var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: brukbet.com

"Kumaty trener, nie daje sobie w kaszę dmuchać. Poradzi sobie w Lechii". Byrtek i Pawlusiński dla 2x45 o Brzęczku

Autor: Mateusz Michałek
2014-11-17 17:19:59

Zatrudnienie Jęrzego Brzęczka przez Lechię Gdańsk dla wielu było sporą niespodzianką. 42-krotny reprezentant Polski do tej pory nie pracował nawet z zespołem z zaplecza Ekstraklasy. Od kilku lat prowadził za to drugoligowy Raków Częstochowa. Jak współpracowało się z nim piłkarzom tej drużyny?

Brzęczek pracował w Częstochowie od zimy 2010 roku. W premierowych dla siebie rozgrywkach zajął dziesiątą lokatę w II lidze. W kolejnych sezonach Raków był czternasty, jedenasty, dwunasty i ponownie dziesiąty, wyprzedzając o trzy punkty Gryfa Wejherowo, który po reformie II ligi spadł szczebel niżej. Wyniki może niezbyt powalające, ale raczej odzwierciedlające możliwości Rakowa. Panuje przekonanie, że Brzęczek wykonywał w Częstochowie dobrą robotę.

- Dobrze, że pojawił się w Częstochowie. Z pomocą innych ludzi naprawia wszystkie rzeczy, które tego wymagały. Widać postępy. Myślę, że Raków za jakiś czas będzie w stanie powrócić nawet na najwyższy szczebel rozgrywek - mówił jakiś czas temu w rozmowie z 2x45.info Artur Lenartowski, obecnie zawodnik Podbeskidzia Bielsko-Biała.

Latem tego roku szeregi Rakowa wzmocnił dobrze znany z ekstraklasowych boisk Dariusz Pawlusiński. 36-latek strzelił na drugoligowych boiskach już osiem goli. - Na razie nie mówimy głośno o awansie do I ligi. Rozgrywki są bardzo wyrównane, zdobywając każdy punkt trzeba się solidnie napocić. Niemniej zapotrzebowanie na piłkę w Częstochowie jest bardzo duże. Na niedzielny mecz z Siarą Tarnobrzeg przyszło prawie dwa tysiące widzów. Pierwsza liga przyciągnęłaby jeszcze więcej widzów - przyznał.

No dobrze, a trener Brzęczek? - Latem wyciągnął do mnie pomocną dłoń, wcześniej raz albo dwa razy graliśmy przeciwko sobie jeszcze w Ekstraklasie. Jego warsztat trenerski jest bardzo bogaty. Jest spokojnym człowiekiem, ale w pewnych sytuacjach potrafi krzyknąć i dosadnie powiedzieć, co myśli - mówi Pawlusiński.

Zgadza się z nim Damian Byrtek, który w poprzednim sezonie był podstawowym obrońcą Rakowa, a obecnie podobnie jak Lenartowski przebywa w Podbeskidziu. - Ma przywódczy charakter. Potrafi wszystko poukładać i nie daje sobie w kaszę dmuchać. Przy tym jest jednak naprawdę fajnym człowiekiem. Nigdy nie było z nim problemów, wszystko dało się załatwić - tłumaczy Byrtek i kontynuuje: - Bardzo dobrze mi się z nim współpracowało. Trener kładł duży nacisk na grę zespołową, nie było głupio wybijanych piłek. To młody, kumaty szkoleniowiec. Widać, że kiedyś grał na zachodzie, bo ma bardzo dobre podejście do zawodników.

- Wiedział jak przygotowywać drużynę. Zamiast zbędnego biegania było więcej zajęć technicznych. Potrafił też zmotywować, co przyda się chyba w Gdańsku - twierdzi Byrtek.

Jak już wcześniej napisaliśmy, póki co, z pełnym przekonaniem można stwierdzić, że atutem Brzęczka jest znajomość języka niemieckiego. Byli zawodnicy 42-krotnego reprezentanta Polski widzą jednak jego przyszłość w Gdańsku w jaśniejszych barwach. - Zasługuje na to, żeby wykorzystać szansę, którą otrzymał. Przed nim duże wyzwanie, ale to odpowiedni facet na odpowiednim miejscu. Poradzi sobie - przekonuje Pawlusiński.

 


2x45 na
    2x45 na  

 

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się