var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia:

Nawałka: Milik nagle zmienił zdanie. PZPN ma nowy pomysł z biletami na kadrę. Fornalik: Odciążę trójkę z BVB

Autor: Przemysław Michalak
2013-01-02 13:45:28

Pierwsza prasa w 2013 roku zachwycająca nie jest, ale dokopaliśmy się do kilku naprawdę ciekawych rzeczy. Dziewięć materiałów z czterech źródeł.

"PRZEGLĄD SPORTOWY"

"Bilety na kadrę: Pierwszeństwo dla..."

Chcesz na żywo obejrzeć mecz Polska - Ukraina z trybun Stadionu Narodowego? PZPN chce wprowadzić nowy model sprzedaży biletów.

Zarząd PZPN ma pomysł na wysoką frekwencję – pierwszeństwo zakupu wejściówki na zaplanowany na 22 marca mecz z Ukrainą mieliby dostać ci, którzy kupią preferencyjny „bilet podwójny", czyli również na rozgrywane cztery dni później spotkanie z najsłabszym zespołem naszej grupy - San Marino. Tym sposobem obydwa marcowe mecze miałyby się odbyć na największym polskim stadionie przy komplecie publiczności. Na razie nie ma konkretów (np. ile bilet miałby kosztować), bo pomysł nie został jeszcze dopracowany przez władze PZPN, ale wkrótce mają być ogłoszone szczegóły – zajmie się nimi zarząd związku, który swoje pierwsze posiedzenie w 2013 roku wyznaczył na 16 stycznia. Cały plan może być teraz storpedowany tylko przez... operatora Stadionu Narodowego, którym od wczoraj jest spółka PL 2012+ (zarządzanie obiektem przejęła od Narodowego Centrum Sportu).

Więcej TUTAJ

***

"Miał być w kadrze przed Rogerem, a zwiedził 15 klubów w Polsce!"


Sergio Batata - w 2003 roku namawiano go do gry dla Polski. Ale zanim odebrał nasz paszport, wszystko zdążyło się posypać. Batata wygląda przez wizjer. Po drugiej stronie drzwi pięciu dobrze zbudowanych mężczyzn w kominiarkach, w tym jeden z nożem.

Jest już po 22.00, kiedy do jego łódzkiego mieszkania na osiedlu Karolew Retkinia pukają niespodziewani goście. Brazylijczyk oczywiście nie otwiera. Robi to dopiero następnego dnia. W drzwiach mnóstwo dziur po wbitym nożu.

Ale to już przestaje go dziwić. Przychodzą przecież codziennie, tylko o różnych porach. Kiedy w środku nocy nie mogą się dostać na klatkę, atakują dzwonkiem domofonu i straszą, że jak tylko zobaczą go na ulicy, zabiją. Bo nienawidzą czarnych. Za dnia też zresztą nie odpuszczają. Raz po powrocie z treningu Batata zastaje na drzwiach wymalowany sprayem napis „White Power". Ale o pomoc poprosił dopiero wówczas, gdy przebywał u niego brazylijski kolega, który o 9.00 rano wyszedł na chwilę do sklepu, a wrócił z podbitym okiem. – Powiedziałem Antoniemu Ptakowi, że nie mam zamiaru tu mieszkać. Dał mi więc swoich dwóch ochroniarzy, którzy mieszkali ze mną przez sześć dni. Odwozili na trening, a po nim wracali ze mną do domu. Jednocześnie spotkałem się z kibicami ŁKS, by powiedzieć im, co się dzieje. Nie wiem, czy to oni interweniowali, gdzie trzeba, ale faktem jest, że od tamtej pory nie musiałem już się bać spać – wspomina wydarzenia z 1999 roku 33-letni dziś pomocnik występujący ostatnio w trzecioligowej Chełmiance.

Więcej TUTAJ

***

"Mielcarski tańczy z bezrobotnymi"

Grzegorz Mielcarski też będzie uczestniczył w obozie dla bezrobotnych piłkarzy w Wodzisławiu Śląskim. - To, co u nas jeszcze nieodkryte, świetnie funkcjonuje we Francji czy Hiszpanii. Chcemy, by piłkarze bez ważnych kontraktów nie tracili szansy na dobre przygotowanie do rozgrywek. Niezręcznie jest mi w tym kontekście mówić o konkretnym nazwisku, ale słyszałem, że w trakcie rundy jesiennej z ekstraklasowym klubem chciał związać się bezrobotny piłkarz, który miał aż osiem kilogramów nadwagi. Zawodnik, który szuka pracy, musi o siebie dbać, a takie zgrupowanie może mu tylko pomóc. Zaczynamy 10 stycznia i przez dziesięć dni będziemy pracować w Wodzisławiu - mówi ekspert Canal +.

Wielu twierdzi, że ci z przeszłością w Ekstraklasie myślą, że uczestnictwo w takim obozie to obciach. - Czyli lepiej nic nie robić i udawać, że jest się wielkim panem piłkarzem? Czasu nie cofnę, ale zapewniam, że gdybym w przeszłości jako zawodnik nie miał klubu, chętnie skorzystałbym z zaproszenia. Trzeba przełamać pierwotny opór. To tak jak na dużym weselu – ktoś musi zatańczyć pierwszy, a następne pary mają już łatwiej - zachęca Mielcarski.

