var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Youtube

Niższe ligi: Derby województwa lubuskiego, sędzia oberwał od kibica i kolejne walki na boisku (video)

Autor: Mateusz Kasowski
2018-04-25 20:59:59

Zapraszamy na kolejny przegląd wydarzeń w niższych ligach. Niestety, w dalszym ciągu na kartofliskowych boiskach sporo jest bijatyk. W ubiegły weekend miało miejsce również kilka absurdalnych sytuacji.

Aleksandrów obudził się w drugiej połowie

Piłkarze Sokoła Aleksandrów Łódzki zremisowali 2:2 z Polonią Warszawa. „Czarne Koszule” zagrały świetną pierwszą połowę, po której prowadziły dwiema bramkami. Dopiero po przerwie gospodarze ruszyli do ataku i zdołali wyrównać.

***

Ursus wyszedł  z olbrzymich opresji

Ursus Warszawa w meczu u siebie ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki już w pierwszej minucie wyszedł na prowadzenie. Kilka minut później było 1:1 i przez większą część spotkania utrzymywał się remis. Wszystko mogło zmienić się w 93. minucie, gdy Sebastian Bulik z drużyny gospodarzy zatrzymał piłkę ręką w polu karnym. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Marcin Kozłowski, ale Michał Olczak obronił ten strzał.

***

Górnik Konin zwycięża rzutem na taśmę

Górnik Konin przez cały mecz męczył się z Polonią Środa Wielkopolska. Wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, jednak w drugiej minucie doliczonego czasu gry gospodarze wyprowadzili zabójczą kontrę, którą wykończył Dawid Przybyszewski.

***

Lubuskie derby dla Gorzowa

Stilon Gorzów pokonał w Zielonej Górze Falubaz 3:1 w III-ligowych derbach Ziemi Lubuskiej. Kibice z Gorzowa licznie przybyli do znienawidzonego miasta i ściśle byli pilnowani przez policję, podobnie jak znajdujący się po drugiej stronie boiska fani Falubazu. Wyeliminowano tym samum zadymy na trybunach i skończyło się na wzajemnych przyśpiewkach.

Więcej działo się na boisku, gdzie lepsze wrażenie sprawiał Stilon, jednak Falubaz często doprowadzał do groźnych sytuacji. Wszystko zmieniło się w końcówce, gdy najpierw po strzale Mateusza Bartolewskiego piłka wpadła do siatki po fatalnej interwencji Karola Kubasiewicza. Chwilę później sędzia podyktował rzut karny dla gości, jednak Piotr Rymar swoim strzałem pozwolił bramkarzowi na rehabilitację.

Tuż przed przerwą doszło do dziwnej sytuacji. Po jednej z sytuacji gospodarze domagali się podyktowania rzutu karnego, arbiter pozostał niewzruszony, aż do akcji wkroczył sędzia liniowy, znajdujący się na drugiej połowie. Po konsultacji z nim, arbiter postanowił wrócić do sytuacji i wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykorzystał Wojciech Okińczyc.

Stilon w drugiej połowie na własne życzenie doprowadził do nerwówki, jednak Mateusz Kwiatkowski wykorzystał fatalny błąd obrońcy z Zielonej Góry, a w samej końcówce Jędrzej Drame ustalił wynik spotkania. Falubaz znajdujący się w krytycznej sytuacji pokazał się jednak z dobrej strony, mimo że to Stilon był zespołem lepszym.

***

Sędzia zaniemógł w przerwie

Podczas meczu Stali Brzeg z rezerwami Miedzi Legnica doszło do nietypowej sytuacji. W pierwszej połowie sędzia główny, Grzegorz Dudek został uderzony piłką w głowę. Dokończył tę część gry, jednak w przerwie został odesłany do szpitala na badania. Szybko znaleziono zastępcę, który poprowadził mecz do końca.

***

Dzielna walka siedmiu graczy Dragona

Tylko siedmiu zawodników udało się zebrać Dragonowi Miszkowice na wyjazdowe spotkanie z liderem jeleniogórskiej B Klasy, Pub Gol Jelenia Góra. Po 49.. minutach było 9:1 dla gospodarzy, jednak mimo bardzo ambitnej walki ze strony przyjezdnych, jeden z zawodników doznał kontuzji, która uniemożliwiła mu dalszą grę. Sędzia został zmuszony do zakończenia spotkania z powodu zdekompletowania drużyny z Miszkowic.

