var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: własne

W przerwie: "Carlo Ancelotti - Nienasycony zwycięzca". Piłka jest tylko tłem dla barwnych opowieści

Autor: Andrzej Cała
2018-08-22 10:00:42

Dożyliśmy czasów, gdy piłka nie tylko jest obecna praktycznie 24 godziny na dobę w telewizji i internecie, ale możemy też czytać świetne pozycje o jej historii. Można pomiędzy meczami, można w drodze do pracy, można tam, gdzie królowie chadzają piechotą. Możliwości jest multum. Od kilku tygodni macie możliwość czytać nasze polecenia. Pewnie częściej będziemy chwalić niż ganić, bo na słabe książki szkoda nam czasu, więc potraktujcie to jako przewodnik po wartościowej lekturze na czas przerwy. Teraz na tapecie wylądowała książka Carlo Ancelottiego, który od niedawna jest trenerem Polaków w Napoli.

Carlo Ancelotti, Alessandro Alciato - Nienasycony zwycięzca (SQN)

W najnowszym odcinku trochę odpoczniemy od premier i gorących nowości, ale wybór pozycji przypadkowym absolutnie nie jest. Ruszyła właśnie Serie A, do której po blisko dekadzie powrócił na trenerskie krzesło Carlo Ancelotti. Obejmując Napoli legendarny trener dostał w pakiecie dwóch Polaków, którym z miejsca zaufał. Z dobrym zresztą skutkiem, bo Arkadiusz Milik, jak i Piotr Zieliński bardzo przyzwoicie zaprezentowali się w ligowym starcie, wygranym przez Napoli na wyjeździe z zawsze groźnym Lazio. No, ale o tym wiedzą zapewne wszyscy fani futbolu w kraju nad Wisłą, przejdźmy więc do meritum.

− Jeden jedyny raz w życiu miałem poczucie, że przydałby mi się psychiatra. Patrzyłem na Jurija Żyrkowa, a widziałem tylko stek wołowy. Idealnie zgrillowany, soczysty, parujący, półkrwisty. Spojrzałem Jurijowi prosto w oczy i nagle stwierdziłem, że umieram z głodu... Być może miało to coś wspólnego z widelcem, który leciał mu właśnie prosto w twarz. Trzeba przyznać, że biorąc pod uwagę trajektorię tego sztućca, było w tym coś niezwykle eleganckiego. Nie wiedziałem, kto nim rzucił, nie ulegało jednak najmniejszej wątpliwości w kogo miał trafić. Z balistycznego punktu widzenia był to rzut doskonały. Widelec cicho przecinał powietrze, niczym zupełnie zidentyfikowany obiekt latający. Brakowało talerza, noża i łyżki, choć rzecz działa się w restauracji, pośród stołujących się w niej ludzi, czyli nas, członków drużyny Chelsea Football Club...

To tylko jeden z fragmentów, który doskonale pokazuje co was czeka w tej niezbyt długiej, za to pasjonującej od pierwszej do ostatniej strony pozycji. Carlo Ancelotti i dziennikarz Alessandro Alciato wyszli z założenia, że nie będą zanudzać czytelników szczegółowymi opisami meczów, rozkładaniem każdego sezonu Carlito na boisku czy ławce trenerskiej. Piłka nożna jako taka, jej meandry, są tu raczej tłem do opowieści o losach bardzo barwnej osobowości.

W książce aż roi się za to od pysznych anegdot, smaczków i humoru - czasem sarkastycznego, bardzo często z samego siebie. Ancelotti jawi się jako człowiek niezwykle zdystansowany wobec siebie, za to kochający świat i… jedzenie! Wątków kulinarnych, takie jak ten z obszernego cytatu, który przeczytaliście, jest w książce więcej. Wszystkie równie smaczne.

Lektura “Nienasyconego zwycięzcy” sprawi, że dowiecie się, dlaczego Ancelotti nie trafił do Realu Madryt w 2007 roku i dlaczego nie został w pewnym momencie trenerem Roberto Baggio. Poznacie, co jego zdaniem wyróżniało Johna Terry’ego, a co sprawiało, że Zinedine Zidane był magikiem. Liczba anegdot to zresztą jeden z największych atutów tej pozycji. Podobnie jak pełen polotu wartki język. Książkę pożera się na raz z taką lekkością, z jaką “trener-wieśniak” pożera tortellini. A że niespecjalnie dużo o samej otoczce towarzyszącej wychodzeniu na areny całej Europy czy skomplikowanych wątkach taktycznych pomagających wygrywać w każdej lidze? Od tego są po prostu inne pozycje.

"Gruba świnia, która nie umie trenować" - tak sam o sobie powiedział Carlito. Jeden z najważniejszych trenerów na piłkarskiej mapie klubowej ostatnich dwóch dekad. Musicie jednak pamiętać, że w książce nie będzie nic o jego pracy w Realu czy Bayernie, bo prace nad nią trwały wcześniej - wydana została w 2012 roku. Kto wie - być może jeśli w Neapolu dokona czegoś wielkiego, przerywając hegemonię Juventusu, przyjdzie pora, aby dopisać kolejne rozdziały?


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się