Więcej TUTAJ

***

"Podbeskidzie: Starcie prezesa z trenerem"

W Podbeskidziu Bielsko-Biała ścierają się dwie wizje budowy drużyny. Prezes Wojciech Borecki chce postawić na młodych piłkarzy, trener Marcin Sasal woli ściągnąć weteranów i powalczyć jeszcze o utrzymanie.

Więcej TUTAJ


"FAKT"

"Milik o transferze: Nie miałem żadnych wątpliwości"


Wystarczyło krótka rozmowa i jedna wizyta w Leverkusen, żeby działacze Bayeru przekonali do podpisania kontraktu Arkadiusza Milika. - Od samego początku nie miałem żadnych wątpliwości. Żaden piłkarz wyjeżdżający z polskiej ligi nie powinien zastanawiać się, gdzie będzie mu lepiej - mówi Faktowi reprezentant Polski, który już jutro wyjedzie z nowym zespołem na zgrupowanie do portugalskiego Lagos.

Więcej TUTAJ


"SUPER EXPRESS"

"Nawałka: Milik nagle zmienił zdanie"


- Czytałem wiele nieprawdziwych informacji na temat moich reakcji na ten transfer. Prawda wygląda tak, że od kilku miesięcy rozmawialiśmy z szefami klubu na temat strategii dalszego prowadzenia tego piłkarza. Trzy miesiące temu Arek nie myślał by wyjechać już teraz. Zapewniał mnie, że zamierza powalczyć o tytuł króla strzelców Ekstraklasy i o powołanie do reprezentacji. Chciał jeszcze pograć w Polsce i ja się z nim w pełni zgadzałem. Trzy tygodnie temu nagle zmienił zdanie. Stwierdził, że jest już gotowy na transfer zagraniczny, że chce spróbować swoich sił w mocniejszej lidze. Skoro tak zdecydował, to nie było sensu namawiać go, żeby został - mówi trener Górnika Zabrze, Adam Nawałka.

- Po sprzedaży Milika pojawiły się informacje, że na znak protestu może odejść z Górnika…. - To bzdury! Do czerwca 2014 roku obowiązuje mnie kontrakt. Tego typu demonstracje byłyby niepoważne. Przyjęliśmy pewien model działania, piłkarze przekonali się do moich metod pracy, więc będziemy to kontynuować. Mam pomysł na Górnika, ale nie ukrywam, że Arek swoim odejściem przysporzył mi pracy. Trzeba będzie zmienić strategię, ale wierzę, że damy sobie radę - przekonuje Nawałka.

Więcej TUTAJ

***

"Salamon: Nie zawiodę Fornalika"

 - Mój tata oglądał ten program i przekazał mi słowa selekcjonera. Bardzo się cieszę, bo wcześniej bałem się trochę, że dopóki będę grał w Serie B, to nikt z kadry nie zwróci na mnie uwagi. Serdecznie zapraszam selekcjonera na mój mecz. Mam nadzieję, że na jego oczach zagram tak dobrze, jak prezentowałem się w całej rundzie jesiennej. Wtedy pan Fornalik na pewno nie będzie zawiedziony - mówi na temat słów Waldemara Fornalik w Cafe Futbol Bartosz Salamon z Brescii.

Polak skomentował też transferowe plotki. - Nie mogę powiedzieć na sto procent, że zostanę, ale na razie nic się nie dzieje. Tyle że ruch w transferach dopiero się zaczyna, więc wszystko jest możliwe. Wydaje mi się jednak, że sezon dokończę w Brescii.

Więcej TUTAJ


"POLSKA THE TIMES"

"Fornalik: Wiosną w kadrze postawię na ofensywę"


Czy Artur Jędrzejczyk, który dobrze wypadł w Turcji, w kontekście kłopotów Perquisa, Wasilewskiego czy Glika, ma szansę wyjść w pierwszym składzie na wiosenny mecz z Ukrainą o punkty? - Pokazał się z dobrej strony, obserwuję go w meczach ligowych Legii. Ma potencjał i jeszcze może się rozwijać. Jest poważnym kandydatem - mówi Waldemar Fornalik.

 - Po cichu postawiłem sobie za cel zdobycie dziewięciu punktów w trzech najbliższych spotkaniach z Ukrainą, San Marino i Mołdawią. Jeśli to się uda, będziemy w korzystnej sytuacji wyjściowej do decydujących gier. Tak jak ten pierwszy mecz z Czarnogórą był z kategorii tych, których nie mogliśmy przegrać. Tak ten z Ukrainą po prostu musimy wygrać - dodaje nasz selekcjoner.

 - Myślę, że w ogóle jako drużyna musimy zacząć grać trochę inaczej, aby wykorzystać umiejętności Roberta. Ta formuła, którą proponowaliśmy do tej pory, gdzieś się wyczerpuje. Będziemy musieli bardziej postawić na siły ofensywne. Żeby nie wszystko w tej kwestii opierało się na trójce z Dortmundu - zapowiada Fornalik.

Więcej TUTAJ

***

"Dawid Nowak i Tomasz Wróbel z PGE GKS zagrają w Górniku i Ruchu"

Dawid Nowak zagra wiosną w Górniku Zabrze, a Tomasz Wróbel w Ruchu Chorzów. Obaj piłkarze zdecydowali się już na przenosiny z PGE GKS Bełchatów do śląskich klubów, a do transferów niezbędne są już tylko formalności.

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się