var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm

Kalinowski i Borek - oni dali się nabrać

Autor: Kamil Małachowski
2011-04-07 00:53:59

Jest taki jeden dzień w roku, kiedy wszystkie wiadomości należy traktować z dużym dystansem - to oczywiście prima aprillis. Nie pamiętał o tym Grzegorz Kalinowski, komentator nsportu, który przygotowując się do meczu Real - Tottenham za pewnik przyjął żart o możliwym przejściu Jose Mourinho do "Kogutów".

Polski serwis Tottenhamu spursmania.org opublikował artykuł pt. "Moim następnym klubem będzie Tottenham". Treścią był zmyślony wywiad z trenerem Realu, Jose Mourinho. Słynny Portugalczyk rzekomo oznajmił, że po zakończeniu przygody w stolicy Hiszpanii chce przenieść się właśnie do Tottenhamu. Dlatego też przed rozpoczęciem sezonu sprzedał za stosunkowo niewielkie pieniądze na White Hart Lane Rafaela van der Vaarta.

Redaktor Kalinowski nie wyczuł ani krzty ironii i ową informację zamieścił najpierw we wtorkowym wydaniu "Przeglądu Sportowego", a następnie wieczorem wspomniał o tym na antenie nsportu, podczas komentowania meczu Real - Tottenham. Wstyd.

To zresztą nie jedyna wpadka. Najpierw około 35. minuty komentator, a następnie w studiu eksperci zgodnie twierdzili, że Aaron Lennon jest kompletnie niewidoczny na Santiago Bernabeu. Szkopuł w tym, że Anglik w ogóle w meczu nie wystąpił. Był awizowany w podstawowej jedenastce, ale na rozgrzewce zgłosił niedyspozycję i zastąpił go Jermaine Jenas. To było ponad siły całej ekipy nsportu, która tej roszady nie wyłapała.

Rok temu podobną gafę, co Kalinowski strzelił Mateusz Borek. W trakcie meczu Valencia - Atletico w ramach Ligi Europy poinformował o zakończeniu kariery przez Rubena Baraję. Żywa legenda Valencii mimo oferty z Espanyolu, miał zawiesić buty na kołku, bo zaproponowano mu ciekawą posadę w strukturach klubu. Temat od razu podłapał drugi współkomentujący, Andrzej Strejlau. I wszystko byłoby w jak najlepszym porządku, gdyby cała informacja nie była spreparowana 1 kwietnia przez redaktorów serwisu vcf.pl.

Inna sprawa, że Baraja rzeczywiście po sezonie zakończył karierę, ale wówczas jeszcze nikt o tym nie wiedział.

Jak widać, czołowi polscy komentatorzy często zaglądają na strony internetowe polskich fanów klubów zagranicznych. Nie ma w tym oczywiście nic złego, ale czasem warto by zweryfikować informacje brzmiące co najmniej dziwne. O ile w 35-latka kończącego karierę można jeszcze uwierzyć, o tyle w opowiadanie na łamach prasy o sprzedaniu swojego piłkarza po zaniżonej cenie, by przygotować sobie grunt w kolejnym klubie już nie bardzo...


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się