Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Krystyna Pączkowska slaskwroclaw.pl

Daniel Szczepan dla 2x45: Praca w kopalni może dać mocno do myślenia, czy warto przyłożyć się do treningów

Autor: rozmawiał Piotr Potępa
2018-06-12 16:00:00

Daniel Szczepan w niedzielę został przedstawiony jako nowy zawodnik Śląska Wrocław. 23-letni napastnik do stolicy Dolnego Śląska trafił z GKS-u 1962 Jastrzębie, z którym dopiero co wywalczył awans do I ligi. Urodzony w Rydułtowach zawodnik ma jednak ciekawą przeszłość - grę na trzecim szczeblu rozgrywkowym łączył z pracą w kopalni. W pierwszej rozmowie po transferze opowiada nam m.in. o trudach tej profesji.

Piotr Potępa (2x45.info): - Czy ty przypadkiem nie posiadasz jakichś supermocy? Ktoś, kto wstaje o 5 rano, idzie pracować w kopalni, a potem ma jeszcze siły żeby pójść na trening musi mieć jakieś dodatkowe źródło energii.
Daniel Szczepan (nowy zawodnik Śląska Wrocław):
- Ciężko to opisać. Dopóki ktoś nie zjedzie na dół, to nie będzie sobie w stanie nawet tego wyobrazić. Ja i jeszcze dwóch innych zawodników - Wojtek Caniboł i Kamil Szymura - pracowaliśmy tak prawie przez trzy lata. Recepta? Przede wszystkim odpowiedni sen i dobra dieta.

- Potrzeba też chyba też sporego samozaparcia, bo dla mnie to naprawdę brzmi jak spore wyzwanie.
- Po prostu trzeba chcieć. To wystarczy.

- W 2012 roku trener Huub Stevens zabrał piłkarzy Schalke na 2 godziny do kopalni, żeby ci zobaczyli jak ciężko pracują ich kibice. Huntelaar później był w szoku. Powiedział, że dzięki temu co zobaczyli, mają jeszcze większą motywację, aby zdobyć tytuł mistrzowski dla swoich fanów. Uważasz, że w Polsce, gdzie często zarzuca się piłkarzom lenistwo i brak zaangażowania, trenerzy też powinni organizować takie wyjścia?
- Świadomość, że można bardzo ciężko pracować i przy tym niekoniecznie zarabiać wielkie pieniądze nikomu nie zaszkodzi. Wiadomo, jaka jest różnica między zarobkami piłkarza i górnika. Myślę, że wielu zawodnikom, zwłaszcza młodym, mogłoby takie zjechanie do kopalni mocno dać do myślenia, czy warto się przyłożyć do treningu czy nie. Dla mnie możliwość grania w piłkę na pewnym poziomie to wyróżnienie, przywilej i szansa, której marnowanie jest głupotą.

- Są jakieś doświadczenia z kopalni, które jesteś w stanie przenieść do piłkarskiego życia?
- Nie wiem czy możemy coś stamtąd powiązać z piłką. Tam na dole jest istne piekło. Piłka to przyjemność.

- To może jesteś w stanie mi powiedzieć czy są jakieś cechy charakteru, których nabierasz w kopalni i jesteś w stanie potem przenieść na boisko?
- Walka przede wszystkim. To jest podstawowa rzecz, której nauczysz się na kopalni. Nie jest to łatwy zawód. Dopóki człowiek nie zobaczy, co się tam dzieje, to nie jest sobie w stanie tego nawet wyobrazić.

- Kibice na pewno chcieliby cię poznać nie tylko jako piłkarza, ale też jako człowieka. Wiemy już, że jesteś pracowity i masz dużo energii. Powiedz nam o sobie coś jeszcze, co chciałbyś, aby każdy kibic Śląska o tobie wiedział.
- Nie jestem przyzwyczajony do takich wywiadów. Do tej pory starałem się ich unikać i teraz mam lekki kłopot (śmiech). Na pewno kibicom Śląska mogę obiecać, że w każdym meczu zostawię na boisku serce. Ciężko mi opisać samego siebie i wolałbym, żeby kibice oceniali mnie po moich czynach, postawie na treningu, na boisku, a nie słowach.

