var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img"; function onFinishedPlaying() { $("#footerAdvert").remove(); } $(document).ready(function() { setTimeout("onFinishedPlaying()", 15000);


Autor zdjęcia: materiał prasowy

No To Pograne (3) Peja dla 2x45: Lech powinien mocniej postawić na młodych Polaków. Bo to się opłaca

Autor: rozmawiał Andrzej Cała
2018-07-20 14:01:37

Mundial już za nami, ale jego echa jeszcze przez jakiś czas będą dominowały we wszystkich serwisach sportowych. Trudno się temu dziwić - byliśmy świadkami naprawdę niezwykle ciekawej, emocjonującej imprezy, zakończonej finałem, w którym padło aż 6 bramek. Również i na 2x45 nie zabraknie kilku podsumowań, które zepną klamrą nasz cykl “No To Pograne”. W najnowszym odcinku osoba, której chyba nikomu nie trzeba bliżej przedstawiać - Peja. Z raperem porozmawialiśmy jednak nie tylko o samych mistrzostwach, ale i zbliżającym się starcie sezonu ligowego. W końcu w piłce jak w życiu - coś się kończy, coś się zaczyna.

Andrzej Cała (2x45.info): - Nie wypada zacząć od innego pytania - przyszło już uspokojenie po tej wpadce naszej kadry, od której bez wątpienia oczekiwaliśmy więcej?
Peja:
- Zdecydowanie tak, chociaż nie przychodzi to łatwo, gdy odpadnięcie wyglądało w taki, a nie inny sposób. No ale przynajmniej można było na spokojnie skupić się na reszcie świata i konsumowaniu tego święta futbolu. Szkoda, że nie uczestniczyliśmy w nim w zbliżony sposób do Euro, lecz można było trochę się tego spodziewać… Chociaż nie przeczuwałem, że zagrają aż tak słabo.

- Chyba poza Panamą to byliśmy na tym mundialu najgorsi.
- Myślę, że zagraliśmy najmniej widowiskowo, najbardziej topornie. Wystarczy porównać wpadkę chociażby Niemiec z brakiem wyjścia z grupy, a to, co spotkało nasz zespół. Dwa światy. Były mecze słabsze, jak ten otwarcia, jak Maroko z Iranem, niektóre drużyny zaczynały słabo - jak Nigeria - ale potem się rehabilitowały. Inaczej niż w pierwszym meczu zagrał Egipt, inaczej niż oczekiwano wypadła Rosja. Rosja, której po cichu tak trochę kibicowałem, bo nie mieli łatwiej sytuacji przed mundialem. Nie grali w eliminacjach, w towarzyskich meczach przegrali bodaj 7 razy z rzędu [przegrali 4 z nich, 3 zremisowali - red.], wszyscy ich tam je**li. To była naprawdę trudna opcja.

- Wynikało to w pewnym stopniu z siły przeciwników, z jakimi grali towarzysko. Okazało się to dobrą taktyką.
- To dopiero widać teraz, bo przed mistrzostwami nie mieli praktycznie wsparcia kibiców, byli zewsząd atakowani. A pokazali się naprawdę konkretnie. Do maksimum wykorzystali swoje nie tak wielkie możliwości. Fajnie mi się ich oglądało i kibicowałem im do końca. Może też dlatego, że chociaż obstawiam wyniki pod faworytów, to raczej zawsze po cichu jestem za słabszymi (śmiech).

- Na tym mundialu nie brakowało niespodzianek czy goli w ostatnich minutach.
- I dlatego to się tak dobrze oglądało. O to chodzi, po to siedzę te co najmniej 90 minut, żeby w ostatnich sekundach padły bramki. Kilka z nich na moje życzenie.

- Mistrzostwa świata to dla ciebie takie święto, że dostosowujesz do tego swój terminarz i starasz się oglądać wszystko jak leci?
- Tak. Mundial i Euro oglądam od deski do deski. Traktuję to jako prawdziwe święto.

- Jakie mecze i drużyny najbardziej zapamiętasz z tego mundialu?
- Bez wątpienia spotkanie Hiszpanii z Portugalią. Tyle że po nich można się było tego spodziewać. Jak wielu innym osobom, także i mi naprawdę podobały się Iran oraz Maroko walcząc z tymi mocarzami. Irańczycy już na poprzednim mundialu prezentowali się dobrze, przecież wtedy cztery lata temu Messi gola na 0:1 strzelił im w ostatniej minucie. Na rosyjskim turnieju chyba nie byli aż tak mocni, za to charakter wciąż top.

