var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: lechita.net

Ekstraklasa. Rumak się obraził, potem przepraszał. Będą ciekawe transfery zimą. Duże zainteresowanie Goulonem

Autor: Przemysław Michalak
2013-11-04 06:20:02

Miroslav Radović uzgodnił warunki nowego kontraktu z Legią Warszawa. Kolejny przegląd wydarzeń w Ekstraklasie - tym razem wyszukaliśmy 12 newsów.

"Rumak się obraził, potem przepraszał"

Mariusz Rumak nie miał ochoty rozmawiać z dziennikarzami, mimo że Lech wygrał z Górnikiem. Zwycięstwo nie zmieniło bowiem nastawienia kibiców, którzy dość dosadnie dali mu do zrozumienia, że chcieliby jego zwolnienia.

- Markę zespołu poznaje się w trudnych momentach. Dzisiaj on nastąpił. Nigdy nie brakowało nam wiary i charakteru. Dziękuję moim piłkarzom. Cały czas ciężko pracujemy nad grą. Dziękuję wszystkim, tym którzy w nas wierzą - powiedział Rumak, poczym opuścił salę nie czekając na pytania.

Co ciekawe, po jakimś czasie najwyraźniej ochłonął i... zadzwonił do kilku dziennikarzy, przepraszając za swoje zachowanie i tłumacząc się wielkimi emocjami.

źródło: własne/lechpoznan.pl




***

"Bogdan Zając: Rozegraliśmy bardzo dobry mecz"


- Rozegraliśmy moim zdaniem bardzo dobre spotkanie. W pierwszej połowie nie pozwalaliśmy Lechowi na wiele. Mecz toczył się pod nasze dyktando, mieliśmy wiele okazji do zdobycia kolejnej bramki - mówił tymczasowy trener Górnika, Bogdan Zając.

- Pod koniec pierwszej połowy stworzyliśmy 2-3 dobre sytuacje, które powinniśmy wykorzystać. Wiedzieliśmy, że po przerwie, musimy utrzymać się przy piłce, grać wysoko pressingiem, grać po prostu swoje. Do bramki Lecha nic się nie działo. Później Lech złapał wiatr i dochodził do sytuacji. My również mieliśmy swoje okazje, które mogliśmy wykorzystać, jednak to Lech zadał decydujący cios i wygrał dzisiejsze spotkanie - dodał.

źródło: lechpoznan.pl

***

"Będą ciekawe transfery w Ekstraklasie, są chętni na Goulona"


"Lista zawodników, którzy mogą przyjść zimą do Polski robi wrażenie. Ten cały kryzys może dobrze wpłynąć na naszą ligę. Nie przesadzam" - napisał na Twitterze Kajtek Osuch, syn właściciela Zawiszy, Radosława Osucha, sam również przeprowadzający transfery. Na przykład to on sprowadził do Polski Rabiolę.

Tymczasem według redaktora Chrisa Reiko kilka zagranicznych klubów pyta o Herolda Goulona. Klub z Bydgoszczy wkrótce może na nim nieźle zarobić.

źródło: Twitter

***

"Wisła znów odpowiada Faktowi"

"W związku z artykułem wprowadzającym w błąd opinię publiczną, który ukazał się pt. „On może kupić Wisłę” w gazecie codziennej „Fakt”, Wisła Kraków SA i Telefonika Kable informują, że nie toczą się z nikim żadne rozmowy w sprawie sprzedaży klubu Wisła Kraków SA" - czytamy na oficjalnej stronie "Białej Gwiazdy".

źródło: wisla.krakow.pl


***

"Edward Lorens: Gerard Cieślik był super człowiekiem"


W niedzielę zmarł legendarny piłkarz Ruchu Chorzów i reprezentacji Polski - Gerard Cieślik. Jak go wspominają ludzie związani z chorzowskim futbolem?

- Gerard Cieślik nie dość, że był wybitnych piłkarzem, to był super człowiekiem. Spotykałem się z nim w klubie codziennie, gdy byłem zawodnikiem, bo nie mógł on żyć bez ukochanego klubu. Jak mówiło się Cieślik - to wiadomo było, że chodzi od razu o „Niebieskich". Był nierozerwalnie związany z Ruchem i z wielkim meczem jaki rozegrał ze Związkiem Radzieckim na Stadionie Śląskim. Ten mecz i jego bramki strzelane ZSRR były symboliczne dla jego i nie tylko jego pokolenia. Ja jednak wspominam Pana Gerarda głównie jako niesamowicie dobrego, ciepłego człowieka. Niestety, odszedł od nas człowiek innej generacji. Takich ludzi jest już coraz mniej na świecie - wspomina Edward Lorens.

