Autor zdjęcia: Twitter Team FA

Kuriozalna sytuacja (17) – Neymar nie był pierwszy

Autor: Mateusz Kasowski
2018-07-11 09:53:35

Wszyscy śmieją się z niebywałej gry aktorskiej Neymara. Ale to nie pierwszy Brazylijczyk, który na mistrzostwach świata się zbłaźnił żałosną symulką. Wcześniej był bowiem Rivaldo.

Neymar stał się pośmiewiskiem całego świata z powodu swoich niesamowitych symulek, mających na celu wymuszenie czerwonej kartki dla rywala. Nie ma sensu wymieniać każdej, bo było ich po prostu mnóstwo, co udowodniła statystyka, że na rosyjskich boiskach przeleżał ponad kwadrans. 

Pajacowanie gracza PSG to jednak nie pierwszy żałosny wybryk brazylijskiego piłkarza na mistrzostwach świata. 16 lat temu na boiskach Korei i Japonii, „Canarinhos” podobnie jak teraz byli głównym kandydatem do zdobycia złota (w odróżnieniu od pobytu w Rosji, tam spełnili oczekiwania), jednak już w fazie grupowej na jednego z gwiazdorów tamtej ekipy spadły gromy.

W meczu grupowym Brazylijczycy zmierzyli się z Turkami. Wygrywając 2:1, w doliczonym czasie gry do narożnika zmierzał Rivaldo. By przyspieszyć akcję, piłkę w jego kierunku kopnął Hakan Unsal. Futbolówka trafiła w kolano gwiazdora Barcelony. Ten momentalnie padł na murawę jak rażony piorunem i łapał się za głowę, jakby przed momentem dostał kowadłem. 

Niestety wtedy arbitrzy nie byli tak uczuleni na brazylijskie symulowanie jak teraz i Young Joo Kim pokazał Turkowi czerwoną kartkę. Z kolei Rivaldo został ukarany grzywną w wysokości ponad siedmiu tysięcy dolarów, jednak w kolejnych meczach mógł wystąpić.

 


KOMENTARZE