Wiadomo, że wszyscy zachwycają się Chorwacją, ale to dla mnie żadna niespodzianka. To przecież od dawna jest ścisła czołówka. Po prostu tym razem lepiej im się ułożyła drabinka i jakoś poszło.

Trochę zawiodła mnie za to Islandia. Po tym pierwszym meczu, gdy wyszarpali 1:1 z Argentyną, gdy Messi karnego nie strzelił (i zepsuł mi typowanie!), liczyłem na więcej. Nawet napisałem na Facebooku “Islandia wychodzi z grupy”, a za chwilę wtopa z Nigerią, której nie doceniałem. Z drugiej strony, trudno mówić o zawodzie przy Islandii i jej potencjale. Zrobili co się dało. Tak jak i Australia, której zawsze kibicuję. Pokazali charakter, mogli nie przegrać z Francją i ciekawe, jak to by się dalej potoczyło. Ale to już tylko gdybanie.

Szczególne brawa dla Anglików. Im kibicuję od zawsze, ale od lat jakoś tam się potykali. Teraz przełamali pewien impas. Chyba nawet fani do końca w nich nie wierzyli. Fajne w ich przypadku jest to, że to drużyna przyszłościowa. Te mistrzostwa to na pewno nie był ich szczyt.

Aha, jeszcze koniecznie muszę wspomnieć o Japonii. Naprawdę mi ich szkoda. Tym bardziej, że nie zasłużyli, by odpaść w ten sposób.

- No ta bramka w ostatniej minucie z Belgami… Wyglądało to na maksa głupio, by nie powiedzieć frajersko.
- Pełna zgoda. Może nie tak kuriozalnie, jak w przypadku naszej porażki z Senegalem, ale i tak patrzyłem na to mocno zszokowany. Tak dać się złapać w ostatniej sekundzie, mając przed sobą możliwość dogrywki - nie potrafię zrozumieć.

- Kto najbardziej cię zawiódł w naszej kadrze? Lewy? Szczęsny? Czy wina jest raczej grupowa i trudno tu wskazywać pojedyncze jednostki?
- Liczyłem, że od początku będzie inny golkiper i niestety się przeliczyłem. Myślałem, że Błaszczykowski będzie na ostatnie 30 minut, a wyszło na odwrót i jeszcze w dodatku złapał kontuzję. Nie jestem selekcjonerem, więc nie będę się jakoś wielce mądrzył. Ale widziałem w tym pierwszym spotkaniu totalne rozkojarzenie, brak pomysłu. I brak formy fizycznej. Najwięcej winy szukałbym w ludziach, którzy przygotowywali nasz zespół na mundial. Nasi nie mieli siły biegać, albo nawet inaczej - oni głupio biegali. I podawali w kierunku naszego bramkarza, co się zemściło.

Jedyne co, to życzyłem sobie, żeby Kownacki wyszedł w podstawie na drugi mecz. I tak się stało. Okazało się jednak, że zabrakło trochę doświadczenia, zgrania i przede wszystkim szczęścia. Skoro starsi nie bardzo wiedzieli, co mają grać, to co jemu się dziwić?

Porażka na wielu poziomach. To nie był ten sam zespół, który pamiętamy z Euro czy eliminacji do mistrzostw Europy, gdy wygrywaliśmy z Niemcami. Ludzie żyją historią, pompują balonik wspomnieniami i nadziejami, a my musimy sobie jasno powiedzieć - od czasów Piechniczka nie byliśmy żadnymi mocarzami. Dla nas sam udział to wielka rzecz. Powinniśmy o tym pamiętać.

- Chłodzisz nastroje już w kontekście tego, co nas czeka?
- Patrzę na sprawę realnie. Widać, że ta kadra się teraz zmieni. Przyszedł nowy trener, pewnie zaraz odejdzie kilku piłkarzy, a kilku dojdzie. I musimy podejść z pokorą do tego, uzbroić się w cierpliwość. To, że awansowaliśmy na dwie wielkie imprezy z rzędu, a na Euro byliśmy o krok od półfinału, nie znaczy naprawdę, że staliśmy się potęgą. I ten mundial to pokazał. Chociaż sam styl, a w zasadzie jego brak, budzi jednak smutek i to tak naprawdę był największy zawód. Bo przegrać można różnie.

