Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: idnes.cz

Analiza 2x45: Zdenek Ondrasek - silny, waleczny, skuteczny, ale żyjący z podań kolegów

Autor: Bartosz Adamski
2016-01-26 02:19:31

Gdy zaczynaliśmy analizować Zdenka Ondraska, sądziliśmy, że to tylko trochę ulepszona wersja Roberta Demjana, jednak w trakcie naszej obserwacji coraz bardziej zmienialiśmy zdanie. W naszej opinii Czech ma predyspozycje, by być gwiazdą Ekstraklasy.

Aby mieć jak największe rozeznanie w temacie Ondraska, do analizy jego gry wykorzystaliśmy dwa mecze norweskiej Tippeligaen z końcówki sezonu 2015: Sarpsborg 08 FF - Tromso IL (1:0, 90 minut gry) oraz Tromso IL - FK Bodo/Glimt (3:1, 90 minut gry). 

Kolorem czarnym oznaczyliśmy podania/strzały celne, czerwonym niecelne, a niebieskim gole. Otwartym kołem oznaczyliśmy natomiast pojedynki główkowe wygrane, przekreślonym kołem przegrane, trójkątem odbiory, krzyżykiem straty, otwartym kwadratem faule na zawodniku, a przekreślonym kwadratem faule zawodnika. 

SARPSBORG O8 FF - TROMSO IL 

Podania krótkie
Celne: 27
Niecelne: 9
Procent celności: 75% 

To nie był dobry mecz całego Tromso, które zostało zdominowane przez nie najsilniejszy Sarpsborg, doskonale znany fanom dawnego Championship Managera. Mimo to w jednej sytuacji Zdenek Ondrasek ładnie się zastawił i świetnym prostopadłym podaniem z głębi pola wypuścił na czystą pozycję Magnusa Andersena, jednak skrzydłowego gości ubiegł bramkarz gospodarzy, Duwayne Kerr.

*** 

 

Strzały
Celne: 0
Niecelne: 1
Gole: 0
Procent celności: 0% 

Ci, którzy czytają nasze analizy regularnie, zauważą zapewne, że w tym miejscu powinna być grafika z długimi podaniami, jednak uznaliśmy, że taka statystyka w przypadku Ondraska nie ma sensu. W związku z tym przeszliśmy od razu do strzałów na bramkę, a tych w wykonaniu bohatera naszej obserwacji, jak i całej drużyny Tromso (raptem trzy próby) nie było zbyt wiele. Uderzenie czeskiego napastnika nawet nie doleciało do celu, bo zostało zablokowane, a i tak to była najgroźniejsza okazja gości w całym meczu.

*** 

Pojedynki główkowe
Wygrane: 2
Przegrane: 1 

Straty: 3
Odbiory: 3
Faule: 0
Faulowany: 2 

Zdenek Ondrasek solidnie pracował w defensywie, bo wiele z przodu koledzy nie dali mu podziałać, stąd mamy trzy odbiory, co napastnikowi zdarza się nieczęsto. Wprawdzie Czech zaliczył również trzy straty, ale to dobry wynik, biorąc pod uwagę dyspozycję zespołu tego dnia. Dwa razy także został sfaulowany, zastawiając się tyłem do bramki.


TROMSO IL - FK BODO/GLIMT

 

Podania krótkie
Celne: 24
Niecelne: 7
Procent celności: 77% 

Procent celności podań krótkich u Ondraska jest na bardzo zbliżonym poziomie, jak w pierwszym analizowanym przez nas meczu. Tym razem niczym szczególnym się nie wykazał, ale można zwrócić uwagę na to, że unikał podań bardziej wyrafinowanych, a grał bezpiecznie.

*** 

Strzały
Celne: 2
Niecelne: 1
Gole: 2
Procent celności: 67% 

Ondrasek oddał dwa celne strzały i padły z nich dwa gole. O ile pierwsze trafienie to było dobicie po niepewnej interwencji bramkarza Bodo/Glimt, Pavla Londaka, o tyle drugie zasługuje na uznanie - czeski napastnik najpierw idealnie przyjął piłkę, potem obrócił się z obrońcą na plecach i na koniec mocnym uderzeniem lewą nogą tuż przy słupku nie dał szans estońskiemu golkiperowi. Wprawdzie jeszcze w pierwszej połowie skiksował w dogodnej okazji, ale i tak był bohaterem Tromso, które tą wygraną zapewniło sobie utrzymanie w lidze.

