var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm

Djousse blisko Zawiszy! Piast i Lechia chcą czeskiego pomocnika. Gliwa: Chciałem odpocząć od Polski

Autor: Przemysław Michalak
2014-02-12 13:13:32

Środowa prasa na kolana nie rzuca, ale po dokładnym przeszukaniu znajdzie się trochę ciekawych rzeczy. Wybraliśmy 12 materiałów z trzech źródeł.

"PRZEGLĄD SPORTOWY"

"Djousse blisko Zawiszy!"


Niechciany w Pogoni Szczecin kameruński napastnik Donald Djousse jest bardzo blisko przejścia do Zawiszy Bydgoszcz. 23-latek ustalił warunki umowy i czeka na powrót z zagranicy właściciela beniaminka – Radosława Osucha, żeby podpisać kontrakt.

Więcej TUTAJ

***

"Gliwa: Po Piaście wyzywał mnie cały sektor. Miałem dość"

 - Po którym meczu stracił pan cierpliwość?
MICHAŁ GLIWA:
- Z Piastem Gliwice. Wtedy przelała się czara goryczy, bo wyzwały mnie już nie pojedyncze osoby, ale cały sektor. Tak naprawdę to bardzo często na wyjazdach grało mi się lepiej, bo na własnym stadionie czułem, jakbym walczył z trybunami, a nie drużyną przeciwną. Dlatego w końcówce rundy występowałem już tylko na obcych boiskach, dla ludzi z Lubina nie chciałem. Gra nie sprawiała mi żadnej przyjemności. Koniecznie chciałem zmienić otoczenie. Chciałem odpocząć od Polski, cieszę się, że dostałem szansę gdzie indziej i mam nadzieję, że nie będę żałował.

(...) - Później Lenczyk zarzucił panu, że odmówił pan wyjścia na boisko w ostatnim meczu rundy przed własną publicznością przeciwko Ruchowi. Tym samym miał pan podważyć kontrakt.
MICHAŁ GLIWA:
- Powiem tak: miałem rozmowę w cztery oczy z trenerem i wszystko sobie wyjaśniliśmy. Nie chcę więc tego rozdrapywać. 

 - Podobno trener podpisał pismo, w którym stawia panu taki zarzut, a pan poszedł do niego z prośbą o wytłumaczenie, dlaczego to zrobił.
MICHAŁ GLIWA:
- To prawda, odbyliśmy taką rozmowę, ale nie będę jej komentował. Szkoleniowiec wspierał mnie całą rundę, za co jestem mu wdzięczny. Tylko na koniec mieliśmy mały zgrzyt z tym pismem. Poza tym chciałem sprostować jeszcze jedną informację: Lenczyk powiedział, że moi menedżerowie szukali mi klubu w Kazachstanie i Azerbejdżanie, ale nie znaleźli i tylko dlatego jestem jeszcze w Zagłębiu. To nieprawda.

Więcej TUTAJ

***

"Będzie nowy napastnik w Legii"

Orlando Sa był pod obserwacją skautów Legii od kilku miesięcy. Portugalczyka oglądali na Cyprze m.in. bracia Michał i Marcin Żewłakow. Ich opinie były pozytywne, dlatego rozpoczęto negocjacje. Piłkarz dogadał się z władzami klubu i miał podpisać kontrakt w trakcie zgrupowania w Turcji. Specjalnie w tym celu na obóz przylecieli Michał Żewłakow i dyrektor sportowy Jacek Mazurek. Na miejscu usłyszeli jednak od trenera Henninga Berga, że piłkarz nie pasuje do koncepcji gry jego zespołu.

Kiedy temat Sa upadł, skauci zabrali się za obserwację nowych kandydatów do gry w Legii. Pod lupę wzięli m.in. Tomera Hemeda z Mallorki i Macauleya Chrisantusa z Las Palmas. Obaj nie zachwycili, poza tym Hemed niedawno wrócił do gry po ciężkiej kontuzji. Sam Berg chciał ściągnąć Islandczyka Bjoerna Sigurdarsona. Piłkarz był bardzo blisko przejścia do Legii z Wolverhampton, ale ostatecznie sam zrezygnował z podpisania kontraktu. Kilka dni później został wypożyczony do norweskiego Molde.

