var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia:

Przesłuchanie 2x45.com.pl (13). Przemysław Pietruszka. Bardziej jestem do "przodu" niż konserwatystą

Autor: przesłuchał Przemysław Michalak
2013-03-08 04:44:19

Do tej pory w naszym przesłuchaniu nie było nikogo z Pogoni Szczecin. Tym razem więc obraliśmy ten kierunek i padło na Przemysława Pietruszkę, jesienią jednego z lepszych lewych obrońców Ekstraklasy. - Moja wada? Żona twierdzi, że jestem sknerus lub mówiąc ładniej - oszczędny. Nie wiem, czy ogólnie to wada, ale dla kobiet na pewno - opowiada Pietruszka przesłuchiwany przez 2x45.com.pl.

Piłkarski idol: - Nie mam idola, natomiast najbardziej podziwiam grę Lionela Messiego. Z piłkarzy na mojej pozycji imponuje mi Marcelo z Realu Madryt.

Ulubiony/wymarzony klub: - Moim marzeniem było zagranie w Pogoni Szczecin i udało się je spełnić. Nie jest to kurtuazja z mojej strony. Pogoń jest zarówno ulubionym, jak i wymarzonym klubem.

Ulubiony trener: - Piotr Mandrysz, który ściągnął mnie do Szczecina. Z tych największych wskażę Josepa Guardiolę.

Najlepszy/najważniejszy mecz: - Debiut w Ekstraklasie, mecz trzeciej kolejki tego sezonu z Piastem Gliwice. Szkoda, że przegraliśmy 0:1.

Najważniejszy gol: - Tutaj wymigam się odpowiedzią, że najważniejszy wciąż przede mną. W Pogoni nie zdobywałem ważnych bramek.

Rytuał przed meczem: - Nie wykonuję żadnych gestów, nie noszę amuletów. Zawsze próbuję się wyciszyć, słucham ulubionej muzyki. Nie jest to nic szczególnego, ale mi pomaga.

Najlepszy dowcip lub anegdota z szatni: - Kiedy wchodziłem do piłki seniorskiej i pojechałem z drużyną na pierwszy obóz, ktoś przykleił mi buty do podłogi. Trudno było je oderwać (śmiech). W końcu się udało, ale więcej mi już nie posłużyły. Musiałem kupić nowe. Koledzy narazili mnie na trochę kosztów.

Najlepszy obecnie piłkarz Ekstraklasy:
- Chyba nie będę pierwszym, który powie, że Danijel Ljuboja.

Najładniejszy stadion Ekstraklasy: - Gdyby powstał nowy stadion w Szczecinie, nie miałbym problemu z wyborem. A tak wskażę na obiekt Legii - Pepsi Arena.

Gdybym nie był piłkarzem, to...
- Chyba nie pozostałoby mi nic innego, jak praca w wyuczonym fachu. Z zawodu jestem stolarzem. Pewnie coś bym dziś wystrugać potrafił, ale nie mam czasu tego sprawdzić. Obecnie nawet nie posiadam odpowiednich narzędzi.

Najlepsi kumple wśród kolegów po fachu:
- W Victorii Przecław, w której zaczynałem, moim dobrym kumplem był Artur Krzyszycha. Zawodowo w piłkę już nie gra, ale kontakt mamy do dziś, z czego bardzo się cieszę.

Hobby: - Dobra książka, fajna muzyka. Nie mam jakichś szczególnych pasji, znaczków nie zbieram (śmiech). Może kiedyś wciągnę się w wędkarstwo. Mój tata jest rybakiem, czasem wybierzemy się na wędkowanie, ale hobby to chyba byłoby za dużo powiedziane.

Ulubiona potrawa: - Dużo tego, lubię jeść. Numer jeden to spaghetti mojej żony. Od razu zaznaczam, że nie mam problemów z wagą, od sześciu lat ważę tyle samo.

Ulubiona muzyka/wykonawca: - Mogę posłuchać wszystkiego, ale najczęściej wybieram hip-hop.

Ulubiona książka: - Ostatnią przeczytaną książką była biografia Messiego. Nie jestem molem książkowym, który czyta na zgrupowaniach, ale jeśli już po coś sięgam, raczej są to pozycje sportowe.

Ulubiony film: - "Braveheart". Naprawdę fajny film. Ciekawie ukazano realia życia przed wiekami.

Prawica, lewica, centrum? - Uuuuu, ciężko (śmiech). W tych sprawach nie za bardzo się odnajduję, choć bardziej jestem z gatunku tych do "przodu" niż konserwatywnych.

Wierzący czy ateista? - Wierzący, czasami praktykujący. Najczęściej w święta i przy innych tego typu okazjach.

Moja największa zaleta: - Hmmm.... Punktualność.

Moja największa wada:
- Osz, kurde! Moment, zapytam żony. "Monia! Moja wada największa?". (długa cisza) "Szybko, może być kilka wad.... ale nie, aż tyle to nie mam (śmiech)". (znów cisza) Żona twierdzi, że jestem sknerus lub mówiąc ładniej - oszczędny. Nie wiem, czy ogólnie to wada, ale dla kobiet na pewno (śmiech).

Ideał kobiety: - Nie mam jasno sprecyzowanych preferencji co do wyglądu czy charakteru. Żony też nie szukałem opierając się na jakimś konkretnym aspekcie. Pobraliśmy się dwa lata temu i dobrze nam ze sobą.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się