*** 

Pojedynki główkowe
Wygrane: 2
Przegrane: 0 

Straty: 3
Odbiory: 2
Faule:
Faulowany: 1
Żółte kartki: 1 

Należy zwrócić uwagę na to, że Czech stoczył dwa pojedynki główkowe i oba wygrał. Wprawdzie nic wielkiego one nie przyniosły, ale przeciwnicy również nie byli ułomkami - Vieux Sane (191 cm wzrostu) oraz Dominic Chatto (181 cm wzrostu). Niestety dla siebie Ondrasek dwa razy sfaulował i za przewinienie taktyczne zarobił żółtą kartkę. W oczy rzuca się także trójkąt na własnej połowie - tak, to nie błąd, Ondrasek aż tam cofnął się, by pomóc partnerom w defensywie.
 

Podsumowanie 

Zdenek Ondrasek grał w Tromso IL w ustawieniu 4-4-2 bądź 4-4-1-1 i podejrzewamy, że podobnie będzie w Wiśle Kraków. O ile jego współpraca z młodym, 19-letnim Runarem Espejordem nie układała się wzorcowo, to są podstawy, by sądzić, że kooperacja z Pawłem Brożkiem będzie wyglądać dużo lepiej. 

Bez wątpienia pierwsze co rzuca się w oczy w przypadku Ondraska, to fakt, że to niezwykle waleczny napastnik, który nigdy nie odpuszcza. Dodatkowo ma znakomitą wydolność - we wszystkich ligowych spotkaniach Tromso grał od pierwszej do ostatniej minuty! Bardzo dobrze gra także tyłem do bramki, w czym przypomina Roberta Demjana (jednak w przypadku Słowaka to jedna z niewielu zalet). Jest silny, potrafi się zastawić, a w dodatku posiada cechę bardzo pożądaną przez ekstraklasowych trenerów - pracuje w obronie. Gdy dodamy do tego, że jest skuteczny i gra zespołowo (uczestniczył w 36% goli dla swojego zespołu), mamy obraz naprawdę świetnego jak na naszego warunki zawodnika ofensywnego. A warto jeszcze dopowiedzieć, że Ondrasek dobrze gra obiema nogami, piłka mu nie odskakuje i w dodatku nieźle czuje się w powietrzu. 

Żeby jednak nie było zbyt różowo, zauważyliśmy u byłego króla strzelców norweskiej ligi kilka wad. Przede wszystkim nie jest to typ napastnika, który sam stworzy coś z niczego. Wprawdzie w polu karnym odnajduje się świetnie, piłka go szuka, ale jednak poza szesnastką woli zagrać bezpiecznie niż szukać uderzenia, a przecież potrafi mocno strzelić. 

Można zaryzykować stwierdzenie, że Czech żyje z podań kolegów. Muszą one być jednak dokładne, bo nie szuka wyjść na prostopadłe piłki, raczej czai się za defensorami i atakuje w odpowiednim momencie. Półżartem można powiedzieć, że pewnie stąd wziął się pseudonim "Cobra". 

Ondrasek nie jest także demonem szybkości jak Miłosz Przybecki, ale jednak przesadą byłoby stwierdzenie, że jest wolny jak Johan Voskamp. Dodatkowo zauważyliśmy, że łapie niepotrzebne żółte kartki. Z tej racji pauzował w ubiegłym sezonie w Norwegii dwa razy, lecz tam karę zawieszenia dostaje się już po trzecim i piątym napomnieniu. 

Podsumowując, naszym zdaniem są duże szanse, że Zdenek Ondrasek sprawdzi się w Ekstraklasie i będzie czołowym strzelcem ligi. Problemy z aklimatyzacją można wykluczyć, bo przecież jest Czechem, a wielu więcej przeciwwskazań nie widzimy. Można pogratulować "Białej Gwieździe" bardzo dobrze zapowiadającego się transferu. Na papierze broni się już teraz. 

Ocena piłkarza według 2x45.info: 8/10 

 



2x45 na
    2x45 na  

 

 

 


KOMENTARZE