilę na jego szafce pojawiały się zdjęcia Tomasza Adamka, bo są do siebie podobni. Albo wkręcaliśmy kogoś w jakiejś sprawie, drukując niby prawdziwą gazetę. Można takie rzeczy zamówić w internecie. Zawsze jest wesoło, ale nie o wszystkim mogę mówić.

Najlepszy obecnie piłkarz Ekstraklasy: - Zdecydowanie Danijel Ljuboja.

Najładniejszy stadion Ekstraklasy:
- Stadion Legii. Nie mógłbym inaczej odpowiedzieć (śmiech).

Gdybym nie był piłkarzem, to...
- Pewnie dalej mieszkałbym w górach, w Łącku i grał w kapeli góralskiej. Jestem z małej wsi, za dużych perspektyw tam nie ma, więc zarabiałbym pracując u taty w firmie. Ma swoje sklepy, prowadzi własną działalność i pomagałbym mu w tym.

Najlepsi kumple wśród kolegów po fachu: - W Piaście najlepszy kontakt mam z Pawłem Oleksym. Czasami nazywają nas nawet "bracia". W Bełchatowie zawsze trzymałem z braćmi Mak, Filipem Modelskim i Łukaszem Budziłkiem. To była nasza zagrana, niemalże nierozłączna paczka. Cały czas mamy ze sobą kontakt, mimo że gramy już w innych klubach.

Hobby: - Muzykowanie. To sprawia mi największą przyjemność, zwłaszcza gra na gitarze.

Ulubiona potrawa:
- W górach zawsze jest dużo dobrego jedzenia, a ja bardzo lubię jeść (śmiech). Jeśli mam wskazać jedno danie, to niech będzie tatar, ale tylko od mojej mamy.

Ulubiona muzyka/wykonawca: - Kapela "Ciupaga!" To właśnie w tej kapeli grałem, w Polsce nie znajdziecie lepszej (śmiech). A tak ogólnie nie mam ulubionego gatunku, ale preferuję muzykę z jakąś fajną gitarą w tle. Na przykład Michael Buble. Coś takiego lekkiego, przyjemnego. Techno i tym podobnych raczej nie słucham.

Ulubiona książka: - "Hrabia Monte Christo", ten tytuł jakoś najmocniej mnie zauroczył. Bardzo lubię kryminały, zwłaszcza Roberta Ludluma, a z sensacyjnych Dana Browna.

Ulubiony film: - "Gladiator". Chyba z pięć razy go widziałem. Aha, i jeszcze "Skazani na Shawshank".

Prawica, lewica, centrum? - Polityka w ogóle mnie nie interesuje. Wolę się nie denerwować... Na wyborach byłem, głosowałem na PO, ale nie chcę teraz mówić, czy żałuję tego głosu, czy nie. Wolę się już nie wychylać i w gruncie rzeczy za mało się znam na polityce, żeby się wymądrzać. Jeśli chodzi o podejście do życia, staram się być pośrodku. Pochodzę z małej wsi, wychowanie było bardziej surowe, tradycyjne. Jestem trochę tradycjonalistą, ale nie do przesady.

Wierzący czy ateista? - Zdecydowanie wierzący i praktykujący. Byłem ministrantem, zapisałem się od razu po pierwszej komunii. Doszedłem do stopnia lektora w liceum. W kościele nadal jestem w każdą niedzielę, potrzebuję tego.

Moja największa zaleta: - Trzeba pytać innych.

Moja największa wada: - Gadatliwość, mój znak rozpoznawczy. Czasem to też zaleta. Wielu osobom moja gadatliwość przeszkadza, innym wręcz przeciwnie. Zależy, jak leży.

Ideał kobiety: - Uwielbiam dziewczyny z czarnymi włosami, sam nie wiem, dlaczego akurat z takimi. Ideału jednak nie mam, jak już go spotkam, będę mógł więcej powiedzieć. Z artystek najbardziej podoba mi się Nicole Scherzinger z The Pussycat Dolls.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się