var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: articlebio.com

Przedstawiamy uczestników mundialu: Australia - Grupa C

Autor: Mateusz Kasowski
2018-06-05 22:30:45

Australijczycy nie powinni raczej liczyć się w stawce w swojej grupie. Ich skład nie powala, jednak „Socceroos” mają inną ogromną zaletę - sztab szkoleniowy na czele z Bertem van Marwijkiem i jego asystentem Markiem van Bommelem. Tego może im pozazdrościć większość reprezentacji.

GŁOWA PAŃSTWA – Królowa Elżbieta II

POWIERZCHNIA – 7 686 850 km2

LICZBA LUDNOŚCI – 24 511 800

PKB NA OSOBĘ – 55 707 USD

***

ZNANI AUSTRALIJCZYCY

Russell Crowe – Australijski aktor, trzykrotnie nominowany do Oscara. Jest jednym z najbardziej znanych odtwórców ról w Hollywood. Pochodzi z Nowej Zelandii, jednak niemal całe swoje życie spędził w Australii.

Mel Gibson – Legendarny aktor urodził się w Stanach Zjednoczonych, jednak podobnie jak Crowe całe dzieciństwo spędził w Australii. Jest znany z ról m.in. w „Mad Maxie” i „Zabójczej broni”. Wyreżyserował także „Pasję”. Dwukrotny zdobywca Oscara.

Kylie Minogue – Rodowita Australijka, znana piosenkarka, jej najpopularniejszy przebój to „Can’t Get You Out Of My Head”.

Howard Florey – Zdobywca nagrody Nobla w 1945 roku. Wynalazca penicyliny, jednego z najważniejszych antybiotyków. Florey razem z Alexandrem Flemingiem i Ernstem Borisem Chainem jako pierwszy wyizolowali penicylinę.

***

PIŁKARSKA LEGENDA

Tim Cahill – Pierwszy raz w przypadku legendy piszemy o czynnym piłkarzu, jednak Cahill w Australii jest piłkarskim Bogiem. Przez osiem lat grał w Evertonie, gdzie stał się żywą legendą. Wcześniej przez siedem lat grał w Milwall, do którego niedawno powrócił. Jedyny australijski piłkarzy, który strzelał gole w trzech turniejach o mistrzostwo świata. Ma na koncie 105 występów w reprezentacji, strzelił 50 goli, zdecydowanie najwięcej ze wszystkich graczy.

***

UDZIAŁ W MISTRZOSTWACH ŚWIATA

Australijczycy zagrają w finałach mistrzostw świata po raz piąty. Pierwszy raz udało im się awansować w 1974 roku, gdzie trafili do grupy z Chile, RFN i NRD. Po porażkach z obydwoma niemieckimi reprezentacjami, udało im się nawet zremisować z Chile, jednak to było za mało, by marzyć o czymś więcej. Ostatecznie turniej skończyli z jednym punktem, lecz nie strzelili ani jednego gola.

Później Australijczycy trzy razy mierzyli się w barażach, jednak ani razu nie udało im się przejść rywala w ostatniej fazie eliminacji. Dopiero w eliminacjach do mundialu w 2006 roku pokonali Urugwaj i po 32 latach znów mogli świętować kwalifikację do finałowego turnieju.

W Niemczech osiągnęli swój największy sukces, zajmując drugie miejsce w grupie z czterema punktami na koncie. Złożyło się na to zwycięstwo z Japonią i remis z Chorwacją, który uratował dziesięć minut przed końcem Harry Kewell. Reprezentację „kraju kwitnącej wiśni” pokonali 3:1, strzelając gole dopiero w ostatnich minutach. W 1/8 finału dzielnie walczyli z Włochami, ostatecznymi mistrzami, którzy wygrali dopiero po wykorzystanym rzucie karnym Francesco Tottiego w piątej minucie doliczonego czasu gry.

Australijczycy po przejściu do azjatyckiej strefy mieli łatwiejszą drogę do awansu i teraz po raz trzeci to wykorzystali. Osiem lat temu byli bardzo blisko awansu z grupy na mistrzostwach świata po pokonaniu Serbów i remisie z Ghaną. Ostatecznie to jednak gracze z Afryki dzięki lepszemu bilansowani bramkowemu awansowali do kolejnej fazy.

Cztery lata temu spisali się dużo gorzej, przegrywając wszystkie trzy mecze w grupie i żegnając się z turniejem po fazie grupowej.