- No to teraz możemy pogadać trochę o piłce nożnej. Zagrałeś w Jastrzębiu dobry sezon: 31 meczów, 13 goli. Pomogłeś awansować drużynie do I ligi. Spodziewałeś się awansu od razu o dwa szczeble w górę?
- Nie. Ja się nastawiałem, że zostanę w Jastrzębiu, a to, że pojawiła się oferta ze Śląska Wrocław, mocno mnie zaskoczyło. Jestem z tego bardzo zadowolony, bo Śląsk na pewno jest klubem, w którym mogę się jeszcze bardziej rozwinąć i bardzo się cieszę, że mogłem się tu znaleźć.

- Z tego co wiem, największym zwolennikiem Twojego transferu do Wrocławia był sam dyrektor sportowy Dariusz Sztylka. Dużo rozmawialiście przed podpisaniem umowy?
- Tak, właśnie Dariusz Sztylka kontaktował się ze mną jako pierwszy. Później wszystko przebiegło bardzo szybko. Pojechałem do Wrocławia. Podpisałem kontrakt i wszyscy byliśmy bardzo szczęśliwi z tego powodu.

- Czyli to nie odbyło się na zasadzie twardych negocjacji?
- Taka szansa może pojawić się raz w życiu, więc nie miałem się nad czym zastanawiać, tym bardziej, że mam już 23 lata, więc trzeba było podjąć konkretną decyzję.

- W filmie prezentującym ciebie jako zawodnika Śląska powiedziałeś, że przyjechałeś tutaj po marzenia. Jak daleko sięgają Twoje marzenia?
- Moim marzeniem w tej chwili jest przede wszystkim zagrać w Ekstraklasie. Każdy chłopak trenuje, żeby grać jak najwyżej. Jest to takie moje małe marzenie z dzieciństwa, które dzięki Śląskowi mam już na wyciągnięcie ręki.

- Poznałeś już Wrocław? Byłeś tu już wcześniej czy dopiero będziesz zwiedzał miasto?
- Tak, wcześniej już byłem i uważam, że to jest bardzo piękne miasto. Jeśli chodzi o czas kiedy podpisywałem umowę, to niestety nie było czasu na zwiedzanie.

- Na Śląsku jest cała masa klubów, w tym także ekstraklasowych. Było jakieś zainteresowanie twoją osobą z ich strony?
- Było zainteresowanie, ale głównie z klubów pierwszoligowych. Jeśli chodzi o drużyny z Ekstraklasy to słyszałem, że Piast Gliwice coś pytał, ale bez konkretów.

- Masz jakiegoś piłkarskiego idola na którym się wzorujesz?
- Zdecydowanie Robert Lewandowski to jest postać, która mnie motywuje. On gra na mojej pozycji i przebył podobną drogę do mojej, bo przecież zanim dotarł do Ekstraklasy pokonał prawie wszystkie szczeble ligowe.

- W czwartek startuje Mundial, więc nie mogę nie zapytać. Proszę o twoje typy na pierwszą trójkę.
- Myślę, że będą to Francuzi, mogą powalczyć też Belgowie, no i Brazylia.

- Król strzelców?
- Nie może być inaczej – Robert Lewandowski.

- Jak wypadną Polacy?
- Mam nadzieję, że wyjdą z grupy i po cichu liczę na półfinał.

- Której reprezentacji poza Polską będziesz kibicował?
- Zawsze kibicowałem Anglii.

- No to tak jak ja! Od 1996 nieprzerwanie wspieram Anglików i uwielbiam Premier League.
- Dla mnie też Premier League.

- Czyli co? Jak jakaś oferta zagraniczna, to tylko Premier League?
- No pewnie!

- A klub?
- Chelsea, a spoza Anglii Real Madryt.

 

 

 


KOMENTARZE