var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img"; function onFinishedPlaying() { $("#footerAdvert").remove(); } $(document).ready(function() { setTimeout("onFinishedPlaying()", 15000);


Autor zdjęcia: Filip Trubalski/ft-photos.blogspot.com

Sebastian Szałachowski po karierze zaangażował się w życie religijne. Prowadzi wspólnotę i pomaga egzorcyście

Autor: Przemysław Michalak
2017-04-06 20:21:31

Sebastian Szałachowski po sezonie 2014/15 odszedł z Górnika Łęczna i słuch o nim zaginął. Miał zaledwie 31 lat, więc można było zakładać, że jeszcze sporo grania przed nim, jednak on już nigdy do futbolu nie wrócił, a dziś zajmuje się czymś, z czym przeważnie nie kojarzy się piłkarzy.

Czasami zastanawialiśmy się, co się z nim dzieje i ostatnio zupełnie przypadkowo się dowiedzieliśmy. Szałachowski, jak chyba żaden wcześniej powszechnie kojarzony w Ekstraklasie zawodnik (przynajmniej jeśli chodzi o Polaków), zaangażował się w działalność religijną. Piłkarze często wykonują znak krzyża, wytatuują sobie różaniec i mówią, że wierzą w Boga, ale rzadko kiedy te zewnętrzne gesty idą w parze z ich życiem i mogą być stawiani za przykład do naśladowania. Byłemu skrzydłowemu Legii Warszawa powierzchowności na pewno nie można zarzucić.

Na facebookowym profilu Szałachowskiego możemy przeczytać coś takiego:

"Szczęść Boże, jestem szczęśliwym mężem i ojcem.

Należę do Zakonu "Rodziny Serca Miłości Ukrzyżowanej" w Lublinie przy parafii "Niepokalanego Serca Maryi i Św.Franciszka z Asyżu" na Poczekajce.
Pomagam egzorcyście, kapucynowi O. Radomirowi Kryńskiemu.
Prowadzę "Ognisko Serca Jezusa", ktòre jest dziełem Nowej Ewangelizacji.
Pragnę głosić swoim życiem Miłość i Miłosierdzie Jezusa.

Dziękuję Bogu za nowe życie w Nim".  



Jak widać, Szałachowski wsiąknął w wiarę całym sobą i bez wątpienia nie należy do letnich wyznawców chrześcijaństwa. Z tego, co pamiętamy, zawsze mówił o wierze w Boga i jak widać, w jego przypadku na samym mówieniu się nie skończyło.

Wychowanek Motoru Lublin w Ekstraklasie rozegrał 170 meczów i strzelił 31 goli. Z Legią wywalczył mistrzostwo, Puchar Polski i Superpuchar Polski. Gdyby nie ciągłe kontuzje, mógłby osiągnąć znacznie więcej.  


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się
  • Logowanie