Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: EA Sports

ESPORT: Spory sukces naszego rodaka - „damie” jedzie na FIFA eWorld Cup!

Autor: Krystian Juźwiak
2018-06-05 21:41:20

Damian Augustyniak zmienił barwy, ale nie formę. Ta wciąż jest wysoka, czego potwierdzeniem jest awans Polaka na FIFA eWorld Cup. Niestety „damie” będzie jedynym reprezentantem Polski na tych zawodach.

Mistrz świata Kai "Deto" Wollin, Ivan „Boras” Lapanje, wicemistrz globu Philipp „Eisvogel_7” Schermer, zawsze groźny Gonzalo „nicolas99fc” Villaba i w końcu Damian „damie” Augustyniak. Co łączy tych dżentelmenów? Wszyscy stanowią absolutny szczyt międzynarodowej sceny FIFA i wszyscy będą chcieli udowodnić swoje umiejętności podczas zbliżających się Mistrzostw Świata w wirtualną odmianę piłki nożnej.

Nas cieszy obecność Polaka. „Damie”, który przed eliminacjami w Amsterdamie przeniósł się z Nordavindu do AS Romy, utwierdza włodarzy „Giallorossich” w przekonaniu o tym, żeby był to dobry ruch.

W pierwszym meczu nowy nabytek rzymian pokonał Niemca Mariusa Tomatena wynikiem 6:5. W drugim spotkaniu turnieju Augustyniak wpadł na Kamila Soszyńskiego z Method. W polsko-polskim boju lepszy okazał się „damie”, który zwyciężył 7:5.

Schody zaczęły się w kolejnych spotkaniach. Augustyniak najpierw przegrał z „Webem11”, a później uznał wyższość „NightWatcha93”. Dwie porażki skomplikowały sprawę, ale turniej był rozgrywany system szwajcarskim, a to wciąż dawało „damiemu” duże szanse, w szczególności, że na zakończenie pierwszego dnia rozgrywek zdeklasował Ronniego Yau z Nova eSports.

Bardzo ważne było zwycięstwo z Niemcem Ibumskim. To po tej wiktorii „damie” uzyskał bilans 4-3 i dalej liczył się w walce o kwalifikacje do FeWC. W meczu o wszystko Polak pokonał 5:4 reprezentanta PSV Eindhoven, Aliego Rizę „Aayaguna96” Ayguna. To zwycięstwo przypieczętowało awans Damiana na FIFA eWorld Cup.

W kolejnej fazie Augustyniak zwyciężył w meczu przeciwko Maestro z Francji, ale w 1/8 musiał uznać wyższość Mistrza FIFA Interactive Club World Cup sprzed roku – Marcusa „Marcuzo” Jorgensena. W pierwszym meczu był remis. Niestety w drugim meczu zawodnik Manchesteru City nieznacznie pokonał Polaka 2:1. Mimo to awans „damiego” należy traktować jako sukces. Teraz musi być tylko lepiej. Augustyniak pokazał, że już przestał pukać do drzwi światowej czołówki. On po prostu należy do elity.

- Awans „damiego” właściwie nie dziwi — mówi Patryk „Mayor” Majewski. — Facet od dłuższego czasu jest na fali wznoszącej. Miałem obawy czy nowy kontrakt w tak niezwykle prestiżowej organizacji jak Fnatic współpracującej z AS Romą nie nałoży zbyt dużej presji na Damianie. Jestem przekonany, że jego sukces to jak na razie największe osiągnięcie Polaków na arenie międzynarodowej i nie przekonają mnie głosy sprzeciwu wspominające wyczyny, chociażby „Bartasa”. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, mamy chrapkę na pudło! – podsumowuje dziennikarz.

Oprócz awansu na FeWC „damie” wygrał też czek na 10 tysięcy dolarów.

Poza Damianem Augustyniakiem w Amsterdamie wystąpiła jeszcze dwójka naszych rodaków. Kamil „Riptorek” Soszyński i Miłosz „milosz93” Bogdanowski zgodnie zebrali po dwa zwycięstwa i cztery porażki. W związku z tym obaj nie uzyskali awansu na FeWC.

 


KOMENTARZE