Więcej TUTAJ

***

"Niezwykła przemiana gracza Cracovii"

W meczach sparingowych Bartłomiej Dudzic zdobyć 5 bramek. To niewiele mniej niż przez 6 sezonów gry w Ekstraklasie. 

Dudzic to obecnie zawodnik z najdłuższym stażem w Cracovii. W zespole Pasów zadebiutował siedem lat temu. Od tego momentu rozegrał w Ekstraklasie 107 meczów, strzelił 8 goli. Gdy zsumuje się wszystkie okresy przygotowawcze, okaże się, że więcej nastrzelał w sparingach. Co zrobić, aby przekuć to na ligę? – Przede wszystkim trzeba w niego wierzyć, tak jak wierzę w niego ja – mówi trener Wojciech Stawowy. – Nie ma co się z niego podśmiewać, bo to naprawdę dobry piłkarz, który potrafi strzelać gole – dodaje.

Więcej TUTAJ


"FAKT"

"Z Banika do Ekstraklasy?"


To może być jeszcze jeden z zagranicznych transferów klubu z Gliwic w zimowym okienku transferowym. Niewykluczone, że Piasta wzmocni czeski pomocnik Lukas Droppa, który właśnie rozwiązał kontrakt z Banikiem Ostrawa. 25-latka chce również Lechia Gdańsk.

Droppa jesienią rozegrał 15 meczów w Gambrinus Lidze, z czego 13 całych.

Więcej TUTAJ

***

"Lewy jak Messi i Beckham"

Robert Lewandowski (26 l.) dołącza do grona największych gwiazd piłki. Tym razem poza boiskiem. Napastnik Borussii Dortmund zostanie Ambasadorem Dobrej Woli UNICEF – dowiedział się „Fakt”. Polak będzie reprezentował światową organizację obok takich znakomitych zawodników jak Leo Messi (27 l.) czy David Beckham (39 l.

– Miałem takie dwa przypadki, jeden bardzo ekstremalny. Chłopiec był umierający. Dawali mu miesiąc życia. Rozmawialiśmy, choć na chwilę był naprawdę szczęśliwy. I zdarzył się cud. Po jakimś czasie dostałem informację, że mu się polepszyło. Nie do końca wiadomo jak, ale z tego wyszedł. Taka informacja sprawia, że robi się cieplej na sercu – z poruszeniem wspominał to zdarzenie napastnik BVB.

Więcej TUTAJ

***

"Legenda Arsenalu: Szczęsny przypomina mi Seamana"

FAKT: - Jak ocenia pan – jako dawna gwiazda Arsenalu – Wojciecha Szczęsnego, stojącego obecnie w bramce Kanonierów?
Emmanuel Petit:
- Jest dobrym bramkarzem, a Arsenal miał kłopoty z fachowcem na tej pozycji po zakończeniu kariery przez Davida Seamana. No, może jeszcze Jens Lehmann był klasowym golkiperem, ale potem było ciężko. Szczęsny jest solidny, przecież jeśli odjąć mecze z Manchesterem City (3:6) i Liverpoolem (1:5), w których wpuścił 11 goli, to Arsenal ma najmniej straconych bramek w Premier League.

 - Może pan porównać go ze słynnym Davidem Seamanem, z którym grał pan pod koniec lat 90.?

 - Za wcześnie, by ich porównywać, Seaman był bramkarzem reprezentacji Anglii, zdobył wiele pucharów, czego nie można powiedzieć o Szczęsnym. Jeśli nie wygrywasz tytułów, historia cię nie pamięta. Ale mogę powiedzieć, że Szczęsny przypomina mi Seamana. Tak samo imponuje mi spokojem.

