var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm

Dość tego, Szpakowski musi odejść!

Autor: Przemysław Michalak
2010-12-11 14:51:24

Do piątkowego meczu Polski z Bośnią i Hercegowiną traktowałem komentatorskie wpadki Dariusza Szpakowskiego jako całkiem sympatyczny element spotkań reprezentacji. Miarka się jednak przebrała, ostatecznie!

Ktoś, kto siada za mikrofonem podczas meczu piłkarskiego powinien co najmniej dobrze orientować się w realiach tego sportu i bieżących wydarzeniach. Co najmniej. Tymczasem słuchając "Szpaka" odnosi się wrażenie, że on pięć minut przed wejściem na antenę przeczyta dwa wywiady w "Piłce Nożnej", zaznajomi się ze statystykami "Tygodnika Kibica" i na tym koniec. A przez cały ten czas między kolejnymi spotkaniami nie ma zielonego pojęcia, co się dzieje.
 
I chyba tak to właśnie wygląda, skoro Szpakowski notorycznie przekręcał nazwisko Zvjezdana Misimovicia, największej bośniackiej gwiazdy, spośród tych, które oglądaliśmy tego dnia na boisku. Lechowi Poznań wywróżył już natomiast obecność w szesnastce najlepszych drużyn Ligi Europy i nie mógł sobie poradzić z wymową nazwiska Wołąkiewicz.

To jeszcze byłoby do przetrawienia, ale brak rozróżnienia między Cezarym Wilkiem a Jakubem Wilkiem jest niewybaczalny. NIEWYBACZALNY! Nie dlatego, że odbieram komuś prawo do popełniania błędów, ale dlatego, że otrzymaliśmy ostateczny dowód na totalną ignorancję i brak profesjonalizmu najbardziej znanego komentatora TVP. A przecież on za te swoje wygłupy bierze pieniądze i to z pewnością duże! W dodatku - publiczne.

W momencie, gdy Cezary Wilk szykował się do wejścia na boisko, Szpakowki poprawnie wypowiedział jego imię i nazwisko. Później jednak nagle zaczął mówić nam o Jakubie Wilku, który gra w Lechu Poznań i nie został powołany na ten mecz, a nie o pomocniku Wisły Kraków. W końcu nasz klaun zorientował się w swojej pomyłce i zaczął tłumaczyć się błędem w meczowym protokole. To nie jest żadne wytłumaczenie, bo pomylić tych dwóch piłkarzy, to tak jakby nie odróżniać Ronaldo od Cristiano Ronaldo!

Dlatego, apeluję: Panie Szpakowski, proszę już wziąć na wstrzymanie. W 2011 roku skończy Pan 60 lat. To idealny moment, by pożegnać się z widzami i uratować choć strzępki swojej legendy, która z każdym kolejnym meczem jest coraz mniejsza. Dawniej najwidoczniej faktów do ogarnięcia było dużo mniej i wystarczał Pana znakomity głos. Czasy się zmieniły. Przez dwa lata miał Pan przerwę w komentowaniu i gdyby później nie wrócił Pan przed mikrofon, dziś wśród komentatorów byłby Pan wymieniany zaraz za Janem Ciszewskim. A tak to jeszcze chwila i wszyscy bez wyjątku będą patrzyli na Pana z politowaniem. Szkoda by było...


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się