var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Mateusz Czarnecki

Czy Klafurić ma szansę zostać trenerem na lata w Legii? "Dla mnie to wybór na zasadzie poczekamy, zobaczymy"

Autor: Marcin Łopienski
2018-06-05 18:39:58

W poniedziałek Dean Klafurić oficjalnie pozostał pierwszym trenerem Legii. Przed jakim wyzwaniem staje Chorwat? Co musi już teraz zmienić w zespole mistrza Polski? Dopiero w tym sezonie będziemy mogli poznać prawdziwą twarz i warsztat byłego asystenta Romeo Jozaka. Bowiem Klafurić będzie musiał zmierzyć się z inną presją oczekiwań, a weryfikacja nastąpi błyskawicznie. O zdanie na temat szkoleniowca warszawskiej drużyny poprosiliśmy Piotra Kamienieckiego z portalu legia.net

Klafurić zastąpił na stanowisku pierwszego trenera Romeo Jozaka, u którego był asystentem. Prezes Legii Warszawa, Dariusz Mioduski, w newralgicznym momencie musiał podjąć decyzję jak odmienić oblicze drużyny, która oddalała się od mistrzostwa Polski. Dziś wiemy, że Chorwat przejął legionistów w odpowiednim momencie, bo drużyna pod wodzą mało doświadczonego szkoleniowca zaliczyła bardzo dobrą serię (w sześciu meczach pięć wygranych i remis) i dzięki niej zdobyła 13. tytuł mistrzowski. Dodatkowo Legia dołożyła do tego kolejny sukces, wygrywając w finale Pucharu Polski. 

Mimo tych sukcesów Klafurić od początku nie był pierwszym kandydatem na trenera warszawian w przyszłym sezonie, a w mediach częściej pisało się o jego bardziej doświadczonych rywalach. Chorwat był osobą, która jest pod ręką i w ostateczności będzie mógł przejąć drużynę. Tak też się stało, ale teraz przed nim większe wyzwania. - Dean Klafurić podpisał nową umowę z Legią jako ten, który nie był pierwszym wyborem. Nie jest tajemnicą, że wyższe notowania mieli Adrian Gula, a potem Jerzy Brzęczek, ale z różnych powodów te opcje nie wypaliły. To lekkie piętno, które sam zainteresowany, jak i kibice dostrzegają, choć gdy zaczną się przygotowania do nowego sezonu, nikt nie będzie o tym pewnie pamiętał. Chorwat dał się już trochę poznać przy Łazienkowskiej, uratował sezon zdobywając podwójną koronę, ale do tej pory stawiał na pragmatyczny futbol. Nikt nie ma wątpliwości, że latem Klafurić będzie chciał nauczyć legionistów innego stylu gry, ofensywnego. Do tej pory legioniści w pewnym stopniu uwzględniali grę rywali, teraz będą mieli dominować i narzucać własne warunku gry – powiedział 2x45 Piotr Kamieniecki, zastępca red. naczelnego portalu legia.net. 

Nowy styl gry to pierwsze ważne zadanie Klafuricia, którego Chorwat sam jest świadom. Na wtorkowej konferencji prasowej podkreślał, że jego Legia będzie grać ofensywnie, bo jest najlepszym zespołem w Polsce. Nowy-stary szkoleniowiec zaznaczył również, że chce wypracować dwa style: inny w Ekstraklasie i inny w Polsce. 

Sporym problemem jest warsztat trenera, o którym wiemy bardzo niewiele. W zakończonym sezonie Chorwatowi udało się odbudować szatnię Legii i zawodnicy ze swobodą mogli grać w piłkę. Teraz stołeczny klub czeka walka na trzech frontach, nikt nie wyobraża sobie ponownego odpadnięcia z europejskich pucharów i aby to wszystko zagrało, trzeba dobrze przygotować się do rozgrywek. Skompletować skład, który na pewno się zmieni. Weryfikacja jego początkowych poczynań przyjdzie bardzo szybko, o czym przekonali się niedawno Besnik Hasi i Jacek Magiera. - Chorwat stoi przed ogromnym wyzwaniem, bo specyfiką Legii jest, że zostanie bohaterem wymaga wiele czasu, ale zerem stać się można w moment. Klafurić szybko zostanie zweryfikowany w trakcie eliminacji europejskich pucharów, które będą dla mistrzów Polski trudne. Dopiero teraz poznamy Klafuricia w stu procentach, bo na razie pokazał, że jest w stanie odbudować atmosferę i w spokojny sposób doprowadzić statek do portu. Pytanie, czy ostatnie rozwiązania nie są dobre na krótką metę. Prowadzenie zespołu na stałe jest już trochę innym zadaniem, znacznie więcej czynników wpływa na ostateczny wynik – przyznał Piotr Kamieniecki.

Jeśli popatrzymy na formę zatrudnienia Klafuricia, to nie możemy tu mówić o zaufaniu zbliżonym chociażby do Jozaka. Chorwacki trener nawet po zdobyciu mistrzostwa Polski i Pucharu Polski ma sporo do udowodnienia przy Łazienkowskiej. - Legia wybrała trenera, którego trochę poznała, ale roczna umowa - mimo że z opcją przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy - nie jest szczególną oznaką zaufania. Można to też odebrać jako ostrożność po poprzednich sytuacjach i długich kontraktach szkoleniowców. Klafurić nadal jest jednak w roli człowieka, który dopiero musi coś udowodnić. Dla mnie to wybór na zasadzie poczekamy, zobaczymy. Jest kilka znaków zapytania - na jaką taktykę i system się zdecyduje, jak ułoży sobie relację, co wniesie jego nowy asystent Ivan Prelec. Pytań nie brakuje, ale odpowiedzi dostaniemy w trakcie sezonu – kończy Kamieniecki.

I dziś, kiedy już mamy potwierdzenie zatrudnienia Klafuricia, musimy poczekać na pierwsze ruchy chorwackiego trenera. Właśnie w kwestii relacji z drużyną i sztabem szkoleniowym. Jakie decyzje zapadną odnośnie taktyki, bo sama chęć gry ofensywnej to za mało? Jedno jest pewne: kibice Legii w końcu mogą odetchnąć, bo wiedzą, kto przygotuje piłkarzy do nowego sezonu i będzie odpowiadał za wyniki. I właśnie rezultaty legionistów zdecydują, czy były asystent Jozaka okaże się trenerem na lata, czy jedynie do końca lata.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się