Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: gksbelchatow.com - oficjalna strona GKS Bełchatów

Marcin Krzywicki bloguje dla 2x45: Jestem jak karp. Ucięliby mi głowę i byście o mnie zapomnieli następnego dnia...

Autor: Marcin Krzywicki
2016-12-30 18:59:27

Marcin Krzywicki podsumowuje swoje święta i pisze o planach na Nowy Rok. Przy tej okazji zacytuje Wam... byłego prezydenta USA. Czytajcie!

Święta uważam za zakończone. Cóż za informacja! Co Wy byście beze mnie zrobili?! Ciekawe, czy ktoś rozbierze choinkę po przeczytaniu mojego tekstu. Tylko, żeby Wasze żony z pretensjami do mnie nie pisały, że wolicie rozbierać drzewka zamiast nich.

Z mojego punktu widzenia święta to okres, w którym Aguero i Ibrahimović walczą na boisku, a ja przy stole z karpiem I marchewką krojoną do sałatki warzywnej. Dramat.

Byłbym zapomniał! Przede wszystkim wtedy myję jeszcze okna. Dobrze, że mieszkanie rodzinne znajduje się na parterze, bo znając moje szczęście, to bym przez nie wypadł.

Nie jestem wielkim fanem tego okresu, mimo że mógłbym zjeść całą redakcję 2x45.info, a waga stałaby w miejscu. To jest mój największy atut. Znam takich co popuszczą sobie linki w pierwszy dzień świąt, a w następny dorabiają do pensji jako korek do studni. Jeden ma taki talent, a drugi inny.

Na szczęście ten okres już za mną i za niektórymi. Chyba jednak jestem wyjątkowy, bo mam bardzo mało osób wśród swoich znajomych, które świąt nie lubią. Dla mnie okres świąteczny mogłyby trwać 2x45 minut :)

Pewnie to kwestia charakteru. Nie należę do osób, które są nieprawdopodobnie uczuciowe albo romantyczne. Przepraszam dziewczyny... nie będę Wam zrywał kwiatów na łące i pisał wierszy krwią.

Najgorsze jest łamanie się opłatkiem i składanie życzeń. Chyba wolałbym złamać sobie nogę.
- Marcin zdrowia i wysokiej formy.
- Dziękuję. Jak będzie zdrowie to forma sama przyjdzie.

Przyszła. 22 grudnia... do ciasta.

Miałem pisać o mijających świętach, ale nie będę ukrywał, że wolę pisać o piłce, bo ja o świętach wiem tylko jak myć w ich czasie okna. Przed oczami mam teraz pierwsze zderzenie się kilku osób z myślą: „Napiszę w komentarzu chujowi, że bardziej się zna na myciu okien niż piłce”. Nie powstrzymuj się.

Za chwilę Nowy Rok. Teraz już na pewno doceniacie, że jestem. Jak minął Wam poprzedni? Ja, mimo że jestem najlepszym strzelcem GKS Bełchatów, uważam go za stracony. Jestem jak karp. Ucięliby mi głowę i byście o mnie zapomnieli następnego dnia...

Nie wiem jaki czeka mnie los w zbliżającym się wielkimi krokami roku 2017. Kolejne okienko transferowe przez które będę mógł tylko wypaść? Nieważne…

Wiecie co zaplanowałem? To będzie mój rok... Życzę Wam tego samego.

Chyba pierwszy raz spiszę sobie na kartkę postanowienia. Pokażę ją Wam pod koniec przyszłego roku. Rozliczycie mnie :)

Czego Wam życzę w 2017 roku?

Nie rozstawajcie się z nadzieją na lepsze jutro i wiarą, że rzeczy niemożliwe nie istnieją.

Otaczajcie się ludźmi, którzy będą dla Was motorem do działania. Ja staram się innych unikać i jest mi z tym dobrze…

Często po głowie chodzą mi słowa, które wygłosił John Calvin Coolidge, były prezydent USA. „Nic na świecie nie zastąpi wytrwałości. Nie zastąpi jej talent – nie ma nic powszechniejszego niż ludzie utalentowani, którzy nie odnoszą sukcesów. Nie uczyni niczego sam geniusz – nie nagradzany geniusz to już prawie przysłowie. Nie uczyni niczego też samo wykształcenie – świat jest pełen ludzi wykształconych, o których zapomniano. Tylko wytrwałość i determinacja są wszechmocne”.

Myślę, że te słowa trafią do wielu osób. A do serca niech wezmą sobie je przede wszystkim młodzi sportowcy, którzy są na początku drogi na szczyt.

Powodzenia! 


KOMENTARZE