var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia:

Majewski: W niektórych sprawach wyprzedzamy Niemców. Stilić: Wystarczy mi tej Ukrainy. Oleksy wróci do Piasta?

Autor: Przemysław Michalak
2014-02-17 11:44:13

Poniedziałkowa prasa pod względem liczebności artykułów nie zachwyca, ale jak już się na coś trafi, przeważnie jest ciekawie. Wybraliśmy 10 materiałów z czterech źródeł.

"PRZEGLĄD SPORTOWY"

"Kosztowne porozumienie Leśnodorskiego z kibicami"

Kolejna kara za zachowanie kibiców. Układ na linii prezes – fani staje się coraz bardziej dwuznaczny.

Szybkie znalezienie wspólnego języka z kibicami było uważane za jedno z największych osiągnięć Bogusława Leśnodorskiego. Na Łazienkowską wróciła świetna atmosfera, doping zamiast inwektyw kierowanych do właścicieli, piękne oprawy meczowe. Piękne, ale jakże kosztowne. Wartość kar, jakie Legia musiała za zachowanie fanów, to już 1,5 mln zł – więcej, niż wynosi roczny kontrakt Orlando Sa, najlepiej opłacanego piłkarza w drużynie. Najwyższy czas, by prezes (i współwłaściciel) wspólnie kibicami zastanowili się, czy ta kosztowna zabawa ma sens. Dopóki prawo jest takie, jak obecnie, zamiast zyskać, wszyscy będą tracić.

Więcej TUTAJ

***

"Sobota: W Belgii relacje między piłkarzami są inne"

 - Etap stania z boku ma pan już za sobą?

 - Obecnie moja forma nie jest wybitna, ale czuję się zdecydowanie lepiej. Okres aklimatyzacji już chyba za mną, choć wciąż nie mam jakiegoś wyjątkowego kontaktu z kolegami z drużyny. Połowa z nich mówi po flamandzku, trochę rozumiem, ale nie na tyle, żeby swobodnie z nimi rozmawiać. Jest kilku chłopaków, z którymi czasami wyjdziemy na kolację, ale w Belgii relacje między piłkarzami są inne niż w Polsce. W zespołach, w których byłem wcześniej, panowała rodzinna atmosfera. Tu czasem jeden jest zazdrosny o drugiego, że nie gra, ale to tylko kwestia sportowych ambicji, na zachowanie na boisku się nie przekłada. 

 - Czyli spędza pan czas wolny tylko z narzeczoną?
 - Głównie z nią, chociaż ona nie jest ze mną cały czas, lata do Polski na studia. 60 kilometrów ode mnie mieszka też znajomy z Ozimka, z którym grałem kiedyś w piłkę. Przez trzy lata nie mieliśmy żadnego kontaktu, nie wiedziałem, co się z nim dzieje. Aż pewnego dnia, gdy już mieszkałem w Belgii, zadzwonił do mnie. Pracuje niedaleko, zresztą Belgia naprawdę nie jest duża.

 - Przejście z ligi polskiej do belgijskiej to duży przeskok?
 - Wydaje mi się, że raczej mniejszy, niż gdy przechodziłem z MKS Kluczbork do Śląska. Wtedy wierzyłem w siebie, ale nie mogłem przewidzieć, jak potoczy się moja kariera. Dziś jestem już bardziej doświadczony, lepiej sobie radzę. Nie chcę oceniać, która liga jest mocniejsza. W Jupiler League trzeba być mocnym fizycznie i taktycznie. Wymagania są tu naprawdę wysokie, mamy krótsze przerwy między rundami, inne przygotowania.

Więcej TUTAJ

***

"Stefan Majewski: W niektórych sprawach wyprzedzamy Niemców"

 - PZPN będzie chciał wymusić na klubach ekstraklasy zatrudnianie takich trenerów do szkolenia młodzieży?
STEFAN MAJEWSKI
: - Chcemy, żeby za dwa, trzy lata w każdej akademii piłkarskiej w Polsce pracowali ludzie posiadający licencję UEFA A Elite Youth. W tej chwili takiego wymogu nie ma, ale uważamy, że to musi się zmienić. Trzeba skończyć z prowizorką, bo w tej chwili wygląda to tak, że ktoś otworzy sobie szkółkę i od razu nazywa ją akademią. Tak nie może być.tyle, że chcemy współpracować i uczyć się od najlepszych. Takich też będziemy do siebie zapraszać.

