var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm

Vrdoljak ma w szafce... zdjęcie Choto. Mielcarski: Polska liga to piłkarskie przedszkole. Piast mógł mieć piłkarzy z Wysp

Autor: Przemysław Michalak
2014-02-13 13:39:52

Czwartkowa prasa średnia - bywały już gorsze dni, ale często było lepiej. Wybraliśmy 11 materiałów z czterech źródeł.

"PRZEGLĄD SPORTOWY"

"Tajemnice Ekstraklasy: czyli co kapitan Legii chowa w szafie"


Trudno o miejsce bardziej ukryte przed oczami postronnych osób niż wnętrze szafki piłkarza. To taki skrawek prywatnej przestrzeni, w której trzyma zdjęcia dzieci, żony, czy narzeczonej. U kapitana mistrzów Polski Ivicy Vrdoljaka znajdziemy także fotkę... Dicksona Choto. Zawodnik z Zimbabwe odszedł z Legii pół roku temu, ale wszyscy przy Łazienkowskiej za nim tęsknią. Był maskotką szatni i kapitan zarezerwował dla niego specjalne miejsce. Fotografia jest najlepszym rozwiązaniem, bo pełnowymiarowy Dickson do szafki by się raczej nie wcisnął ze względu na odwieczne problemy z wagą.

Ewidentnie zbyt dużo ważył w rundzie jesiennej Maciej Mielcarz z Widzewa. Łódzka drużyna na wiosnę będzie miała jednak sporo... mniejszego bramkarza. – Panie trenerze, a gdzie jest Mielcarz? – zapytał Artura Skowrona po jednym ze sparingów dziennikarz łódzkiego radia. – No przecież bronił przez całe spotkanie – odpowiedział szkoleniowiec łodzian. – Ale ja się pytam, gdzie jest cały Mielcarz, a nie jego połowa – roześmiał się radiowiec. Bramkarz Widzewa odchudzając się, nie mógłby sobie pozwolić na wspólny wyjazd z Maciejem Korzymem do Nowego Sącza, bo byłoby to poważnym zagrożeniem dla diety Mielcarza. Teściowie napastnika Korony mają w tym mieście piekarnię i gdy po odwiedzinach wraca do Kielc przywozi w bagażu najróżniejsze rodzaje pieczywa. Ma tego zawsze tak dużo, że obdziela chlebem, bułkami i ciastkami niemal wszystkich pracowników klubu i kolegów z zespołu. Takiej diety na pewno nie pochwaliłby dietetyk Piotr Wiśnik, który w rundzie jesiennej współpracował z Legią i spróbował zasadniczo zmienić sposób odżywiania piłkarzy mistrza Polski. Jednak, jak to zazwyczaj bywa z rewolucją, pożarła ona własne dziecko.

Więcej TUTAJ

***

"Urban: Trudno sobie wyobrazić, by Legia nie zdobyła mistrza"


W każdym ujęciu na pierwszy plan wysuwa się Legia. To zdecydowany lider tabeli i pewny kandydat do mistrzostwa. Nic jej w osiągnięciu tego celu nie może zaszkodzić – żadne eksperymenty nowego trenera, który dopiero uczy się polskiej ligi. – Wiem, że w futbolu niczego nie można przesądzać, ale trudno sobie wyobrazić, by Legia nie została ponownie mistrzem – przyznaje Jan Urban, który w grudniu na stanowisku trenerskim musiał ustąpić miejsca Henningowi Bergowi.

Więcej TUTAJ

***

"Dwaliszwili: Dziwię się, że odwołano Urbana"

PIOTR WIERZBICKI: - Jesienią był pan jednym z najbardziej krytykowanych piłkarzy Legii. Dotknęły pana takie opinie?
WLADIMER DWALISZWILI:
- Jestem w stanie je zrozumieć. Kiedy trafiasz do takiego klubu jak Legia, kibice oczekują od ciebie, byś w każdym meczu grał na maksimum możliwości. Od napastnika oczekuje się, że będzie strzelał gole w każdym spotkaniu. Jeśli dobrze się w jednym meczu, mam świadomość, że następnym razem, gdy wyjdę na boisko, nikt nie będzie o tym pamiętał, tylko liczył na kolejne bramki. Zdaję sobie sprawę, że mogę grać lepiej niż było to w niektórych występach ubiegłego roku.

