var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Youtube

Jarosław Kotas powrócił w wielkim stylu. Tym razem bez ogródek powiedział o polskich młodzieżowcach

Autor: Bartosz Adamski
2018-09-15 16:09:55

Jarosław Kotas od czasu do czasu odpala prawdziwą petardę w swoich wypowiedziach. Tym razem nieoczekiwanie wypowiedź po meczu Sokoła Ostróda (który obecnie trenuje) z Concordią Elbląg przerodziła się w dysputę o polskich młodzieżowcach. - My nie mówmy, że 19- czy 20-letni chłopak to młodzieżowiec. Młodsi od nich regularnie grywają w Bundeslidze czy Premier League. Trzeba z nich zdjąć w końcu parasol ochronny.

Jarosław Kotas ma na swoim koncie 43 występy w Ekstraklasie w barwach Bałtyku Gdynia, ale znacznie bardziej kojarzony jest jako trener. Jednak nie z uwagi na wyniki, a na mocne i zazwyczaj celne wypowiedzi. Kiedyś, jeszcze jako trener Orkanu Rumia, nazwał swoich podopiecznych debilami, później niejednokrotnie jako szkoleniowiec Gryfu Wejherowo bez ogródek wypowiadał się na konferencjach prasowych.

Tym razem z pozoru typowa pomeczowa rozmowa przerodziła się w dysputę o stanie polskich młodzieżowców (poniżej od 3:40). - To jest katastrofa, że istnieje przepis, według którego młodzieżowcy muszą grać w piłkę. Cierpią przez to trenerzy w I, II i III lidze, bo trzeba takiemu jednemu i drugiemu cudakowi dać granie. On ma jeszcze menadżera, który uważa, że jemu się należy. Im się nic nie należy!

Później też jest ciekawie, trener Kotas mówi m.in. o młodzieżowych reprezentacjach Polski. Generalnie polecamy obejrzeć całą poniższą wypowiedź i zobaczyć, jak się rozwija sytuacja. Bo zaczyna się od juniorów Sokoła Ostróda.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się