 - Do pana kompetencji w PZPN należy też opieka nad młodzieżowymi reprezentacjami. Główny zarzut, jaki stawiają krytycy związku, jest taki, że kadry nie grają w tym samym ustawieniu.
STEFAN MAJEWSKI:
- A kto powiedział, że nie grają? Dyskutowaliśmy na ten temat. Naszym zdaniem reprezentacja U-21 musi grać takim samym systemem, jak „dorosła” kadra. Zastanawialiśmy się też nad drużynami do lat 19 i 18. Uważam natomiast, że najmłodsze ekipy powinny preferować taktykę z trzema napastnikami. Dzięki temu jest większa szansa, aby wyszkolić snajpera wysokiej klasy. Taką ofensywną grę prezentują chociażby drużyny prowadzone przez Roberta Wójcika. W tym kierunku chcemy iść. W zeszłym roku zostałem zaproszony na konferencję organizowaną przez niemiecki związek piłkarski. Rozmawiałem z ówczesnym dyrektorem sportowym, a obecnie trenerem Werderu Brema, Robinem Duttem. Mówił mi o projekcie modyfikacji reprezentacji młodzieżowych. Powiedziałem mu, że u nas już zrobiliśmy reformę. Jak się okazało, w Niemczech dopiero myśleli o podobnych zmianach! Tym razem udało się ich wyprzedzić.

Więcej TUTAJ

***

"Kowal o lidze: Znajomości Berga i stójkowi z Zabrza"

 - Nowa runda, nowa jakość, nowa Legia…

 - No tak pierwszą kolejkę mamy właściwie za sobą. Jak to bywa po przerwie, ciężko się zachwycać… Lider czyli Legia? Słabo, słabo. Ale ja niczego wielkiego się nie spodziewałem. Ani po Legii ani po naszej ekstraklasie. Bo co niby miałoby się zacząć ciekawie? Znam na pamięć te teksty – ciężki obóz, nowi zawodnicy jeszcze nie zgrani no i to zaklęcie  – pierwsza kolejka. Chociaż z wyciąganiem wniosków po inauguracyjnej rundzie mają też problem na Zachodzie. U nich też po dłuższej przerwie piłka trochę przeszkadza. Tylko, że oni mają taką jedną kolejkę, a u nas ta „pierwsza” to się kończy w Wielkanoc albo o lato zahacza. U nas jeszcze będzie etap łapania świeżości i przyzwyczajenia do boisk. Na razie było słabo, ale umownie zwalamy na tą pierwszą kolejkę.

 - Tomasz Łapiński porównał nowego trenera Legii – Henninga Berga do Piotra Świerczewskiego. Ocenił, że na razie obaj trenerzy są podobnego kalibru.
 - „Łapa” trafił idealnie, w punkt. Berga i Świerczewskiego wiele łączy. Jeden i drugi ma znajomości, czyli telefony do ważnych postaci światowej piłki. Jeden i drugi trenowali krótko swoje drużyny i słabo. Jeden i drugi grał w piłkę. To też wiemy. Nic dodać, nic ująć do tego, co powiedział Tomek Łapiński. Ludzie, nie róbmy z tego Berga nie wiadomo jakiego trenera. Mistrzostwo Polski to on może jedynie przegrać, jeżeli wygra, będzie to zasługa Janka Urbana.

Więcej TUTAJ

***

"Tomasz Hajto: W Hamburgu i Stuttgarcie nie ma chemii"

Wcale się nie dziwię kibicom HSV, którzy są oburzeni grą swoich piłkarzy. Ostatnio w ramach protestu nie chcieli ich wypuścić ze stadionu - pisze Tomasz Hajto.

Chyba nikt przed rozpoczęciem obecnego sezonu Bundesligi się nie spodziewał, że Hamburger SV i VfB Stuttgart będą grały tak beznadziejnie. W obu tych klubach niby wszystko od strony organizacyjnej wygląda dobrze, jednak postawa piłkarzy, to wielkie rozczarowanie. O HSV od wielu lat mówi się w Niemczech, że to takie piłkarskie eldorado. Zawodnicy w Hamburgu mają jedne z najwyższych kontraktów w Bundeslidze, a presja jest znacznie mniejsza niż w Bayernie czy Borussii Dortmund. Nic więc dziwnego, że coraz częściej pojawiają się głosy, że niektórzy zawodnicy przychodzą do HSV, by zgarnąć łatwą i dobrą kasę, jednocześnie dając niewiele od siebie.

Więcej TUTAJ


"FAKT"

"Jerzy Dudek: Bródka nigdy nie będzie jak Lewandowski!"