(...) - Zwolnienie trenera Jana Urbana było dla pana zaskoczeniem?
WLADIMER DWALISZWILI:
- Nie tylko dla mnie. Wielu piłkarzy było zaskoczonych. Jesteśmy przecież liderem ekstraklasy. W poprzednim sezonie zdobyliśmy mistrzostwo i Puchar Polski.

Więcej TUTAJ

***

"Mielcarski: Polska liga to piłkarskie przedszkole"


Początek rundy wiosennej czyli to koniec okresu ochronnego dla wielu piłkarzy. Mam tu na myśli na przykład 18-letniego Pawła Stolarskiego z Wisły, który właśnie przeszedł do Lechii, 19-letnich Karola Linettego z Lecha i Przemka Frankowskiego z Lechii, a także o trzy lata starszego Michała Chrapka z Wisły. Chwaliliśmy ich i głaskali w ubiegłym roku. Dostawali szanse i byli oceniani łagodnie. Teraz nadchodzi dla nich czas weryfikacji: czy są w stanie osiągnąć coś więcej niż ligowe przeciętniactwo.

W podobnej sytuacji byli niedawno choćby 23-letni Mateusz Możdżeń i młodszy o dwa lata Szymon Drewniak z Lecha. Na razie niestety nie rozwinęli swoich talentów. 22-letni Marcin Kamiński niby przebił się do podstawowego składu poznańskiej drużyny, selekcjoner Adam Nawałka powiedział, że wokół niego chciałby budować defensywę reprezentacji, ale wygląda na to, że to było dla piłkarza zbyt duże wyzwanie.

Więcej TUTAJ


"FAKT"

"Kompromitowali się w sparingach"


70 miejsce w najnowszym rankingu FIFA oddaje niestety pozycję, jaką w międzynarodowej piłce zajmuje nasz futbol. Widać to było choćby po dużej części gier kontrolnych, które nasze drużyny rozegrały w przerwie zimowej. Z łącznej liczby 79 gier z zespołami zagranicznymi, aż 34 z nich zakończyły się porażkami. To 43 proc. ogólnego bilansu. (79 meczów, 26 zwycięstw, 19 remisów, 34 porażki).

Najbardziej kompromitowały się zespoły z Krakowa. Z 12 meczów z ekipami zagranicznymi, jakie tej zimy rozegrały Cracovia i Wisła, drużyny te nie wygrały ani razu, a przy tym zdarzały się takie wpadki, jak 0:6 "Białej Gwiazdy" z Sigmą Ołomuniec czy 0:5 "Pasów" z Energie Cottbus.

Więcej TUTAJ

***

"Piast stawia na obcokrajowców"

W ostatnich sezonach Piast sięgał po wielu obcokrajowców. W tym okienku transferowym gliwiczanie, jak do tej pory zakontraktowali wyłącznie zagranicznych piłkarzy. Latem może być identycznie.

 - Mamy świetne kontakty w Hiszpanii, teraz doszła współpraca z portugalską Bragą, nawiązaliśmy kontakty z Borussią Dortmund czego efektem było pozyskanie Patricka Dytki, a jeszcze moglibyśmy sięgać po zawodników z Wysp Brytyjskich, lecz na przeszkodzie stoją sprawy związane z finansami. Tam słaby zawodnik chce zarabiać minimum dziesięć tysięcy euro, a na to nas nie stać - mówi o polityce klubu, prezes Piasta Jarosław Kołodziejczyk.

