var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Follow Crew Facebook

ESPORT: Follow Crew – nowa siła w esporcie?

Autor: Krystian Juźwiak
2018-05-05 08:10:32

Pod koniec kwietnia na warszawskich targach Good Game została zaprezentowana nowa drużyna – Follow Crew. Zespół zarządzany przez YouTubera, Wojciecha „Kinetyka” Wasylkowicza, ma zamiar namieszać w świecie esportu.

W czerwono-białej stajni Follow Crew znajduje się dwóch graczy. Zdecydowanym numerem jeden jest Damian „natsu” Gajewski. W przeszłości esportowiec był zawodnikiem Arki Gdynia, jednak kontuzja przerwała jego nieźle zapowiadającą się karierę. Mniej więcej w tym momencie Damian mocniej związał się z wirtualnymi murawami.

„Natsu” największe sukcesy święcił w FIFIE14. W dorobku ma takie tytuły jak chociażby wicemistrzostwo Euro Series Winter 2013. Zwyciężył w ostatnim Gfinity (2 maja), pokonując m.in. Cinę „Wavesza” Hosseindjaniego, który reprezentuje Team Epsilon. Gajewski zebrał skalpy także z takich uznanych graczy jak Danny Hazebroek (FC Utrecht) oraz Ivan „Boras” Lapanje z drużyny Hashtag.

 

Źródło: Follow Crew Facebook

Drugim zawodnikiem Follow Crew jest Krzysztof „RainbowWarrior” Fabiszak. Tęczowy wojownik nie ma się czym pochwalić. Jego największy sukces to TOP20 Mistrzostw Polski FIFA17. Dorobek Fabiszaka na tle klubowego kolegi wygląda co najwyżej blado. – W tym roku mam nadzieję wskoczyć na wyższy poziom – mówi esportowiec.

 
Źródło: Follow Crew Facebook

Pieczę na Follow Crew sprawuje popularny YouTuber, Wojciech „Kinetyk” Wasylkowicz. – Zostałem esportowym menadżerem. Jak wyglądają moje obowiązki? Wszystko zaczęło się pół roku temu. Wówczas podjąłem współpracę z Follow Games. Pierwszym etapem był skauting. Trzeba było znaleźć odpowiednich zawodników. Wybór padł na Krzyśka i Damiana – tłumaczy „Kinetyk” – Teraz będę odpowiadał za pomoc chłopakom podczas turniejów. Często sami mogą nie widzieć własnych błędów i tu pojawiam się ja.

- Razem ze mną na wyniki chłopaków będzie pracował cały sztab ludzi. Przykładowo w drużynie mamy coacha, który będzie indywidualnie pracował z zawodnikami. Follow Crew to nie tylko FIFA, zamierzamy też otworzyć sekcję Counter-Strike. Nie zamykamy też selekcji na wirtualne murawy! – zapowiada Wasylkowicz w jednym ze swoich filmów.

Skauting skautingiem, ale jak donosi dziennikarz esportowy Jarek „rdk” Radzio, Krzysztof Fabiszak jest kolegą „Kinetyka” i angaż w Follow Crew mógł dostać jedynie po znajomości. Sukcesy „RainbowWarriora” nie powalają, co rodzi kolejne pytania. – To młody, perspektywiczny zawodnik – kontruje Łukasz „Lukster” Kamiński

Jak sama nazwa wskazuje, głównym sponsorem drużyny jest portal Follow Games. Regularność strony typowo esportowej strony pozostawia jeszcze sporo do życzenia. Jednak od czasu założenia Follow Crew, zespół jest silnie promowany na social mediach portalu.

Jednym ze sponsorów Followsów jest Renault Polska. Na ten moment nie można wskazać jak poważnie Francuzi traktują esport. Koncern samochodowy, który w 2017 roku wygenerował zysk w wysokości 53,53 miliarda euro, może przetasować wirtualny sport nad Wisłą.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się