var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia:

Przesłuchanie 2x45 (32). Marcin Kamiński: Bereszyński nadal super kumplem, ale to on i Legia zrobią nam szpaler!

Autor: przesłuchał Przemysław Michalak
2014-05-09 18:36:49

- Semir Stilić jest najlepszym piłkarzem w Polsce. Dobrze, że wrócił do Ekstraklasy. Wciąż imponuje umiejętnościami - uważa obrońca Lecha Poznań, Marcin Kamiński, który wziął udział w naszym przesłuchaniu.

Piłkarski idol: - Z czasów interesowania się piłką sprzed telewizora to Ronaldinho. A żeby skupić się bardziej na defensywie, to David Luiz z Chelsea i Daniel Agger z Liverpoolu. Grze tej dwójki najbardziej się przyglądam. Podziwiam obrońców, którzy starają się dużo rozgrywać i podłączać do akcji ofensywnych, dzięki czemu mają dodatkowe atuty.

Ulubiony/wymarzony klub: - Liverpool. Kibicuję mu od dobrych kilku lat. Nadal mam nadzieję, że to właśnie "The Reds" będą mistrzami Anglii. Czemu akurat oni? Zawsze najbardziej lubiłem ligę angielską i trochę tym Liverpoolem zaraził mnie tata. W latach jego młodości był to klub topowy, zdobywał mistrzostwa Anglii i jakoś ta sympatia przeszła z ojca na syna. No i ci niesamowicie kibice! Hymn śpiewany przed meczem sprawia, że nawet siedząc przed TV masz ciarki. Jeszcze bardziej sympatia do drużyny z Anfield wzrosła, gdy zaczął w niej bronić Jerzy Dudek.

Ulubiony trener: - Podziwiam Josepa Guardiolę. Poszedł do Bayernu, z którym wydawało się, że nic więcej nie można zrobić, a jednak wprowadził swój barceloński styl. Imponuje mi również Juergen Klopp. Dzięki jego ciężkiej pracy Borussia Dortmund stała się jednym z najlepszych klubów Europy.

Najlepszy lub najważniejszy mecz: - Oczywiście, że dopiero przede mną, ale skoro coś muszę wskazać... Tak na gorąco, niezwykle ważne było eliminacyjne spotkanie kadry U-21 z Grecją, które wygraliśmy 3:1 na stadionie Cracovii. Przy 2:1 rywale nie strzelili karnego i zaraz potem Arek Milik pięknym strzałem zaliczył hat-tricka. To zwycięstwie bardzo nas przybliżyło do celu.

Najważniejszy gol: - Z Lechią Gdańsk wiosną ubiegłego roku. To był dla mnie ciężki tydzień. Po meczu z Pogonią w Szczecinie - też zdobyłem bramkę - dowiedziałem się, że zmarł mój dziadek, z którym łączyła mnie silna więź. W piątek rano byłem na pogrzebie, a wieczorem zagrałem i od razu mogłem mu zadedykować gola. Była okazja za wszystko podziękować dziadkowi.

Rytuał przed meczem: - Zawsze wcześniej wychodzę na boisko i sprawdzam murawę, ale to chyba nic szczególnego. Nie mam specjalnych gestów czy amuletów.

Najlepszy dowcip lub anegdota z szatni: - Mieliśmy trening we Wronkach, na który dojeżdżaliśmy własnymi samochodami. Nie przypomnę sobie, kto dokładnie, ale na pewno Krzyśkowi Kotorowskiemu przywiązano do auta plastikowe butelki, w ślubnym stylu. Ciągle coś mu stukało i w końcu się zorientował. Do dziś się z tego śmiejemy, jak ktoś o tym wspomni. W pierwszym odruchu Krzysiek był trochę zły, ale szybko się przestawił. Sam też niejeden żart zrobił i rozumie takie rzeczy. Ja w takich kwestiach trzymam się na uboczu - ani nie zbieram ciosów, ani ich nie zadaję. Wodzirejem jest Łukasz Teodorczyk.

Najlepszy obecnie piłkarz Ekstraklasy: - Semir Stilić. Dobrze, że wrócił do polskiej ligi. Wciąż imponuje umiejętnościami.

Najładniejszy stadion Ekstraklasy: - Lecha i nie jest to kurtuazja z mojej strony. Najlepiej, gdy przyjdzie 30 tys. ludzi i wtedy atmosfera jest wyśmienita. Nasi kibice są najlepsi.

