var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Facebook

Niższe ligi: Widzew trafił z transferami. Co naprawdę wydarzyło się w Ciechowie? Motor ma nowego trenera

Autor: Mateusz Kasowski
2018-04-18 10:17:27

Rozpoczynamy kolejny nowy cykl na 2x45. W każdą środę będziemy przedstawiać najciekawsze sytuacje z niższych lig w Polsce. Na początek trener Pniówka Pawłowice Śląskie jeszcze w Gorzowie po klęsce ze Stilonem podał się do dymisji, a w B Klasie na Dolnym Śląsku trwa spór o prawdę w sprawie tego, czy kibic chciał poderżnąć gardło piłkarzowi.

Widzew trafił z transferami w „dychę”
Jesienią Widzew Łódź miał problem ze strzelaniem bramek. To była podstawowa bolączka zespołu Franciszka Smudy. Jak na plany łódzkiego klubu, każdy wynik byłby niedosytem. Zimą wyciągnięto ciężkie działa. Dario Kristo i Robert Demjan nie mogą na razie przestać strzelać. Szczególnie dziwi dyspozycja Chorwata, który nigdy nie słynął z zabójczych liczb. Tymczasem w meczu z rezerwami Legii Warszawa, wygranymi przez Łodzian 3:2, strzelił swoją czwartą bramkę w czwartym meczu z rzędu.

***

Sokół pomaga 9-latkowi
Podczas najbliższego meczu Sokoła Aleksandrów Łódzki z Polonią Warszawa, zostanie zorganizowana zbiórka dla chorego na mózgowe porażenie dziecięce, 9-letniego Bartka. Na jego leczenie potrzeba 250 tysięcy złotych. Z pewnością zebranie całej kwoty na tym spotkaniu będzie niemożliwe, jednak każdy grosz się liczy.

Wydarzenie dostępne jest TUTAJ.

***

Świt wygrywa rzutem na taśmę
Świt Nowy Dwór Mazowiecki pokonał 3:1 Huragan Morąg. Po tym jak chwilę przed końcem goście strzelili gola na 1:1, miejscowi odpalili dwie rakiety, dwa razy pokonując bramkarza rywali w doliczonym czasie gry.

***

Rezerwowy pogrzebał szanse Górnika Konin w Gdyni
Górnik Konin przez większą część spotkania walczył z Bałtykiem Gdynia. Przy prowadzeniu gospodarzy 1:0 rezerwowy Paweł Błaszczak podał piłkę do bramkarza, aby oszczędzić czas. Problem w tym, że piłka nie zdążyła jeszcze opuścić boiska. Choć sędziowie mieli problem z interpretacją, ostatecznie słusznie podyktowany został rzut karny dla Bałtyku. Mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 2:1.

***

Trener Pniówka składa dymisję w Gorzowie
Pniówek Pawłowice Śląskie z pewnością nie był faworytem starcia w Gorzowie Wielkopolskim. Jednak porażka w bardzo słabym stylu 0:6, przeszła najśmielsze oczekiwania. Szczególnie, że goście wyłożyli się w ostatnim kwadransie, gdy rezerwowi strzelili cztery bramki. Świetnie zaprezentował się debiutujący w Stilonie, Francuz Redoine Aouchet. 21-latek pokazał fantastyczną technikę i z pewnością trener Adam Gołubowski będzie miał z niego wielki pożytek. A na konferencji prasowej po tym spotkaniu, szkoleniowiec Pniówka, Jan Woś, podał się do dymisji, wysyłając wiadomość sms do prezesa. Zarząd nie ustosunkował się jeszcze do tej wiadomości.

***

Sasal nie jest już trenerem Motoru
Motor Lublin po szalonym meczu zremisował z Unią Tarnów 4:4. Mecz jednak chwilami zaczynał przypominać kabaret. Najpierw Szymon Zgarda podał piłkę do rąk bramkarzowi przy rzucie karnym (Bo ciężko nazwać to strzałem). Później Artur Gieraga strzelił ładną bramkę, a następnie odrobił to, pokonując własnego bramkarza. Kwadrans przed końcem Dawid Sojda ozdobił spotkanie fenomenalnym strzałem z dystansu. Pięć minut przed końcem Unia Tarnów prowadziła już 4:3, po tym jak Kacper Nytko mocno uderzył z 25 metrów. Piłka odbiła się od słupka, a następnie pleców Pawła Sochy i wpadła do bramki. A minutę później Paweł Kaczmarek wziął sprawy w swoje nogi i doprowadził do remisu.