- Straszna strata dla klubu. Dla mnie osobiście również. Znałem się doskonale z Panem Gerardem. Gdy byłem zawodnikiem codziennie spotykaliśmy się w klubie, potem trenował w Ruchu mojego syna Tomka, któremu dawał nie tylko piłkarskie, ale także życiowe wskazówki. Znałem także doskonale jego żonę Krystynę, która nam piłkarzom Ruchu zawsze kibicowała. To była bardzo fajna rodzina, ostatni raz widzieliśmy się na jednym z meczów Ruchu i wtedy nic jeszcze nie zapowiadało choroby Pana Gerarda - dodaje z kolei Tadeusz Małnowicz.

źródło: ruchchorzow.com.pl

***

"Islandczycy będą trenować z rezerwami"


Informowaliśmy ostatnio o zainteresowaniu Legii trzema piłkarzami z Islandii. Dwóch z nich - Sverrir Ingi Ingason i Arni Vilhjalmsson - wylądowało już w Warszawie. Obaj rozpoczną w najbliższych dniach treningi z rezerwami stołecznego klubu. Do wspomnianych graczy w niedzielę dołączy trzeci - Andri Rafn Yeoman. Wszyscy będą tu przebywali do 14 listopada.

- Piłkarze będą przebywali u nas około dwa tygodnie. Pewnie dostaną okazję pokazania się także w jakimś sparingu. Potem zapadną decyzje, jest za wcześnie by o nich rozmawiać - powiedział Legia.net Dariusz Banasik, szkoleniowiec rezerw.

źródło: legia.net/legia.com

***

"Leśnodorski: Budowa akademii nadal priorytetem"

- Kupienie jednego piłkarza za trzy miliony byłoby strategicznie nierozsądne. Za duże ryzyko, mógłby się nie sprawdzić. Gdybym miał trzy miliony, wolałbym kupić trzech piłkarzy po milion. Zwróciłbym uwagę na jedno - po zakończeniu sezonu indywidualne nagrody odebrali Bartosz Bereszyński, Dusan Kuciak, Artur Jędrzejczyk i Jakub Kosecki. Miroslav Radović wyrósł nam na lidera, a Marek Saganowski był bardzo skuteczny. Teraz z tej grupy nie gra nikt. Nie ma cudów, żadna drużyna pozbawiona najważniejszych zawodników nie będzie grała jak z nut. Kupowaliśmy Tomka Jodłowca, Tomka Brzyskiego czy Łukasza Brozia jako solidnych zawodników, którzy uzupełnią kadrę w bardzo długim sezonie, a nagle okazuje się, że to podstawowi zawodnicy. Nie przewidywaliśmy też, że Wojtek Skaba będzie bronił bez przerwy... Wszystkie plany poleciały w kosmos - mówi w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" prezes Legii, Bogusław Leśnodorski.

Na temat budowy akademii stwierdza: - Nadal uważam, że to najważniejsza rzecz do zrobienia. (...) Trzeba działać szybko, jeszcze tej jesieni musimy wybrać miejsce. To decyzja na lata, liczą się rzeczy prozaiczne, jak choćby dojazd. Jest w planach obwodnica, ale jeśli nagle te plany ktoś zmieni, to zostaniemy w ciemnościach. Model akademii jest już jednak sprecyzowany, to wypadkowa wielu wizyt w najsilniejszych klubach Europy. Niczego nie kopiujemy, bierzemy to, co dla nas wydaje się najlepsze.

źródło: Rzeczpospolita/rp.pl

***

"Radović blisko nowego kontraktu"

Miroslav Radović wkrótce powróci do treningów ze specjalnym zabezpieczeniem na dłoni. Wcześniej powinien podpisać nowy kontrakt z Legią. "Radko" rozmawiał już z władzami klubu w sprawie wygasającej w czerwcu umowy i w poniedziałek powinien złożyć podpis pod nowym 3-letnim kontraktem. Zawodnik wyraził chęć pozostania przy Łazienkowskiej do końca swojej kariery.