Więcej TUTAJ

***

"Rafał Gikiewicz dla Faktu: Nie przeproszę trenera, bo nie mam za co"


Rafał Gikiewicz (26 l.) najbliższe pół roku może spędzić w III-ligowym zespole rezerw. Bramkarz Śląska został odsunięty od pierwszej drużyny i nic nie wskazuje na to, że wróci do treningów u Stanislava Levego (56 l.). – Nie mam za co przepraszać trenera. Gdybym zrobił coś złego, na pewno pierwszy wyciągnąłbym rękę – mówi Faktowi piłkarz

W sytuacji Gikiewicza nic się nie zmieniło. Jego menedżer wciąż nie może dogadać się z klubowymi działaczami, a liga wznowi rozgrywki już w najbliższy piątek. Początkowo Śląsk chciał za bramkarza kwotę oscylującą wokół 150 tysięcy euro.

Więcej TUTAJ

***

"Stolarski: Nie chciałem grać w Legii"

Paweł Stolarski (18 l.) otwarcie przyznaje, że nie chciał przechodzić z Wisły Kraków do Legii Warszawa. Ale nad propozycją Lechii Gdańsk nie zastanawiał się ani chwili.

Zanim jednak pojawiła się propozycja Lechii, utalentowany zawodnik był bliski przejścia do warszawskiej Legii, która złożyła konkretną ofertę. – Nie chciałem tam grać. Stwierdziłem, że to nie jest klub dla mnie, bo wolałem trafić do drużyny, w której miałbym szansę na rozwój. Pewne znaczenie miały też animozje na linii Wisła - Legia – nie kryje nowy nabytek Lechii.

Więcej TUTAJ


"GAZETA WYBORCZA"


"Trela odrzucił ofertę Lechii"


Jak informuje portal slask.sport.pl Dariusz Trela odrzucił ofertę, jaką złożyła mu Lechia Gdańsk. Trela w Gliwicach zostanie więc najprawdopodobniej do końca sezonu, bowiem do tego czasu obowiązuje jego kontrakt z Piastem.

Więcej TUTAJ

***

"Czy właściciele Śląska dofinansują klub?"

Na piątek zwołano walne zgromadzenie akcjonariuszy piłkarskiego Śląska. Czy właściciele zdecydują się podnieść kapitał akcyjny spółki i dofinansować wrocławski klub?

- Wiem jedno: na pewno będziemy rozmawiać o podniesieniu kapitału akcyjnego - przyznaje Rafał Holanowski, prezes firmy Supra Invest, jeden z akcjonariuszy Śląska. - Jednak teraz nie jestem w stanie przewidzieć, jaką sumą właściciele dokapitalizują Śląsk - zastrzega.

Więcej TUTAJ

***

"Skowronek: Za bardzo rozdmuchano moje błędy w przygotowaniach"

 - Jaki ma być pana Widzew? Jak pan go sobie wymarzył?

 - Myślę, że widać, że jestem trenerem, który lubi ofensywną grę, którego drużyna ma budować akcje już na swojej połowie i które mają przeradzać się w szybki atak na połowie rywala. Do tego potrzebna jest duża wymiana pozycji i myślę, że to też widać, że piłkarze nie są przyklejeni do pewnych sektorów boiska. Oczywiście potrzeba nam w tym płynności. Chcemy też stosować pressing, jak najszybciej odbierać piłkę po jej stracie. Na pewno chcemy też, by naszym skarbem były stałe fragmenty gry.

(...) - Gdy pracował pan w Pogoni Szczecin, sporo mówiło się o tym, że popełnił pan błąd w zimowych przygotowaniach, że drużyna wiosną nie miała siły. Pan zresztą się do tego przyznał. Nauka nie poszła w las?
 - Na pewno tak, chociaż wtedy zostało to trochę rozdmuchane. To było trochę nie fair... Na pewno dalej się uczę, przeanalizowałem wszystko i wyciągam wnioski.

Więcej TUTAJ


2x45 na    2x45 na  

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się