Gdybym nie był piłkarzem, to… - Na pewno wziąłbym się za naukę i studiował w kierunku przedmiotów ścisłych typu matematyka, fizyka. Poszedłbym na poznańską politechnikę, ale co by z tego dalej wyszło, trudno stwierdzić. Talenty ścisłe przejąłem po tacie, który jest kierownikiem inżynierii w elektrowni.

Najlepsi kumple wśród kolegów po fachu: - Tych kumpli trochę jest, sporo ludzi się zna. Ale niech będzie. Z Bartkiem Bereszyńskim znamy się z 10 lat i fakt, że poszedł do Legii nic nie zmienił w naszych relacjach. Niedawno powiedział, że mecz z nami będzie po to, żebyśmy zrobili Legii szpaler, więc powiem w drugą stronę: chciałbym, żeby na Łazienkowskiej to gospodarze powitali mistrzowskiego Lecha. Ponadto trzymam z Mateuszem Możdżeniem i generalnie wszystkimi młodszymi chłopakami w Lechu. Spoza klubu dobrym kolegą jest Kamil Drygas, który latem na dobre odszedł do Zawiszy.

Hobby: - Słuchanie muzyki i czytanie książek.

Ulubiona książka: - Od razu przechodzimy do tematu (śmiech). Jednego tytułu nie wskażę, ale ogólnie najbardziej lubię kryminały Harlana Cobena. Chyba jeszcze nie napisał niczego słabego. Mati Możdżeń zgłębia tematykę polskiej mafii, Pruszków i te sprawy, mam zamiar od niego pożyczyć. Z biografii najbardziej podobał mi się Zlatan Ibrahimović, ale sportowych pozycji nie czytam na bieżąco.

Ulubiona muzyka: - Polski hip-hop, jednak nie mam wykonawcy numer jeden. Ogólnie to nie stereotyp, że ten gatunek dominuje w piłkarskich szatniach. Ta muzyka coraz bardziej się rozwija i idzie w dobrym kierunku. Na koncerty nie chodzę, było kilka planów, ale nigdy się nie udawało...

Ulubiony film: - "Zielona Mila" z Tomem Hanksem.

Ulubiona potrawa: - Generalnie kuchnia polska. Jak przyjadę do domu to zaraz dostaję pierś z kurczaka, ziemniaczki, surówka. Przywiązuję wagę do odżywania, mamy dietetyków w klubie, ale nie jestem aż takim radykałem jak Kuba Rzeźniczak. Muszę jeść dużo produktów, które pomogą mi nabrać masy.

Prawica, lewica, centrum? - Interesuję się wydarzeniami na świecie, ale w politykę się nie zagłębiam. Gdybym jednak miał się określić, to prawica. W domu zawsze byliśmy nastawieni raczej w tym kierunku. Jeżeli mogę, chodzę na wybory. Rodzice ciągle powtarzają, że to ważna rzecz i mam głosować, bo my decydujemy, kto będzie rządził krajem.

Zamach w Smoleńsku, czy katastrofa w Smoleńsku? - Co jakiś czas wychodzą nowe fakty, dotychczasowe ustalenia są podważane. Ale trudno stwierdzić, bo jedne dowody potwierdzają daną tezę, inne niekoniecznie. Nie potrafię stanąć po którejś ze stron, ale powiem tak: nie przyjmuję bezkrytycznie wszystkich oficjalnych wersji, które nieraz się zmieniają.

Wierzący, czy ateista? - Wierzący. Staram się być co niedzielę na mszy, choć nie zawsze się da.

Moja największa zaleta: - Szczerość. Według mnie to zaleta. Wolę powiedzieć, co czuję, co jest prawdą niż ściemniać. Jak coś w sobie dusimy, w końcu i tak to wychodzi, tyle że już ze zwielokrotnioną siłą.

Moja największa wada: - Dziewczyna twierdzi, że robię za duży bałagan. Nie wiem, o co jej chodzi, ja nic nie widzę. Jestem zaskoczony.

Ideał kobiety: - Oczywiście ta, która siedzi obok mnie. Nic innego nie mogę powiedzieć (śmiech). Szukałem kobiety mądrej, która wie, czego chce w życiu, obrała jakiś kierunek. Dziewczyna studiuje prawo i filologię polską. Oboje jesteśmy mocno zajęci. Jeszcze się nie oświadczyłem, są plany na przyszłość, ale zobaczymy, jak będzie dalej. Dziś jest dobrze i niech tak zostanie.


2x45 na    2x45 na  

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się