źródło: legia.net


***

"Furman: Dla mnie granie co trzy dni to nowość"


- Nie zaprzeczam, że mam problem z wytrzymaniem całego meczu pod kątem fizycznym. Nie ukrywam, że jest to coś nowego w mojej karierze, że gram co trzy dni. Jeśli w każdym kolejnym roku będziemy występować w europejskich pucharach to na pewno będzie lepiej. Każdy się uczy, nie inaczej jest ze mną - skomentował swoją obecną formę dla Legia.net Dominik Furman.

- Podróże są męczące. Nie usprawiedliwiam nikogo z nas, ale zdarzało się, że wracaliśmy ze spotkań wyjazdowych o czwartej, piątej nad ranem. Mam na myśli konkretnie spotkania z Trabzonsporem, Lechem i Zawiszą. Wyniki tych spotkań były jakie były, ale istotne jest to by drużyna wyciągnęła wnioski. Zwycięstwem z Zagłębiem dobrze zaczynamy listopad. Liczymy, że będzie on dla nas pomyślny - dodał pomocnik "Wojskowych".

źródło: legia.net

***

"Urban: Nie mamy kim straszyć"


Jan Urban nie wlał zbytniego optymizmu w serca kibiców Legii przed meczem z Trabzonsporem. Wszystko przez kontuzje.

- Musimy poczekać, aż chłopaki się wyleczą. Na ławce nie mamy kim straszyć. Nie było zawodnika, który mógłby wejść i zmienić oblicze tego spotkania. W czwartek za bardzo nic się nie zmieni - mówił o meczu z Zagłębiem trener Legii.

źródło: legia.com


***

"Probierz: Młodzi powinni się szybciej uczyć"


- My niestety po raz kolejny dostaliśmy bolesną lekcję, nie można tego inaczej nazwać. Mecz zaczęliśmy bardzo dobrze, mieliśmy kilka stałych fragmentów gry, ale faktycznie od 15. minuty Śląsk przejął inicjatywę - podsumował po meczu ze Śląskiem Michał Probierz.

- Goście dobrze utrzymywali się przy piłce, a my nie potrafiliśmy sobie z tym poradzić. Po strzelonej bramce wydawało się, że spotkanie ułoży się dla nas idealnie. Wiedzieliśmy, że trzeba przetrzymać ten moment gdy Śląsk ruszy do ataku, chcieliśmy strzelić drugiego gola. Jednak doświadczenie tego zespołu jest tak duże, że wykorzystali nasz brak odpowiedzialności przy stałych fragmentach gry. Po raz kolejny niestety prowadząc przegrywamy spotkanie, to jest bolesne, a ta nauka do moich młodych piłkarzy powinna szybciej docierać. Na poziomie Ekstraklasy zespoły klasowe wracają do gry po stałych fragmentach i to się dziś potwierdziło. W końcówce nawet nie potrafiliśmy zagrozić bramce Śląska, bo ten dobrze utrzymywał piłkę na naszej połowie - dodał trener Lechii Gdańsk.

źródło: lechia.pl

***

"Levy: Moja drużyna pokazała charakter"


Trener Śląska Wrocław Stanislav Levy chwalił po meczu swoją drużynę za charakter, dzięki któremu jego zawodnicy sięgnęli po trzy punkty w Gdańsku.

- Myślę, że widzieliśmy dzisiaj dobre spotkanie. My mieliśmy na początku swoje sytuacje, z kolei pod koniec pierwszej połowy okazję miała też Lechia. Dobrze, że Marian Kelemen to wybronił, bo na przerwę schodziliśmy z bezbramkowym remisem - mówił na konferencji prasowej szkoleniowiec Śląska.

- W drugiej części chcieliśmy kontynuować naszą grę, ale straciliśmy szybko bramkę po pięknym strzale Grzelczaka. Później moja drużyna pokazała jednak charakter i walczyła o zwycięstwo z bardzo dobrym przeciwnikiem. To dla nas bardzo ważne trzy punkty, a ja się cieszę, że po kilku miesiącach wygraliśmy w końcu na wyjeździe - podkreślił Czech.

źródło: lechia.pl

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się