***

Ring na boisku

W meczu pomiędzy Orłem Czerna a Iskrą Droglowice doszło do wielkiego skandalu. W jednej z akcji zawodnik gości uderzył głową w nos rywala. Sędzia wyrzucił go z boiska, czego nie mógł pojąć krnąbrny zawodnik. Zaczepił jeszcze jednego z kibiców i rozpoczęła się prawdziwa bójka, która przeniosła się na boisko. Spotkanie zostało zakończone, a o jego przyszłości zadecyduje miejscowy związek.

***

Gospodarze zagrali przez zaledwie kwadrans

Tęcza Kwielice w meczu u siebie zdołała zebrać zaledwie siedmiu graczy. Viktoria Borek miała wielką nadzieję na podreperowanie strzeleckich statystyk, jednak po kwadransie arbiter zakończył spotkanie.

***

Wszyscy zwarci i gotowi, zabrakło protokołu

Pogoń Kowalów miała zmierzyć się z KP Borek Strzeliński w meczu siódmej grupy wrocławskiej B Klasy. Zawodnicy byli gotowi do gry, ale goście nie wzięli ze sobą protokołu meczowego, który był w systemie Extranet, jednak zabrakło go w formie papierowej. Sędzia odczekał regulaminowe 15 minut od momentu planowanego rozpoczęcia meczu. Pięć minut później protokół znaleźć się u arbitra, jednak ten stwierdził, że to zbyt późno i nie pozwolił na rozegranie spotkania.

***

5:0 po pół godzinie wystarczyło gościom

Milan SC Łódź wygrywał po pół godzinie gry z drugą drużyną LKS Gałkówek 5:0. To wystarczyło gościom, którzy zeszli z boiska i zrezygnowali z dalszej gry. A mówią, że strzelanie ile wlezie to szacunek do rywala.

***

Sędzia oberwał od kibica

W B Klasie w Myślenicach doszło do sporego skandalu. W meczu pomiędzy Wichrem Stróża i Sępem Droginia, przy wyniku 0:3 zrobiło się bardzo nerwowo, a arbiter chętnie rozdawał kartki. W końcu nie wytrzymał jeden z kibiców - miał już dość i uderzył sędziego liniowego. Spotkanie zostało zakończone i gospodarze czekają na dalsze kroki. Jak jednak napisano na ich stronie klubowej, zdecydowanie potępiają takie zachowania.

Więcej TUTAJ

***

Godzinka grania, 8:0 i do domu

W olkuskiej B Klasie spotkanie pomiędzy Victorią Smroków i Zrywem Przesławice było bardzo jednostronne. Goście nie mieli pełnego składu, co skrzętnie wykorzystywali gospodarze, którzy punktowali rywali. Po godzinie gry było 8:0. Przyjezdni zgłosili kontuzję i z powodu zdekompletowania sędzia zakończył spotkanie.

***

Po przerwie pogratulowali trenerowi i wrócili do szatni

Mecz w katowickiej „okręgówce” pomiędzy Orłem Mokre a Tęczą Wielowieś zakończyło się po pierwszej połowie. Goście przyjechali w ósemkę, przegrywali do przerwy 0:6 i zgłosili arbitrowi w przerwie, że dwóch graczy nie jest w stanie kontynuować gry, co oznaczało zakończenie spotkania z powodu zdekompletowania drużyny. Miejscowi wyszli jeszcze na boisko, odtańczyli taniec zwycięstwa i pogratulowali swojemu szkoleniowcowi, Wojciechowi Kempie, zdobycia licencji trenerskiej UEFA A.

Więcej TUTAJ

***

20 minut w Krotoszynie

Astra Krotoszyn w 20 minut pokonała 3:0 Pogoń Stawiszyn w kaliskiej lidze okręgowej. Goście przyjechali w siedmiu, a na dodatek jeden z zawodników doznał kontuzji, więc mecz musiał zostać zakończony.

***

Bijatyka na juniorach

W 80. minucie meczu juniorów pomiędzy Pogonią Nowa Ruda a Bielawianką Bielawa na murawę wtargnęli kibice i rzucili się na graczy z Bielawy. Zaczęło się od tego, że bramkarz Bielawianki uderzył pięścią w twarz rywala. Wtedy rozpętała się prawdziwa masakra. Na boisko wtargnęli kibice i wszyscy rzucili się na ekipę gości. Skończyło się na wezwaniu policji.

 

 

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się