var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: empireofthekop.com

Juergen Klopp na trzy lata w Liverpoolu! Nasz ekspert: Wreszcie trener, którego zazdrościć będzie 3/4 Europy

Autor: Przemysław Michalak
2015-10-08 18:15:52

W ostatnich tygodniach mówiono o tym coraz więcej, coraz konkretniej i wreszcie stało się: Juergen Klopp będzie menedżerem Liverpoolu, z którym podpisze trzyletni kontrakt. Takim obrotem sprawy uradowany jest obrońca ŁKS, Oskar Szumer.

 - Przyjemnie jest mieć świadomość, że 3/4 Europy będzie zazdrościć twojemu ulubionemu klubowi menedżera. Myślę, że Klopp jest gwarancją powrotu pasji, której ostatnio na Anfield zarówno na boisku, jak i na trybunach zdecydowanie brakowało. A pasja wcześniej czy później powinna przełożyć się na sukcesy - mówi dla 2x45 20-letni piłkarz, od dawna będący zagorzałym kibicem "The Reds".

Klopp zastanie zespół, w którym wiele trzeba naprawić i poukładać. - Za kadencji Brendana Rodgersa zawsze największym problemem była gra defensywna i niewłaściwe wybory personalne w tej formacji, między innymi chodzi mi o niechęć stawiania na Mamadou Sakho kosztem popełniającego błędy w każdym meczu Dejana Lovrena. W ostatnich miesiącach już w ogóle nie dało się także zauważyć jakiegokolwiek pomysłu na grę, gdy przez urazy na prawie cały sezon wypadł kluczowy w ofensywie Daniel Sturridge. A przecież pamiętajmy, jakie pieniądze wydał Rodgers na transfery. Mimo tego wszystko w ataku uzależniał od Sturridge'a, czego efektem były nędzne rezultaty - tłumaczy Szumer.

Jego zdaniem Rodgersa należało pożegnać znacznie wcześniej. - Według mnie powinien odejść w maju po porażce 1:6 ze Stoke. Klub taki jak Liverpool po prostu nie może przegrywać w takich rozmiarach ze Stoke City. Tak czy inaczej latem do wyciągnięcia nie był jeszcze Klopp, więc z perspektywy czasu jestem w stanie zrozumieć, że właściciele dali mu jeszcze trochę popracować - komentuje zawodnik, który niedawno wrócił po kontuzji i zagrał w trzech ostatnich meczach ŁKS.

Wielu podkreśla, że Klopp potęgę Borussii Dortmund budował przez kilka sezonów. W nowym klubie na pewno nie dostanie tyle czasu, ale też sytuacja jest trochę inna. Obecnie drużyna ma 12 punktów w ośmiu meczach, nic nie jest stracone.

 - Liverpool wbrew pozorom wcale nie znajduje się w takim złym położeniu. W kadrze jest dużo potencjału i mam nadzieję, że nie będziemy za kilka miesięcy musieli się zastanawiać, ile jeszcze czasu na sukces potrzebuje Klopp. Oczywiście nikt nie wymaga od niego tytułu mistrzowskiego w pierwszym sezonie, ale wierzę, że awans do Ligi Mistrzów będzie pierwszym krokiem ku powrotowi do europejskiej czołówki i nie będzie to trwało tak długo - przyznaje Szumer, który w grudniu wybiera się na Anfield i liczy, że zobaczy zupełnie inny zespół.

Szczególnie wygórowanych oczekiwań nie ma. - Myślę, że każdy kibic "The Reds" oczekuje po prostu czerpania przyjemności z oglądania swojego zespołu. Borussia Kloppa grała porywający futbol i tego bym chciał na Anfield. Rzecz jasna będzie to wymagało czasu, ale myślę, że swoją pasją szybko zarazi piłkarzy i pierwsze pozytywne efekty będziemy oglądać od samego początku jego pracy. Nawiązując również do największych minusów kadencji Rodgersa, liczę na poprawę gry defensywnej. Bez tego nie da się zbudować wielkiej drużyny - stwierdza z autopsji nasz rozmówca.

Szumer oczekuje, że sprowadzenie niemieckiego trenera będzie oznaczało spore zakupy w zimowym okienku. - Od wielu lat kibice modlą się o defensywnego pomocnika z prawdziwego zdarzenia. Przydałby się również odpowiedni partner dla Sakho na środku obrony. Martin Skrtel i Lovren nie gwarantują najwyższego poziomu - podsumowuje. 

Jedno jest pewne, Premier League zyskuje kolejną wielką osobowość na ławce trenerskiej. Niektórzy już współczują sędzią technicznym, ale na Anfield wierzą, że Klopp zostanie zapamiętany z dużo bardziej spektakularnych rzeczy. 



2x45 na
    2x45 na  

 

 

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się