var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: własne

Recenzja: "Piłkomatyka. Matematyczne piękno futbolu". Współczesna piłka nie może istnieć bez badań?

Autor: Marcin Łopienski
2018-05-15 23:12:00

Kilka tygodni temu w ręce wpadła nam książka "Piłkomatyka. Matematyczne piękno futbolu" od wydawnictwa Copernicus Center Press. Początkowo patrzyliśmy na tę pozycję przez palce, ale po jej lekturze jesteśmy pod wrażeniem, ile faktycznie matematyka i badania znaczą w piłce nożnej. Bo jak na pierwszy rzut oka powiązać ze sobą tiki-takę, tokijskie metro i śluzowca szukającego pożywienia?

Zapewne każdy z Was podczas swojej nauki w szkole, być może później na studiach, zadał swojemu nauczycielowi następujące pytanie: a do czego nam to jest potrzebne? Kiedy sam przypominam sobie lekcje trygonometrii, geometrii analitycznej, czy też całek, jako pierwsze przypomina mi się powyższe pytanie.

Jedną z odpowiedzi na nie jest książka: „Piłkomatyka. Matematyczne piękno futbolu”. Jej autor, David Sumpter, profesor matematyki stosowanej na szwedzkim uniwersytecie, gdzie zajmuje się zachowaniami zbiorowymi, udowodnił, że „królowa nauk” ma istotne znaczenie we współczesnym rozumieniu futbolu. Ponadto twórca hobbystycznie zajmuje się trenowaniem młodych adeptów piłki nożnej, o czym wspomina również w książce. Ten fakt to nie tylko ciekawostka, dzięki niej podczas lektury mamy wrażenie, że obcujemy z pasjonatem piłki nożnej i matmy, a nie uczonym mądrzącym się na bliski nam temat. 

Sumpter podzielił swoje dzieło na trzy części: „Boisko”, „Na ławce” i „Na trybunach”. W pierwszej dotyka kwestii wydarzeń boiskowych, w głównej mierze usiłuje poznać odpowiedź na pytanie – ile w futbolu zależy od szczęścia i na ile możemy przewidzieć to, co dzieje się na placu gry? W tym celu posługuje się licznymi matematycznymi równaniami i wykresami. Jakby tego było mało, korzysta również z rozlicznych badań nad – uwaga – zachowaniem m.in. zwierząt. Brzmi jak nieporozumienie? Zdecydowanie, ale autor z każdym kolejnym zdaniem i przytoczonym badaniem (m.in. związek między tiki-taką, tokijskim metrem i śluzowcem szukającym pożywienia) udowadnia nam sens jego słów. 

W kolejnej części Sumpter stara się przybliżyć nam rozumowanie trenera piłkarskiego. Poznajemy tutaj historię wprowadzenia trzech punktów za zwycięstwo w meczu i jego konsekwencję dla całego futbolu. Dziś nie wyobrażamy sobie jakichkolwiek rozgrywek, w których wygrana nagradzana jest dwoma oczkami. Autor nie tylko nakreślił nam genezę tej rewolucji, ale udowadnia nam wagę tej zmiany. Kolejnym ważnym tematem tej części jest cybernetyka. Nie, to nie jest nauka o lotach w kosmos, a nazwisko szkoleniowca, który pierwszy raz skorzystał z tej filozofii zaskoczy każdego z was.

Ostatnia część skierowana jest do kibiców. Sumpter postanowił w niej wejść na trybuny stadionów i zgłębić zachowanie tłumu. Przykładem poruszanej tematyki niech będzie wyjaśnienie, w jaki sposób cała trybuna nagle zaczyna śpiewać jednym głosem tę samą piosenkę. Jednak nic nie nakryje czapką kluczowej części tej książki: analizy biznesu zakładów bukmacherskich. Warto dodać, że autor nie tylko teoretyzuje w tej kwestii, ale sam staje do walki z ich systemem. Efektów należy szukać na łamach „Piłkomatyki”. 

Podsumowując, współczesny futbol nie może istnieć bez matematyki. Największe europejskie kluby zatrudniają dziesiątki specjalistów od cyferek, które nazywamy bankiem statystycznym. Analizy spotkań trwają tyle, co kilka meczów piłkarskich, a rolą trenera jest nie tylko budowa zespołu, zarządzanie potencjałem ludzkim i ustawienie na boisku. Dziś szkoleniowiec musi ogarniać matmę chociaż na podstawowym poziomie, aby móc współpracować ze swoim analitykiem. I książka Sumptera tylko to potwierdza.

Kolejnym atutem „Piłkomatyki” jest jej nieprzewidywalność. Czytając ją momentami miałem wrażenie, że niektóre przykłady badań przytaczane są od czapy. Tymczasem po dłuższym (rzadko krótszym) wywodzie okazywało się, jak wartościowe to było dla dowodu autora. Jednocześnie właśnie te dłużyzny z dziedzin, o których nie miałem zielonego pojęcia (chociażby przytaczane już szukanie pożywienia przez śluzowce), za często wybijały mnie z lektury. 

Podsumowując, pozycja Davida Sumptera jest ciekawą opcją dla fanów piłki nożnej, szukających w tym sporcie powiązań między nauką a sportem. Po „Futbonomii” i „Futbolu i statystykach” warto sięgnąć również po „Piłkomatykę. Matematyczne piękno futbolu”.

Ocena 2x45.info (1-6): 4


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się