var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img"; function onFinishedPlaying() { $("#footerAdvert").remove(); } $(document).ready(function() { setTimeout("onFinishedPlaying()", 15000);


Autor zdjęcia: fcsteaua.ro

Przyszłe gwiazdy: Gabriel Iancu. Pierwszy wielki talent szlifowany przez Hagiego. Wysoki, ale świetnie wyszkolony (video)

Autor: Przemysław Michalak
2013-04-24 16:22:09

Gabriel Iancu to jedna z największych nadziei rumuńskiego futbolu. Talent tego piłkarza dojrzewał w akademii samego Gheorghe Hagiego, to pierwszy poważny "produkt" byłego gwiazdora Barcelony i Realu Madryt.

Urodzony 15 kwietnia 1994 roku zawodnik jest środkowym pomocnikiem o bardzo pożądanej przez trenerów charakterystyce. Wysoki, mierzący 186 cm wzrostu, a przy tym dobrze czujący się z piłką przy nodze, potrafiący niekonwencjonalnie strzelić i podać. Na takich zawsze będzie zapotrzebowanie.

Iancu przez Concordię Chajna trafił do "Аcademia de fotbal Gheorghe Hagi", z której w 2011 roku pozyskał go Viitorul Constanta. W barwach tego klubu 1 października 2011 zadebiutował w drugiej lidze rumuńskiej. Sezon zakończył na dwunastu meczach i czterech golach, przyczyniając się do awansu.

Na najwyższym szczeblu Iancu był kluczowymi ogniwem beniaminka w rundzie jesiennej. Wystąpił w 18 spotkaniach na 19 możliwych, zdobył sześć bramek i dołożył do tego dwie asysty. Zrobiło się o nim głośno i choć mówiono o zainteresowaniu Galatasaray, piłkarz zdecydował się w styczniu na przenosiny do Steauy Bukareszt. Kwota transferu wyniosła ponad pół miliona euro.



W zespole zdecydowanego lidera Liga I młokosowi jest znacznie trudniej, ale też konkurencja nieporównywalnie silniejsza. Na razie pojawił się na boisku czterokrotnie i zdążył zaliczyć asystę przy zwycięskim golu w meczu z Vaslui Piotra Celebana. Zdaniem wielu kwestią czasu jest, gdy stanie się pierwszoplanową postacią w ekipie Laurentiu Reghecampfa. Przypomnijmy, że jednym z klubowych kolegów Iancu jest Łukasz Szukała.

Na razie 19-latek występuje w reprezentacji U-21, na debiut w seniorskiej kadrze jeszcze jest za wcześnie. Jeśli jednak nie odbije mu palma i nie zadowoli się pierwszymi sukcesikami, za parę sezonów będziemy go oglądali nie tylko w dorosłej reprezentacji, ale przede wszystkim w którejś z najlepszych lig Europy.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się
  • Logowanie