Więcej TUTAJ

***

"Iwan: Legia musi uważać"


Wreszcie po długiej zimowej przerwie wraca ekstraklasa. Z tego, co widzę, sporo osób już powiesiło piłkarzom Legii na szyjach medale za zdobycie mistrzostwa Polski. Zdecydowanie za wcześnie

Coś mi podpowiada, że runda wiosenna będzie bardzo ciekawa, a kibice będą oglądali sztafetę, w której wezmą udział cztery kluby: Legia, Górnik, Wisła i Lech. O tym, w jakiej formie są uczestnicy tego wyścigu, na razie nie można za dużo powiedzieć, ale wszystko powinno się wyjaśnić już po dwóch, trzech kolejkach, bo zimowe przygotowania mają to do siebie, że wiele można podczas nich naprawić, ale jeszcze więcej można zepsuć.

(...) Z trzeciego miejsca będzie startowała Wisła, która – jeżeli uda jej się zakontraktować Dudkę – będzie miała najsilniejszy środek pola w ekstraklasie. Chrapek, Dudka, Stilić, a do tego jeszcze Garguła – te nazwiska muszą robić wrażenie.

Więcej TUTAJ

***

"Nie masz pracy? Hop do Wisły Kraków!"


Właściciel Wisły Bogusław Cupiał (58 l.) to sentymentalny człowiek i kieruje się zasadą, że każdemu należy się druga, a nawet trzecia szansa.

(...) Jesienią do Wisły powrócił także drugi z Brożków, Piotr (31 l.). – Zgodziłem się, bo było mi go po prostu żal. Przychodził do klubu i biegał sam na boisku, ćwiczył w siłowni. Wierzę, że jeszcze się odpłaci – powiedział trener Franciszek Smuda (66 l.).

Więcej TUTAJ


"SUPER EXPRESS"

"Kucharz Legii Warszawa ma przepis na mistrzowski tytuł"

 - Powtarzamy piłkarzom, że jeżeli chcą zdobyć mistrzostwo Polski, muszą zapomnieć o wieprzowinie, która jest niesamowicie ciężkostrawna. Za to do wyboru do koloru mają drób, ryby i wołowinę - opowiada Ryszard Świerkot (60 l.) od listopada kucharz drużyny z Łazienkowskiej.

Gdy legioniści trenują do południa, w klubie jedzą śniadanie, a potem obiad. Po meczu na własnym stadionie również kolację. - Piłkarze mają do dyspozycji bufet, a w nim na śniadanie jajka sadzone, jajecznicę, wędliny drobiowe, ryby wędzone, naleśniki, sałaty, owoce, a do tego soki, napoje, kawę i herbatę. Obiad to zupa i trzy drugie dania do wyboru. Wołowina, drób i ryby z makaronem, ryżem, kaszą, sporadycznie z ziemniakami. Dodatkowo sałatki, surówki i owoce. Na deser serwujemy ciasto. Wyłącznie niskokaloryczne, piaskowe lub drożdżowe. Menu opracowujemy we współpracy z klubowym dietetykiem - zdradza pan Ryszard.

Więcej TUTAJ


"GAZETA WYBORCZA"


"Orlando Sa w Legii. To jeden z najlepszych piłkarzy ligi cypryjskiej"


- To bardzo dobry napastnik, dobrze gra zarówno lewą, jak i prawą nogą, a także głową, jest bardzo wszechstronny. Ustawiany jest jako klasyczna "dziewiątka", ale może też grać na lewym skrzydle - opisuje Orlando Sa cypryjski dziennikarz Stelios Anastasiou.

Więcej TUTAJ

***

"Piłkarz Wisły Kraków: Poprosiłem trenera o dodatkowe treningi"

- Nigdy w życiu nie pracowałem tak ciężko. Ale chciałem być jeszcze lepszy i poprosiłem jednego z trenerów, byśmy popracowali jeszcze więcej - opowiada Wilde Donald Guerrier, pomocnik Wisły Kraków w rozmowie z krakow.sport.pl.

Więcej TUTAJ


2x45 na    2x45 na  

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się