var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: skysports.com

Tevez przesadził. To jego definitywny koniec w City?

Autor: Kamil Małachowski
2011-09-28 09:41:53

Była 55. minuta spotkania Bayern Monachium - Manchester City. Wynik brzmiał 2:0. Roberto Mancini uznał, że trzeba coś zmienić w poczynaniach ofensywnych i zdecydował się posłać na plac boju Carlosa Teveza. A ten... odmówił wyjścia na boisko!

- Jeżeli ode mnie by to zależało, to już nie byłoby go w klubie. Po prostu nie chciał wejść na boisko. Nie wiem dlaczego - oburzał się po spotkaniu szkoleniowiec City, Mancini. - Pomagałem mu za każdym razem przez dwa lata, ale teraz trzeba temu powiedzieć: dość! Czy coś takiego ma miejsce w Bayernie Monachium, AC Milan, czy Manchesterze United? Dla mnie jest on skończony, będę rozmawiał z właścicielem o jego odejściu.

Telenowela z udziałem Teveza trwa wiele miesięcy i zmienia sie jak w kalejdoskopie. W grudniu ubiegłęgo roku piłkarz złożył pisemny wniosek z prośbą o transfer. Później zmienił zdanie, później znowu, a później raz trzeci, piąty i dziesiąty. Pytanie, dlaczego nie zdecydowano się pozbyć Teveza latem? Argentyńczyk głośno zapowiadał, że źle się czuje i chce zmienić otoczenie. Jeśli piłkarz nie jest zadowolony z gry w klubie, z otoczenia, to powinien zmienić miejsce, bo - szczególnie w przypadku takich niepokornych - istnieje ryzyko, że nie podejdą należycie skoncentrowani do wykonywania swoich obowiązków. Podobny przykład mamy w Ekstraklasie. Abdou Razack Traore został siłą zatrzymany w Lechii i jest tylko cieniem piłkarza z poprzedniego sezonu.

Tevez to niewątpliwie świetny piłkarz, ale ma problem z mentalnością. Były z nim problemy w West Ham, w 2009 roku atmosferze skandalu rozstał się z Manchesterem United, teraz równie kiepskie wrażenie pozostawi po sobie w City. Ciekawe, czy ktoś jeszcze w Europie da się zwieść? A może wreszcie wróci do ojczyzny? Chyba tam będzie najszczęśliwszy.

Co ciekawe, po odmowie Teveza, Mancini nie miał do dyspozycji innego napastnika, w efekcie czego Edina Dzeko zmienił defensywny pomocnik, Nigel de Jong. To kolejny paradoks - klub szasta setkami milionów euro, klasowi zawodnicy mają problem z załapaniem się do meczowej osiemnastki, ale w ważnych meczach trener nie jest w stanie wprowadzić rezerwowego napastnika.

Sam zawodnik tłumaczy się dość lakonicznie. - W Monachium rozgrzałem się i byłem gotów do gry. Nie ma sensu teraz rozstrzygać, dlaczego do tego nie doszło. Mogę jednak zapewnić, że nie odmówiłem występu. Wybiegając w przyszłość, chce powiedzieć, że jestem gotów nadal reprezentować City. Będę wypełniał swoje obowiązki - zarzeka się. Jakoś coraz mniej osób mu wierzy. Niewykluczone, że miarka przebrała się ostatecznie.

AKTUALIZACJA: Tevez został zawieszony na dwa tygodnie. Argentyńczyk ma zakaz pojawiania się w klubie, a w tym czasie włodarze ze sztabem szkoleniowym, po przeprowadzeniu małego dochodzenia ws. zajścia w Monachium, podejmą ostateczną decyzję.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się