var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm

Oceny piłkarzy Wisły za mecz z Odense od 2x45.com.pl. Najlepsi Melikson i Iliev, najsłabszy Lamey

Autor: Przemysław Michalak
2011-09-15 23:51:26

Wisła od falstartu rozpoczęła rywalizację w fazie grupowej Ligi Europy i niektórzy już przekreślają jej szanse na awans. Na to jeszcze za wcześnie, ale faktem jest, że przeciwko Odense na przyzwoitym poziomie zagrali tylko Melikson i Iliev. Oceny w szkolnej skali 1-6.

Sergei Pareiko (2) - Niestety Estończyk w najważniejszych chwilach, czyli w meczach pucharowych, zawodzi. Tym razem uznał, że rywal powinien zejść mu z drogi i przestał grać, domagając się odgwizdania faulu. Sędzia miał inne zdanie i padł gol na 1:2. O przewinieniu piłkarza Odense nie było mowy. Poza tym Estończyk grał poprawnie, choć na siłę ktoś mógłby się też przyczepić do interwencji przy trzeciej bramce.

Michael Lamey (1) - Jeszcze kilka takich występów i kibice na dobre przemianują mu nazwisko na "Lama". Po tym meczu człowiek zastanawia się, jakim cudem ten gość zagrał grubo ponad sto meczów w Eredivisie i kilkadziesiąt w Bundeslidze? Wolny, niezdecydowany, niefrasobliwy. Mnóstwo strat i błędów w ustawieniu naprawdę mogło irytować. Jeśli Marko Jovanović był w pełni sił, decyzja o wystawieniu Holendera jest kompromitacją Roberta Maaskanta.

Osman Chavez (1,5) - Niestety kolejny raz pokazuje, że to, co wystarcza na polską ligę, nie wystarcza na arenę międzynarodową. Zachowanie przy trzecim golu wołało o pomstę do nieba. Wcześniej stoper z Hondurasu kilka razy w prosty sposób gubił krycie, szczególnie przy stałych fragmentach gry, co powodowało duże zamieszanie.

Kew Jaliens (1,5) - Niby były reprezentant Holandii, uczestnik mundialu, a chwilami popełnia juniorskie błędy. Często wybija piłkę na oślep, brakuje mu opanowania, podejmuje złe decyzje. Może warto sprawić, by przestał czuć się pewniakiem do gry w pierwszym składzie?

Dragan Paljić (2)
- Z obrońców wypadł najlepiej, co nie znaczy, że wypadł dobrze. Różnica polega na tym, że jako jedyny nie zaliczył spektakularnych wpadek w tym meczu. Denerwowała jego postawa w ofensywie. Na pięć dośrodkowań wychodziło mu jedno.

Gervasio Nunez (2) - Przy pierwszym golu bardziej zawinił Sobolewski, który bez sensu zagrał mocną, półgórną piłkę do Argentyńczyka, a ten stał raptem kilka metrów od niego. Nunez bardzo dobre zagrania przeplatał beznadziejnymi. Przy drugiej bramce powinien powalczyć w powietrzu z rywalem, który podał do Utaki, a nie czekać na gwizdek sędziego. Zaliczył asystę i to odrobinę podwyższa mu notę.

Maor Melikson (3) - Jeśli Wisła stwarzała zagrożenie, przeważnie za jego sprawą. Po jego podaniach sytuacje mieli Biton i Iliev. Kilka akcji mu wyszło i szkoda, że został zablokowany przy strzale z linii pola karnego. Gdyby wtedy trafił, być może teraz bylibyśmy w zupełnie innych nastrojach.

Radosław Sobolewski (2) - Jak na "Sobola", słaby występ. O błędzie przy bramce na 0:1 wspomniano wcześniej. Trzeba dodać do tego zdecydowanie zbyt dużą liczbę strat i głupich fauli.

Andraż Kirm (2) - Szczęśliwie pokonał Wesselsa i to jedyny pozytyw dotyczący jego występu. Nie wychodziły mu dryblingi, nie wychodziły mu podania, w pierwszej połowie zmarnował bardzo dobrą sytuację. Słoweniec nie ma dobrej passy.

Dudu Biton (1,5) - Izraelczyk po kontuzji Genkowa wie, że Maaskant w zasadzie jest na niego skazany i być może dlatego wyszedł na boisko zupełnie nieskoncentrowany. Grał nonszalancko i mało inteligentnie. Akcję Meliksona wykończył jak stoper a nie rasowy snajper. Jedyny pozytyw, to prostopadłe podanie do Kirma w pierwszej połowie.

Ivica Iliev (3) - Dotrzymywał kroku Meliksonowi. Potrafił utrzymać się przy piłce, zachować spokój, minąć rywala. Mogło być więcej efektywności w jego poczynaniach, ale ogólnie udało mu się zaprezentować przyzwoity poziom. 

Łukasz Garguła (bez oceny) - Podobnie jak w meczu z Lechem wszedł na boisko po to, by osłabić zespół. Niczego z przodu nie wymyślił, za to zdążył bezmyślnie sfaulować i dostać "siatkę" przy golu na 1:3.

Patryk Małecki (bez oceny)
- Wniósł odrobinę ożywienia.

Junior Diaz (bez oceny) - Grał raptem kilka minut, a i tak zdążył zirytować kibiców, gdy najpierw pokracznie chciał przyjąć piłkę w polu karnym Odense, a później sfaulował przeciwnika.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się