var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm

Łapiński: Berg ma osiągnięcia jak Świerczewski. Brożek chętnie wyjedzie raz jeszcze. Rumak odpowiada Leśnodorskiemu

Autor: Przemysław Michalak
2014-02-15 11:19:41

Sobotnia prasa w okresie ligowym zawsze jest uboga w treść, bo dominują relacje i zapowiedzi. Teraz nie wygląda to jeszcze tragicznie: wybraliśmy osiem materiałów z czterech źródeł.

"PRZEGLĄD SPORTOWY"

"Łapiński: Berg ma osiągnięcia jak Świerczewski"

PIOTR ŻELAZNY: - Ta runda ostatecznie pokaże nam, że Legia staje się polskim Bayernem?
TOMASZ ŁAPIŃSKI:
- Takie poglądy determinują przede wszystkim finanse. Legia wydaje się być dwa piętra nad resztą jeśli chodzi o pieniądze. Natomiast jeśli popatrzymy ile razy Legia przegrała w poprzedniej rundzie, to już jej hegemonia nie jest tak jednoznaczna. Oczywiście inne zespoły też traciły punkty, Legia zdążyła sobie wypracować przewagę, ale nie przerasta reszty aż tak bardzo jeśli chodzi o możliwości sportowe.

Ekspert Polsatu Sport nie jest entuzjastycznie nastawiony do Henninga Berga. - Wiem dlaczego chcieli Solskjaera. Bo fajnie gada. W przypadku Berga jestem przekonany, że decyzja zapadła właśnie po wielu rozmowach. Norweg musiał umieć przedstawić swoją wizję, tego jak drużyna będzie grać... Opowieści. Wzięli faceta, który przez dwa miesiące był w Blackburn i wygrał jeden mecz z dziesięciu. Czyli generalnie jest na poziomie Piotrka Świerczewskiego, z którego tak się przecież wszyscy nabijali rok temu. Śmiali się, że ma gadkę i z tych jego słynnych kontaktów. Osiągnięcia trenerskie maja bardzo zbliżone - uważa Łapiński.

Wiecej TUTAJ

***

"Paweł Brożek zmartwiony opieszałością Wisły"

 - Ma pan 31 lat. Już bliżej emerytury.

 - Obecnie kariera piłkarza trwa dłużej. Odnowa, suplementy, dbanie o siebie, można utrzymać się w formie bardzo długo, co widać po Arku Głowackim. Nie ma jednak co rozmawiać o dalszej przyszłości, skoro nie wiem, co będę robił w lipcu. Mój kontrakt z Wisłą wygasa za pół roku, a do tej pory nie rozpoczęliśmy rozmów na temat nowej umowy. Na razie skupiam się na tym, by przygotować się do rundy wiosennej. Reszta zależy od działaczy. Zobaczymy, czy w ogóle otrzymam propozycję przedłużenia kontraktu. 

 - Pewnie ta kwestia siedzi panu ciągle w głowie.
 - Oczywiście. Mam przecież rodzinę o którą muszę dbać. 

 - Jesienią strzelił pan 11 goli. Pewnie na brak ofert pan nie narzeka.
 - Menedżerowie odgrzebali moje nazwisko. Zmartwychwstałem. Coś się dzieje, telefon dzwoni, ale dopóki nie pojawi się papier, nie ma o czym rozmawiać. Powtórzę – Wisła jest dla mnie na pierwszym miejscu. Ale jeśli pojawi się ciekawa oferta z zagranicy, chętnie spróbuję raz jeszcze.

Więcej TUTAJ

***

"Abbott kończy karierę? Tak źle nie będzie"

Po operacji kontuzjowanego mięśnia przywodziciela Paweł Abbott miał wrócić do treningów w styczniu, ale wciąż czeka na pierwsze w tym roku zajęcia z drużyną.

W Bydgoszczy pojawiła się plotka, że z powodu przedłużających się problemów zdrowotnych napastnik będzie musiał wręcz zakończyć karierę. – Pierwsze słyszę – twierdzi Jerzy Lachowicz, lekarz, który pracuje w bydgoskim klubie od 20 lat. – Kilka dni temu Paweł zapewnił mnie, że wraca i jeszcze będzie strzelał dla Zawiszy – dodaje ortopeda.

Więcej TUTAJ


"FAKT"

"Borek: Piłkarz nie wielbłąd i drugie piwo wypić musi"


Mariusz Rumak odsunął od zespołu Rafała Murawskiego i Bartosza Ślusarskiego. "Pytacie, czy słusznie? Przede wszystkim nie wierzę, znając relacje panujące w poznańskim klubie, że trener zrobił to bez porozumienia z prezesem Piotrem Rutkowskim." – tak zaczyna swój felieton dla Faktu Mateusz Borek.