***

ELIMINACJE

W drugiej rundzie azjatyckich eliminacji Australijczycy trafili dość łatwo i wylądowali w grupie z Jordanią, Kirgistanem, Tadżykistanem i Bangladeszem. Choć gracze Ante Postecoglou ulegli niespodziewanie Jordanii 0:2, resztę meczów spokojnie wygrali i zwyciężyli w grupie. W kolejnej fazie musieli zmierzyć się z Japonią, Arabią Saudyjską, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, Irakiem i Tajlandią. Choć doznali tylko jednej porażki, zanotowali aż cztery remisy, co zrzuciło ich na trzecie miejsce, mając gorszy bilans niż posiadająca tyle samo oczek Arabia.

W barażach zmierzyli się z kolei z trzecim zespołem pierwszej grupy, czyli Syrią. I niespodziewanie długo się męczyli. Zremisowali 1:1 w pierwszym spotkaniu, takim samym wynikiem skończył się rewanż, a dopiero w dogrywce swoją legendę potwierdził Tim Cahill. W ostatecznych barażach o udział w mistrzostwach świata Australijczycy mierzyli się z Hondurasem. Na wyjeździe zremisowali bezbramkowo, jednak w rewanżu zwyciężyli 3:1 i mogli świętować swój kolejny awans na mistrzostwa świata.

***

FORMA

Forma Australijczyków zdecydowanie nie powala. Podczas Pucharu Konfederacji przegrali z Niemcami, a zremisowali z Kamerunem i Chile. W bardzo ważnym spotkaniu w eliminacjach polegli z Japonią komplikując sobie sytuację z awansem. W starciu towarzyskim z Brazylią zostali rozgromieni 0:4. W tym roku ulegli Norwegii 1:4, jednak później dość niespodziewanie zremisowali 0:0 z Kolumbią i wygrali z Czechami aż 4:0. Na to wpłynęło przybycie Berta van Marvijka, który zmienił ustawienie i nauczył swoich zawodników przede wszystkim lepiej bronić.

***

STYL GRY

Eliminacje zespół wtedy jeszcze prowadzony przez Ante Postecoglou rozpoczął grając 1-4-3-3. Później obecny szkoleniowiec japońskiej Yokohamy zmienił ustawienie na 1-3-4-2-1. I choć dawało to zalety ofensywne, zespół słabo spisywał się w defensywie, tracąc sporo bramek. Dopiero przyjście Berta van Marvijka pozwoliło na powrót do systemu z czterema obrońcami. Holender uwielbia ustawienie 1-4-2-3-1 i to samo zaszczepił u Australijczyków. Szybko udało mu się udoskonalić grę, przede wszystkim stawiając na zabezpieczenie dostępu do własnej bramki.

***

SELEKCJONER

Fanom futbolu Berta van Marwijka nie trzeba przesadnie przedstawiać. W przeszłości prowadził dwukrotnie Feyenoord, przez dwa i pół roku był również trenerem Borussii Dortmund. Największy sukces odniósł z reprezentacją Holandii, którą doprowadził w 2012 roku do wicemistrzostwa świata, przegrywając w finale dopiero po dogrywce z genialną Hiszpanią. Reprezentację Australii objął dopiero na początku tego roku, po tym jak do dymisji podał się Ante Postecoglou, który poprowadził swoich podopiecznych do awansu na mundial.

***

GWIAZDA

Mathew Ryan – Latem zeszłego roku Brighton wydało na niego sześć milionów euro, wykupując go z Valencii. W ekipie beniaminka Premier League zagrał wszystkie mecze od deski do deski. 26-latek spisywał się bardzo dobrze i zakończył sezon z dziesięcioma czystymi kontami, dość znacząco przyczyniając się do utrzymania klubu na najwyższym poziomie w Anglii. Również w reprezentacji jego rola jest bardzo istotna.

***

PRAWDOPODOBNY SKŁAD

***

NASZ TYP

Australijczycy są bez większych szans na ugranie czegokolwiek na mundialu. Pojedyncze personalia nie powalają, a ogromną rolę nadal odgrywa 38-letni Tim Cahill, który często ratował swoich kolegów. Jedyny plus to obecność Berta van Marvijka, który nie raz udowadniał, że potrafi budować świetne zespoły, teraz jednak dostał na to bardzo mało czasu. Stawiamy dolary przeciw orzechom, że odpadną w grupie.

 

 

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się