var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia:

Przesłuchanie 2x45.com.pl (27). Igor Lewczuk: Nie jestem zwolennikiem teorii pana Macierewicza

Autor: przesłuchał Przemysław Michalak
2013-11-30 06:37:13

- Moja największa wada to brak cierpliwości w codziennych sprawach. Dobija mnie łażenie po urzędach, stanie w kolejkach. Nie znoszę biurokracji - nie ukrywa obrońca Zawiszy Bydgoszcz, Igor Lewczuk, który został kolejnym piłkarzem przesłuchanym przez 2x45.com.pl.

Piłkarski idol: - Zawsze lubiłem patrzeć na grę Carlesa Puyol. Może to nie idol, ale na pewno wzór, mimo że częściej występuje jako stoper niż boczny obrońca.

Ulubiony/wymarzony klub: - Wymarzony to oczywiście Barcelona, którą darzę sympatią od czasów Christo Stoiczkowa i Romario. Ulubionego klubu szczerze mówiąc jeszcze nie mam.

Ulubiony trener: - Trzeba właściwie odpowiedzieć, żeby się nie narazić: obecny, czyli Ryszard Tarasiewicz (śmiech). Ale ogólnie miałem styczność z wieloma dobrymi trenerami. Na początku pracowałem z Andrzejem Blachą, potem z Leszkiem Ojrzyńskim. Oni plus Tarasiewicz to moja topowa trójka.

Najlepszy lub najważniejszy mecz: - Mam nadzieję, że najważniejszy dopiero przede mną, ale z dotychczasowych to wygrany finał Pucharu Polski w barwach Jagiellonii - notabene rozegrany w Bydgoszczy. To mój największy sukces. Co do najlepszego meczu, tym bardziej na niego czekam, ale na przykład w obecnym sezonie najbardziej wyszedł mi ten z Legią, który wygraliśmy 3:1.

Najważniejszy gol: - Trudno wybrać, bo w Ekstraklasie zdobyłem aż dwie bramki (śmiech). Jako piłkarz Ruchu strzeliłem Wiśle, ale wtedy przegraliśmy, więc niech będzie trafienie ze spotkania Jagiellonii z Koroną Kielce. Nic specjalnego, ten gol powinien być wybrany do trójki najbrzydszych, jakie kiedykolwiek padły (śmiech).

Rytuał przed meczem: - Grając w Jagiellonii miałem żółto-czerwone gacie, akurat pod barwy, które starałem się zawsze zakładać. Teraz już chyba tylko mogę wymienić powtarzalność zachowań przed grą. Najpierw sprzęt, potem wyjście na boisko... W "Jadze" poznawałem też strefy, w których będę grał, czyli przede wszystkim boki. Robiłem zapoznawcze kółko wokół boiska. No i dodam jeszcze, że na murawę zawsze wychodzę prawą stopą. Lewa noga służy tylko do podpierania (śmiech).

Najlepszy dowcip lub anegdota z szatni: - Ostatnio jest aukcja ciuchów, zawsze po zakończeniu treningu mamy w szatni jakiś zestawik i bywa bardzo sympatycznie podczas takiego licytowania. A z takich większych żartów: na początku rundy samochód jednego z kolegów wylądował na środku bocznego boiska. Akurat był na tyle lekki, że kilku zawodników zdołało go dźwignąć i przenieść. Kolega był mocno zdziwiony. Trochę się gniewał, ale ostatecznie skończyło się na śmiechu.

Najlepszy obecnie piłkarz Ekstraklasy: - Zapewne odpowiem jak większość, czyli Miroslav Radović. Ale naprawdę dziś zasługuje na to miano. Zabrakło go w kilku meczach i już Legia miała dużo większe problemy.

Najładniejszy stadion Ekstraklasy: - Lechii Gdańsk. Imponuje mi cała infrastruktura, wygląd na zewnątrz i wewnątrz.

Gdybym nie był piłkarzem, to… - Chyba uczyłbym w-fu. Zdobyłem tytuł magistra wychowania fizycznego. Mam nadzieję, że tak bym nie skończył i pracowałbym jako trener, ale taki kierunek też byłby możliwy. Skończyłem studia w Warszawie i to dzienne. Na czwartym roku grałem już w Jagiellonii, ale Michał Probierz nieraz pozwalał mi się zwalniać na zajęcia, wykładowcy też byli dość wyrozumiali. Połączenie obu dróg to mój mały sukces.

