var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: skysports.com

Po Gran Derbi: Mourinho: Gdybym był szczery, moja kariera już by się skończyła. Pique: Real znów szuka wymówek

Autor: Przemysław Michalak
2011-04-28 12:07:56

Wypowiedzi po meczu półfinału Ligi Mistrzów pomiędzy Realem i Barceloną były nie mniej ciekawe niż sam mecz. "Blaugrana" rozważa nawet złożenie skargi do UEFA na trenera Jose Mourinho.

Portugalczyk po spotkaniu kilka razy skrytykował sędziego Wolfganga Starka. Największe pretensje miał oczywiście odnośnie czerwonej kartki dla Pepe. Sugerował też, że kataloński klub jest faworyzowany. Już w trakcie zawodów "The Special One" został odesłany na trybuny.

- Nic sędziemu nie powiedziałem, tylko śmiałem się i krzyczałem. Gdyby powiedział, co myślę, moja kariera skończyłaby się już teraz. Ma tylko jedno pytanie. Dlaczego trzy lata temu Ovrebo gwizdał na korzyść Barcelony w meczu z Chelsea, a ostatnio Busacca w meczu z Arsenalem? Dlaczego ciągle jest tak samo? Dlaczego Chelsea nie mogła wtedy awansować do finału, a awans Interu rok temu uznano za cud? Mówimy oczywiście o fantastycznej drużynie, która na dodatek ma jednak wielką władzę. Nie wiem, czy to przez obecność prezydenta hiszpańskiej federacji Angela Villara w UEFA, czy przez reklamę UNICEF-u na koszulkach. Przy stanie 0:0 chcieliśmy za jakiś czas wprowadzić Kakę za Lassa, zagrać odważniej i na pewno byśmy nie przegrali - wściekał się Mourinho.

 - Guardiola jest znakomitym trenerem, ale jeśli w obecnym sezonie wygra Ligę Mistrzów, to dzięki skandalowi na Santiago Bernabeu. Gdyby Barcelona po 0:0 w Madrycie wygrała u siebie w normalny sposób, po prostu byśmy to zaakceptowali. Tak, praktycznie już odpadliśmy. Czasem robi mi się niedobrze, gdy żyję na tym świecie, ale innego nie mamy. Na Camp Nou pojedziemy jednak z dumą. Gdybyśmy jakimś cudem pierwsi strzelili gola, zapewne znów zostaniemy szybko skarceni przez sędziów - dodał słynny szkoleniowiec.

Josep Guardiola w swoich wypowiedziach były dużo bardziej powściągliwy. - Zrobiliśmy pierwszy krok, ale jeszcze nie jesteśmy na Wembley. Szanujemy Real i wiemy, że jest zdolny do wszystkiego, więc nie zlekceważymy go. Zagraliśmy bardzo dobry mecz. Kontrolowaliśmy go, zachowaliśmy równowagę. Jestem zadowolony z moich piłkarzy. Poprawiliśmy kilka rzeczy, które zrobiliśmy źle w finale Copa del Rey. Na temat Jose Mourinho nie mam nic do powiedzenia - stwierdził opiekun "Blaugrany".

Wiele do powiedzenia mieli za to zawodnicy obu drużyn. W obozie mistrzów Hiszpanii opinie były zgodne: wygrał futbol, a wykluczenie Pepe było słuszną decyzją, bo mógł zrobić Alvesowi poważną krzywdę. - Real nie jest zainteresowany grą w piłkę, tylko jej zabijaniem. Mourinho nauczył swoich zawodników przeszkadzania, kalkulowania i gry nieczysto. Coś takiego nie mieściłoby mi się w głowie - powiedział Xavi.

 - Jeśli igrasz z ogniem, na koniec sam spłoniesz. Real znów szuka głupich wymówek, a po prostu nie chciał grać normalnie w piłkę na swoim stadionie - dodał Gerard Pique. - Byliśmy lepsi, choć nie ma co ukrywać, wyrzucenie Pepe było kluczowym momentem tego meczu. Od tej chwili Realowi grało się znacznie trudniej. Rewanż wcale nie będzie łatwy - stwierdził z kolei David Villa.

W szeregach "Królewskich" wszyscy jak jeden mąż nie zgadzali się z czerwoną kartką dla Pepe i w niej widzieli główną przyczynę niepowodzenia. - Nie rozumiem, dlaczego zawsze musimy kończyć mecz w dziesiątkę. Robi się to już męczące - narzekał Iker Casillas. - Nikomu jeszcze nie gratulujmy, losy rywalizacji nie zostały przesądzone. Dziś to decyzja sędziego przesądziła o wszystkim. Daniel Alves żółtą kartkę obejrzał po szóstym faulu, ja po pierwszym. Resztę niech każdy sam sobie dopowie - powiedział Sergio Ramos. - To była zwykła walka o piłkę, sytuacja stykowa. Nie po to tak długo i ciężko przygotowujemy się do takich spotkań, by jeden błąd arbitra niweczył cały nasz wysiłek - ubolewał Xabi Alonso. - Sędzia ustawił mecz. Tylko on widział wtedy czerwoną kartkę - wyłożył kawę na ławę Raul Albiol.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się