- Myślisz, że zmian w kadrze będzie dużo?
- Piszczek od dawna deklarował, że po mundialu będzie chciał odejść. Nie wiadomo, co dalej z Błaszczykowskim. Mam też nadzieję, że nowy trener nie wpadnie na pomysł ciągnięcia w kadrze Cionka, który nic tej kadrze nie dał. Pamiętam, jak chyba nawet Ty wrzuciłeś na Facebooku skład naszych na mecz z Senegalem i zobaczyłem tam jego nazwisko. Od razu pomyślałem “to nie zwiastuje nic dobrego”...

- No i wyszła taka samospełniająca się przepowiednia wpadki.
- Można tak powiedzieć. Moim zdaniem trener powinien odważnie postawić na Fabiańskiego. No i zrobić coś dla poprawienia atmosfery, bo z tego, co człowiek czyta i słyszy, w tym temacie też nie jest najlepiej. Kawał roboty przed Brzęczkiem, ale trzymam kciuki, żeby się udało.

- Tym bardziej, że już we wrześniu dwaj wielcy rywale na nas czekają - Włochy i Portugalia.
- Może to nawet dobrze, że tak szybko będzie okazja na rehabilitację? Po tej fali krytyki piłkarze powinni się podwójnie zmobilizować. Można pokazać się nowemu selekcjonerowi, no i niejako przeprosić kibiców. Bo ci i tak będą za kadrą. Wpadka na mundialu tego nie zmieni. Fajnie gdyby ktoś z młodych się dobrze pokazał.

- Młodzi, zmiany, oczekiwania. Słowem - Lech Poznań (śmiech). Czuć w stolicy Wielkopolski nastrój wyczekiwania przed nowym sezonem, czy jednak zakończenie poprzedniego trochę ten entuzjazm zabiło? Jak na to patrzysz?
- Czuć, ale na pewno nie ma takiego ognia, jak po sezonach, w których wygrywaliśmy coś więcej. Bądźmy szczerzy, Lech kolejny sezon przegrał. Kibice na ostatnim meczu po prostu dali wyraz swojej złości. W pełni ich rozumiem. Każdemu kiedyś kończy się cierpliwość. Media to wszystko jak zwykle wyolbrzymiły, a każdy kto pamięta prawdziwe awantury sprzed lat wie, że w ogóle to nie przypominało tego, co kiedyś. Zawsze stanę w takiej sytuacji po stronie kibiców.

- Chodzi tylko o wyniki, czy o całość zarządzania?
- Jedno łączy się z drugim. Nie da się tego odseparować. Zarząd miał wielkie ambicje, sprowadzał tabuny obcokrajowców i niewiele z tego wyszło. W Europie porażki, w lidze i Pucharze Polski wpadki.

- Za to w kasie bogato po kolejnych transferach młodych Polaków!
- I właśnie dlatego powinno stawiać się na wychowanków! Skoro finalnie przedstawiają największa wartość w oknie transferowym. Pewnie łatwiej byłoby się kibicom pogodzić z porażkami, gdyby Lech ich doznawał z wychowankami albo młodymi Polakami z całej Polski w składzie.

- Zaburzono równowagę?
- Umówmy się - tej równowagi nie ma od dawna w większości klubów. A wiosenna seria porażek przechyliła czarę goryczy. Mam wrażenie, że z głosem kibiców nikt się nie liczy. Z głosem ludzi, którzy za tym klubem jeżdżą po całej Europie, kupują bilety, karnety, gadżety! Naprawdę można się wkur**ć. Poznań nie jest tutaj wyjątkiem. Umówmy się, w każdym innym klubie o takich ambicjach, możliwościach, potencjale, kibice po tylu latach upokorzeń też by wybuchli. Na szczęście fani mają swoje sposoby, aby zdobyć posłuch. Bo Lech to również, jeśli nie przede wszystkim, My.

- Czyli wejście w sezon w takim sobie nastroju?
- Bywało lepiej, choć jako kibic powiem, że jesteśmy najlepsi!

 

 

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się
  • Logowanie