Najlepsi kumple wśród kolegów po fachu: - To jeszcze chłopaki z czasów Jagiellonii. Cały czas mam kontakt z Darkiem Jareckim i Pawłem Zawistowskim. Pierwszy gra dziś w Termalice, drugi w Górniku Łęczna.

Hobby: - Teraz zajmuje mnie głównie wychowywanie dzieci: 9-miesięcznego Kacpra i prawie trzyletniego Kuby. Pomagam w tym żonie, to bardzo absorbujące zajęcie. A wcześniej, gdy czasu było więcej, sporo surfowałem po internecie, lubiłem poczytać dobrą książkę lub zobaczyć ciekawy film. Nic wyjątkowego. Nie wędkuję, kamieni też nie zbieram.

Ulubiona potrawa:
- W tygodniu jem dania, które muszą jeść sportowcy typu pierś z kurczaka czy warzywa. Po meczu lubię coś bardziej kalorycznego, pizzę chętnie wciągnę. Ale najbardziej uwielbiam typowy niedzielny obiad: ziemniaczki, mizeria i schabowy w panierce. Jeśli gramy w niedzielę, to taki specjał mogę zjeść w poniedziałek – zawsze dzień po. Generalnie cztery dni przed meczem to już tylko lekkie jedzenie.

Ulubiona muzyka: - Pop, dance, takie klimaty. To co najczęściej leci w radiu. Nie jestem jakimś fanatykiem, na koncerty nie chodzę i nie mówię, że to mój zespół. Nie przepadam tylko za ciężkim metalem, raczej omijam.

Ulubiona książka: - Kilka razy czytałem "Władcę Pierścieni". Teraz jestem w trakcie "Wiedźmina", Kuba Wójcicki mi pożyczył. Mocno zachwalał, próbuję się przekonać. Fantastyka mnie wciąga. Podoba mi się także twórczość Johna Grishama, takie bardziej prawnicze klimaty. Sensacja, kryminał, lubię tego typu tematy.

Ulubiony film:
- "Władca Pierścieni", "Zielona Mila, "Skazani na Shawshank", wcześniej "Gwiezdne Wojny". Za miesiąc premiera drugiej części "Hobbita", obowiązkowo trzeba iść do kina. Żonę też zabieram i nie ma to tamto. Do "Władcy" już się przekonała, ale "Gwiezdne Wojny" raczej bez szans.

Prawica, lewica, centrum?
– Chyba jestem apolityczny, ale na pewno nie skrajna prawica. Na Antoniego Macierewicza nie zagłosuję. Zresztą skrajna lewica równie mnie nie pociąga. Jeśli już miałbym się jakoś umieścić, to raczej centrum. Na wybory chodzę, ale bardziej z obowiązku niż chęci.

Zamach w Smoleńsku, czy katastrofa w Smoleńsku? - Zdecydowanie katastrofa. Nie jestem zwolennikiem teorii pana Macierewicza.

Wierzący, czy ateista? - Wierzący, z praktykowaniem różnie. Staram się częściej niż tylko w święta.

Moja największa zaleta: - Sam o sobie wolę nie mówić, jeszcze potem będzie śmiech w szatni. Mam zalety, ale ich nie ujawniam. Tajemnica.

Moja największa wada: - Brak cierpliwości w codziennych sprawach. Dobija mnie łażenie po urzędach, stanie w kolejkach. Nie znoszę biurokracji.

Ideał kobiety: - Zawsze podobały mi się brunetki, ale mam żonę blondynkę (śmiech). Co do charakteru, musi być naprawdę wyrozumiała i cierpliwa - nie tylko do stania w kolejkach. Z aktorek najbardziej podoba mi się Kate Beckinsale.

Poprzednie przesłuchania:
1. Łukasz Surma
2. Daniel Gołębiewski
3. Janusz Gol
4. Michał Janota
5. Paweł Wszołek
6. Damian Zbozień
7. Sebastian Mila
8. Paweł Golański
9. Arkadiusz Piech
10. Marcin Kaczmarek
11. Tomasz Wróbel
12. Dawid Plizga
13. Przemysław Pietruszka
14. Rafał Boguski
15. Paweł Abbott
16. Dariusz Pawlusiński
17. Wojciech Kędziora
18. Jacek Kiełb
19. Piotr Parzyszek
20. Marek Zieńczuk
21. Seweryn Gancarczyk
22. Grzegorz Krychowiak
23. Tomasz Brzyski
24. Tomasz Lisowski
25. Hermes
26. Dariusz Łatka


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się