Na dodatek w poniedziałek włodarze klubu pożegnali się z Marcinem Sasalem. Głównemu faworytowi do awansu zaczyna się bowiem oddalać pierwsze miejsce. Już wiadomo, że zespół poprowadzi dotychczasowy II trener, Piotr Zasada.

 

 

 

***

W „ósemkę” grali do końca
Perła Potoczek pokonała 16:1 Tęczę Kwielica w meczu pierwszej grupy legnickiej B Klasy. Goście przyjechali na mecz w ośmiu, jednak przez pełne 90 minut wykazywali się ogromną ambicją.

***

Kibic chciał poderżnąć gardło piłkarzowi? Świadkowie twierdzą inaczej
Ogromnym skandalem zakończyło się spotkanie pomiędzy Porcelaną Ciechów a Piastem Lutynia we wrocławskiej klasie B. Spotkanie został przerwane w 68. minucie, po tym jak kibice wtargnęli na boisko. Najpierw zawodnik Piasta Lutynia dokonał okropnego faulu, po którym najprawdopodobniej rywal złamał nogę. Wtedy rozpoczęła się jazda. Jeden z zawodników gospodarzy postanowił sam wymierzyć sprawiedliwość rywalowi. Rozpoczęła się regularna bijatyka, po której z rozciętą szyją wyszedł gracz gospodarzy. Najprawdopodobniej rana powstała na skutek uderzenia pięścią, a LKS Ciechów podał informację, że jeden z kibiców chciał poderżnąć gardło zawodnikowi. Z wielkiego skandalu zrobił się niewypał, choć trzeba przyznać, że takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. Szczególnie, że w tle było słychać rasistowskie okrzyki względem jednego z piłkarzy. Ostatecznie klub z Ciechowa usunął wpis i lada dzień ma wydać oficjalne oświadczenie.

***

Nie ma chętnych do grania w Dąbrowie Chełmińskiej
Po raz czwarty w tym sezonie goście nie dojechali na mecz do Dąbrowy Chełmińskiej z miejscowym LKS w bydgoskiej pierwszej grupie B Klasy. Tym razem Sokół Nowy Dwór nie zdołał zebrać drużyny. W ośmiu planowanych u siebie meczach, do skutku doszły tylko cztery.

***

Wypadek w drodze na mecz
Mecz pomiędzy BKS Bogucin a Mazowsze Stężyca w lublińskiej A Klasie został przełożony na inny termin. Goście zmierzając na mecz doznali wypadku. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

***

Druga połowa nie miała sensu
Mecz pomiędzy LZS Trębaczew i LKS Park Starzenice w sieradzkiej klasie B trwał tylko 45 minut. W przerwie, przy wyniku 13:0 dla gospodarzy, przyjezdni podjęli decyzję, że nie będą wychodzić na drugą połowę. Według wstępnych informacji, został zapisany wynik z boiska.

***

W Opolskiem to samo
W opolskiej B Klasie mieliśmy podobną sytuację. LZS Sękowice przyjechał na mecz z LZS Koperniki-Morów w ośmiu. W 58. minucie po bramce na 10:0, jeden z graczy zgłosił kontuzję i sędzia z powodu zdekompletowania drużyny musiał zakończyć spotkanie.

***

Gedania przyjechała na drugą połowę
Mecz IV ligi pomorskiej pomiędzy Pogonią Lębork a Gedanią Gdańsk odbył się z godzinnym opóźnieniem. Goście mieli awarię samochodu, przez co kilku z nich dość znacząco spóźniło się do Lęborka. Gdańszczanie grać zaczęli jednak i tak dopiero w drugiej połowie, gdy przegrywali 0:2. Wyrównać udało im się dopiero w doliczonym czasie gry.

***

W Szerokiej wystarczyło 25 minut
Żar Szeroka podejmował Jedność Rogoźna, który zjawił się w ośmioosobowym składzie. Po 25. minutach było już 6:0 i goście uznali, że tyle wystarczy i po prostu zeszli z boiska.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się