Obserwuję Rumaka i widać, że w momentach, kiedy drużynie nie idzie, chciałby powiedzieć trzy słowa od siebie, ale w ostatniej chwili się blokuje. Co do samego zajścia - przede wszystkim trzeba wspomnieć, że na pierwsze piwo drużynę zaprosił Mariusz Rumak z okazji swoich imienin. Piłkarz nie wielbłąd i drugie piwo wypić musi, więc... tu zaczął się problem. Murawski i Ślusarski wrócili do baru.

Więcej TUTAJ

***

"Wybrał Piasta przez kryzys"

Gerard Badia to jak na razie ostatni nabytek gliwiczan w zimowym okienku transferowym. Lewonożny pomocnik, który w przeszłości grał w drugiej i trzeciej lidze hiszpańskiej wyjawił dlaczego zdecydował się skorzystać z oferty z Piasta. - Problemy finansowe klubu w którym ostatnio grałem spowodowały, że musiałem szukać innego zespołu. Oprócz gliwiczan miałem także kilka ofert z Segunda Division B. Trzecia liga w Hiszpanii nie jest taka słaba pod względem piłkarskim i technicznym, jak może się wydawać - opowiada Hiszpan. Problem leży gdzie indziej.

Więcej TUTAJ


"GAZETA WYBORCZA"

"Rumak: Prezes Legii mnie zwalnia, inni nazywają Łukaszem Kruczkiem"


- Słowa prezesa Legii Warszawa Bogusława Leśnodorskiego, iż jestem w lidze pierwszy do zwolnienia na wiosnę, przyjąłem z uśmiechem. Prezes Legii jest specjalistą od zwalniania trenerów, nawet tych, którzy zdobywają mistrzostwo kraju - odpowiada trener Lecha Poznań Mariusz Rumak.

Więcej TUTAJ

***

"O rajtuzach i spalonym. Co sędzia powiedział piłkarzom Wisły Kraków"

Łukasz Szpyrka: - Przeprowadził pan szkolenie w Wiśle Kraków przed startem ligi.
Tomasz Musiał:
- To nic nowego, bo robimy tak przed startem każdej rundy. W tym przypadku w zasadzie nie było to szkolenie, a tylko przekazywaliśmy wytyczne od Kolegium Sędziów PZPN. Niedawno arbitrzy byli na zgrupowaniu w Turcji. Pojawiły się pewne spostrzeżenia, konkluzje, na które chcieliśmy zwrócić uwagę klubom ekstraklasy. Co prawda nad Bosforem nie byłem, bo UEFA wysłała mnie do Portugalii, ale Sebastian Mucha, mój asystent, przekazał mi wszystkie nowości.

 - Na czym polegało to szkolenie?
 - Przypomnieliśmy główne zasady. Nawet takie błahostki jak to, że rajtuzy nie mogą być w kolorze getrów tylko spodenek czy kwestia szalika bramkarza. Taki, jaki nosi np. Gianluigi Buffon, w ekstraklasie jest zabroniony. Ponadto rozmawialiśmy o kwestii ubioru, zachowania bramkarza czy zasadzie sześciu sekund.

Więcej TUTAJ


"POLSKA THE TIMES"

"Grembocki: W Lechii właściciel jest, ale go nie ma. To czeski film"


(...) Bardziej sceptyczny, zwłaszcza w stosunku do nowego właściciela, jest Jacek Grembocki, który jako piłkarz zdobył z Lechią Puchar Polski.

- Nie wiem, kto jest właścicielem. I dla mnie to jest trochę śmieszne. Po raz pierwszy spotykam się z tym, że ktoś jest, ale go nie ma. Dziwna sytuacja, że właściciel chce być anonimowy. Powinniśmy usłyszeć coś o celach, a tak to jest czeski film. Przyjmuję to w kategorii dobrego żartu. Lechia to poważny klub w Trójmieście, ludzie są z nim związani, szkoli się mnóstwo młodzieży i oczekuję szacunku. Nie wiem, czego można się spodziewać, bo jest bałagan. Adam Duda u jednego trenera się nadawał i strzelał bramki, zrobił postęp. Teraz się okazuje, że się nie nadaje. Czytam, że ściąga się piłkarza 18-letniego, który ma zarabiać 50 tysięcy złotych. To ile on ma zarabiać za 4 lata? 50 tysięcy w Lechii to może mieć reprezentant Polski. Wychodzi na to, że Lechia jest klubem milionerów, tylko kto będzie za to płacił - zastanawia się Grembocki.

Więcej TUTAJ


2x45 na    2x45 na  

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się