var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: ŁKS Łęknica

Niższe ligi: Ładne gole na czwartym poziomie. Dziki zryły boisko. Prowadzą w tabeli, choć... nie grali żadnego meczu (video)

Autor: Mateusz Kasowski
2018-08-23 18:00:50

Przedstawiamy trzeci w tym sezonie przegląd wydarzeń w niższych ligach. Tym razem byliśmy świadkami świetnego meczu w ramach derbów Koszalina, rajdu dzików po boisku, rywala, z którym nikt nie chce grać oraz nierozegranego meczu przez... zawody strażackie.

III LIGA

Pieczara nie zawodzi

Polonia Warszawa zgarnęła kolejne trzy punkty. Znów bohaterem „Czarnych Koszul” został Krystian Pieczara, który w trzech meczach zgromadził już cztery gole. Tym razem dwukrotnie pokonał bramkarza Lechii Tomaszów Mazowiecki, a jego ekipa wygrała 3:0. W zeszłym sezonie w 16. spotkaniach strzelił 14 goli.

***

Istny rollercoaster 

Fantastyczne widowisko obejrzeli kibice w Białej Piskiej. Miejscowy Znicz zmierzył się z Huraganem Morąg. Już w drugiej minucie miejscowi wyszli na prowadzenie, ale cieszyli się z tego tylko kilkanaście minut. Na przerwę schodzili bowiem przegrywając już 1:2. W drugiej odsłonie szybko wyrównali, ale Huragan ponownie wyszedł na prowadzenie. Gospodarze punkt uratowali dopiero na trzy minuty przed końcem.

***

Radunia nie przestaje zadziwiać

Beniaminek III ligi Radunia Stężyca zgarnęła trzeci komplet punktów. Tym razem roznieśli Chemik Bydgoszcz 4:1 i powoli stają się jednym z głównych faworytów do awansu.

***

Niesamowita końcówka w derbach Koszalina

Bałtyk Koszalin zremisował z miejscową Gwardią 2:2. Trzy bramki padły jednak dopiero w samej końcówce. Wcześniej gospodarze prowadzili od 69. minuty. Później wyrównanie zapewnił im  Daniel Gałach. Nowy nabytek Gwardii popisał się naprawdę fantastycznym uderzeniem. Minęła chwila, a znów gospodarze prowadzili, ale goście zdołali jeszcze doprowadzić do remisu. Takie derby rozumiemy. Niestety nie obyło się bez kontrowersji. Kibice gości pozostawili po sobie złe wrażenie, po tym jak zniszczyli trybunę na której oglądali mecz. 

***

Gol stadiony świata na wagę trzech punktów

Sokół Kleczew pokonał 1:0 KKS Kalisz. Takie bramki, jak genialny rzut wolny w wykonaniu Tomasza Kowalczuka chcemy jednak oglądać częściej.

***

Piękny gol na osłodę

MKS Kluczbork nadal pozostaje bez zwycięstwa w III lidze. Lepszy w trzeciej kolejce okazał się Ruch Radzionków, jednak piękną honorową bramkę zdobył Kamil Nitkiewicz.

***

Zabójcze pół godziny Górnika

Górnik Polkowice pokonał 5:3 Gwarka Tarnowskie Góry. Gospodarze szybko stracili pierwszą bramkę, jednak w przerwie prowadzili już 5:1, m.in. po klasycznym hattricku Kornela Ciupki. 

***

Trzy karniaki

Czarni Połaniec wygrali 2:1 z Wisłą Sandomierz. Wszystkie trzy gole w tym meczu padły po „jedenastkach”.

***

25 minut i po sprawie

Stal Rzeszów rozniosła 5:0 Orlęta Radzyń Podlaski. Wynik został ustalony już w 25. minucie. Później gospodarze spuścili z tonu. Po takim początku można sobie jednak na to pozwolić. Szczególnie zaimponował gol Piotra Ceglarza.


 

KUJAWSKO-POMORSKIE

Zapomnieli się przebadać

Tęcza Topólka najprawdopodobniej pierwszym liderem włocławskiej A Klasy. W pierwszym meczu co prawda nie zagrała, ale tylko oficjalna decyzja związku dzieli ich od przypisania sobie trzech punktów za walkower w meczu z Ziemowitem Osięciny. Gospodarze nie posiadali bowiem ważnych badań lekarskich i arbiter nie dopuścił ich do spotkania. No tak, kto by w wakacje do lekarza chodził.


 

LUBUSKIE

Niemili goście

Boisko beniaminka A Klasy zielonogórskiej, ŁKS Łęknica, w nocy odwiedziły dziki. I w najbliższym czasie murawa nie będzie się nadawała do użytku. ŁKS ma jednak do dyspozycji również drugą płytę.


 

ŁÓDZKIE

Burza przerwała mecz

Spotkanie pomiędzy GLKS Sarnów/Dalików, a Stalą Głowno zostało przerwane w 37. minucie. Wtedy rozpoczęła się ogromna burza. Arbiter postanowił dla bezpieczeństwa ściągnąć zawodników do szatni, a po przejściu żywiołu murawa nie nadawała się już do gry. Spotkanie zostanie dokończone w innym terminie.

***

Szybko mieli dość

Olympic Słupia prowadził na wyjeździe 4:0 z Vagatem Domaniewice po pierwszej połowie. Drugiej połowy nie było, bowiem gospodarze już na nią nie wyszli. Pierwszą część gry kończyli bowiem w siódemkę, tracąc dwóch zawodników z powodu kontuzji, a na mecz zebrali ledwie dziewiątkę.


 

MAŁOPOLSKIE

Nikt nie chce z nimi grać

MKS Libiąż po dwóch kolejkach chrzanowskiej A Klasy jest liderem rozgrywek, choć do tej pory nie zagrał ani minuty. Wszystko przez protest klubów, które nie chcą grać z tym rywalem, twierdząc, że jego miejsce jest w B Klasie. Ten nowy twór został bowiem dodany od razu do A Klasowych rozgrywek, co nie podoba się dosłownie nikomu. Rywale podjęli więc dość dziwną decyzję o oddawaniu walkowerem meczów z Libiążem. Takim stosunkiem skończyły się już dwa mecze i przedstawiciele mówią, że tak najprawdopodobniej skończy się runda jesienna. Bez żadnego rozegranego meczu. Dość dziwne podejście, szczególnie, że skoro klub jest niechciany w lidze, warto wypchnąć go wyżej? 


 

PODKARPACKIE

Strażacy pokrzyżowali plany

Nie odbyło się spotkanie pomiędzy Wólczanką Wólka Grodziska, a Orłem Rudnik. Na boisku tych pierwszych odbywały się w dniu meczu zawody strażackie, a goście nie chcieli się zgodzić na przełożenie meczu. Skończyło się tak, że związek wyznaczył odpowiednią datę.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się