Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Patryk Zajega Images

Piotr Polczak wraca do Ekstraklasy. Skusiło się na niego Zagłębie Sosnowiec

Autor: Bartosz Adamski
2018-07-11 13:15:07

Po roku nieobecności Piotr Polczak wraca do Ekstraklasy. Zaliczył pełny sezon w barwach Astry Giurgiu, więc na pewno nie można powiedzieć, że w Rumunii przepadł. Teraz ma dyrygować linią obronną Zagłębia Sosnowiec, co jest o tyle ciekawe, jak i... ryzykowne.

Piotr Polczak w ostatnim czasie zapadł nam w pamięć głównie dlatego, że podczas jednego z programów Mam Talent pozdrowiła go Agnieszka Chylińska. Poza tym wyjechał do Rumunii i wydawało się, że jest mu tam dobrze. Z Astrą Giurgiu zajął piąte miejsce w lidze porównywalnej poziomem do polskiej, miał pewny plac (aż 27 meczów spośród 30 rozegrał od pierwszej do dziewięćdziesiątej minuty) i wydawało się, że nie ma wielu powodów do powrotu.

We wtorek jednak Tomasz Włodarczyk z Przeglądu Sportowego podał informację, że 31-letni środkowy obrońca jest bliski powrotu do Polski i gry w Zagłębiu Sosnowiec. Trudno powiedzieć, żebyśmy za nim płakali czy codziennie rozmyślali, ponieważ jak spojrzymy na średnią naszych not z jego dwóch ostatnich sezonów w barwach Cracovii, to... szału nie ma. W kampanii 2015/16 uzyskał średnią 2,27, a w sezonie 2016/17 było niewiele lepiej - 2,33 i należał do najgorzej ocenianych zawodników "Pasów".

Ryzykowne byłoby zatem twierdzenie, że prezentował w ostatnich latach solidną formę. Teraz ma dyrygować linią obronną Zagłębia, bo brakuje w niej doświadczonych zawodników. W sparingach trener Dariusz Dudek eksperymentował z parą stoperów, testując różne ustawienia z Mateuszem Cichockim, Arkadiuszem Jędrychem i Rafałem Makowskim. Najbardziej doświadczony z nich jest 26-letni Cichocki, który w barwach Ruchu Chorzów w Ekstraklasie wystąpił 31 razy, ale z solidnością na szczeblu ekstraklasowym raczej go nie kojarzymy.

W obecnej sytuacji wydaje się, że Polczak będzie miał pewny plac w Sosnowcu, a dobrany do niego zostanie ktoś z powyższej trójki. Doświadczeniem ich na pewno znacznie przewyższa i powinien być mentorem poza boiskiem. Teoretycznie należy się spodziewać, że będzie również świecić przykładem na murawie, ale czy faktycznie tak się stanie? Poprzednie lata każą raczej sądzić, że nie, ale z kilku źródeł usłyszeliśmy, że w Rumunii prezentował się dobrze.


Ten transfer jest w zasadzie pierwszym ruchem beniaminka, który broni się i na papierze, i powinien dać pewną jakość również na boisku. Poprzednie są wielką niewiadomą, bo przyszli zawodnicy w większości mało znani, bez większych sukcesów w CV. Polczak ma już na koncie 161 występów w polskiej lidze i automatycznie stał się pod tym względem najbardziej doświadczonym piłkarzem w całym zespole.

 


KOMENTARZE