(...) Dużo bardziej martwi mnie dyskusja, która niedawno się pojawiła. Ktoś mówi o strasznym losie biathlonistki, która zarabia 1200 złotych miesięcznie i nie może się z tego utrzymać, myśli o zakończeniu kariery. A jednocześnie podawany jest przykład ligowego piłkarza, który zarabia 50 tysięcy złotych miesięcznie, a mimo to nawet nie gra w reprezentacji. I ludzie mówią, że to skandal.

Żaden skandal. To po prostu inny świat, różne dyscypliny. Sport indywidualny kontra sport drużynowy. Bródka zadziwił mnie swoim kapitalnym finiszem i swoją życiową historią. Ale polska to nie Holandia. Tutaj o czołowym łyżwiarzu szybkim nikt nie będzie pisał tyle co o Robercie Lewandowskim. Choć obaj są równie ambitni.

Więcej TUTAJ

***

"Oleksy wróci do Gliwic?"

Sporą niespodziankę na koniec zimowego okienka transferowego szykuje Piast. Gliwiczanie chcą do siebie z powrotem ściągnąć Pawła Oleksego (23 l.). – Jest taki temat – przyznaje Dariusz Dudek (39 l.), drugi szkoleniowiec Piasta

Więcej TUTAJ


"SUPER EXPRESS"

"Takafumi Akahoshi: Kibicowałem Noriakiemu, ale ucieszył mnie sukces Stocha"


- Koledzy z zespołu słuchali radia, bo ekscytowali się walką Kamila Stocha - opowiada "Super Expressowi" Akahoshi. - Przekazywali mi informacje, bo o złoto wasz Stoch walczył zacięcie z moim rodakiem. Jak to możliwe, że 42-letni Kasai zdobył medal? On bardzo ciężko pracuje, ma wyjątkową psychikę i mentalność, potrafi się skoncentrować w najważniejszych momentach - ocenia swojego rodaka piłkarz Pogoni. - Japońska dieta też jest ważna, ale nie aż tak, bo przecież wszyscy Japończycy odżywiają się podobnie, a Kasai jest jeden. To fenomenalny sportowiec. Jako mały chłopak oglądałem jego znakomite skoki 20 lat temu. Później długo skakał słabiej i nie przypuszczałem, że znów będzie wygrywał z najlepszymi i że znów zdobędzie olimpijski medal.

Więcej TUTAJ


"GAZETA WYBORCZA"

"Stilić: Wystarczy mi tej Ukrainy"

 - Niektórzy mogą nie uwierzyć, że odrzuciłeś tej zimy ofertę z Zagrzebia i wybrałeś Wisłę. Dinamo to bałkański Real Madryt.

 - Prezes Dinama Zdravko Mamić oferował mi dużo większe pieniądze niż Wisła. Od lat utrzymuje kontakt ze mną i z moim ojcem, próbował mnie sprowadzić do Zagrzebia już w 2008 roku, wtedy szybszy był Lech. Ale ja wiem, jak wygląda futbol na całych Bałkanach, jestem już zmęczony partyzantką. Miną dwa miesiące, w Dinamie zmieni się trener i znów zrobi się kocioł jak we Lwowie czy w Gaziantepie. Zresztą zanim wybrałem Wisłę, menedżer powiedział mi o zainteresowaniu klubu z Ukrainy. Szybko podziękowałem, wystarczy mi tej Ukrainy. Mam 26 lat i chciałem jak najszybciej wrócić do normalności.

 - Dla kogo jest Ukraina?
 - Trzeba mieć sporo dystansu. Właściciel, miejscowy oligarcha Petro Dyminski był bardzo rozczarowany naszą grą. Po moim pierwszym półroczu wzywał wszystkich do gabinetu i proponował obniżkę zarobków. Mnie zaproponował obniżkę o dwie trzecie! A po sezonie do drugiego zespołu zostało wyrzuconych 19 piłkarzy. Pytam chłopaka, który grał w Karpatach od pięciu lat, o co tu chodzi. Machnął ręką: "Nie przejmuj się, jedź na wakacje, tak jest co rok". Kiedy jednak przestali płacić, praktycznie wszyscy piłkarze odeszli.

Więcej TUTAJ

***

"Lechia nawiąże współpracę z Benfiką?"


Lechia Gdańsk, choć nie zachwyciła na inaugurację wiosny, wciąż prawdopodobnie sprawi sporo radości swoim kibicom. Jak zdradził Andrzej Juskowiak, biało-zieloni rozmawiają z Benfiką Lizbona nad współpracą odnośnie skautingu.

Więcej TUTAJ


2x45 na    2x45 na  

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się