var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img"; function onFinishedPlaying() { $("#footerAdvert").remove(); } $(document).ready(function() { setTimeout("onFinishedPlaying()", 15000);


Autor zdjęcia: Patryk Zajega Images

Kadra: Piszczek zostanie uhonorowany przed meczem z Czechami. Kolejna zmiana u Włochów. Intensywny wtorkowy trening

Autor: Bartosz Adamski
2018-10-10 10:02:37

Piłkarze reprezentacja Polski we wtorek nie tylko intensywnie trenowali, ale mieli również możliwość spotkać się z dawnymi kolegami. Na zgrupowaniu pojawili się m.in. Jakub Wawrzyniak oraz Łukasz Piszczek. We włoskiej kadrze nastąpiła natomiast kolejna zmiana - nie zagra Simone Zaza.

Kolejna zmiana w kadrze Włoch na spotkanie z Polską. W zespole Roberto Manciniego nie wystąpi Simone Zaza. Miejsce napastnika Torino zajął Kevin Lasagna z Udinese.

***

Reprezentacja Polski we wtorek trenowała intensywnie na stadionie GKS-u Katowice. - To dzień, w którym podczas zgrupowania możemy najmocniej popracować - powiedział obrońca Biało-Czerwonych Kamil Glik, cytowany przez Onet. W treningu udział brali wszyscy powołani na zgrupowanie kadrowicze.

***

Wtorek był dla kadrowiczów również dniem spotkań z dawnymi znajomymi. Jak informuje portal WP Sportowe Fakty, na zgrupowaniu pojawił się Łukasz Piszczek i w strefie niedostępnej dla osób postronnych spotkał się z niedawnymi partnerami z boiska. Wiadomo już także, że Piszczek zostanie oficjalnie uhonorowany za swoje występy w reprezentacji. Uroczystość odbędzie się tuż przed listopadowym meczem towarzyskim z Czechami. Właśnie wtedy pamiątkowe patery z rąk prezesa Zbigniewa Bońka odbiorą także Jakub Błaszczykowski (za pobicie rekordu występów w narodowym zespole - 103) oraz Robert Lewandowski (za złamanie bariery 100 meczów w kadrze).

***

Na wtorkowej konferencji prasowej pojawili się Kamil Glik i Łukasz Fabiański. Nie zabrakło oczywiście nawiązań do meczu z Portugalią podczas Euro 2016. - Wspomnienia wracają. W końcu niedawno mierzyliśmy się ze sobą na mistrzostwach Europy. Na turnieju we Francji graliśmy jak równy z równym, ale przegraliśmy w konkursie rzutów karnych i odpadliśmy w ćwierćfinale rozgrywek. Teraz będzie fajna okazja, aby zrewanżować się Portugalczykom i trochę osłodzić sobie porażkę na mistrzostwach - powiedział Glik.

Czy Polacy są zadowoleni z faktu, że nie zagra Cristiano Ronaldo? - Na pewno zawsze przyjemność sprawia granie przeciwko silnym rywalom i najlepszym zawodnikom. Osobiście lubię takie pojedynki. Trzeba jednak uszanować decyzję, że Cristiano nie wystąpi w Chorzowie. Nie uważam jednak, aby siła Portugalii jakoś znacząco ucierpiała, ponieważ rywale i tak mają w składzie bardzo dobrych zawodników. Kilku znam osobiście. Choćby Bernardo Silvę. To mój były klubowy kolega, który z roku na rok jest coraz ważniejszą postacią swojej reprezentacji. Za wielkie pieniądze przeszedł z Monaco do Manchesteru City. Wcale się nie dziwię, bo to świetny piłkarz - dodał obrońca AS Monaco (cytaty za laczynaspilka.pl).

Z kolei Łukasz Fabiański pytany był m.in. o różnice w porównaniu ze zgrupowaniami u Adama Nawałki. - Trudno powiedzieć o jednej konkretnej rzeczy, która się zmieniła po zmianie selekcjonera. Brzęczek i Nawałka to dwie osobowości. Nowy selekcjoner potrzebuje czasu, żeby nas poznać. Trener Brzęczek ma swój pomysł, który różni się od pomysłu Adama Nawałki. Nie chciałbym jednak mówić, że jeden jest lepszy od drugiego. Po prostu Jerzy Brzęczek ma swoją koncepcję (cytat z onet.pl).

***

Portal laczynaspilka.pl przed meczem z Portugalią przepytał również Ebiego Smolarka, który świetnie wspomina spotkania z tym rywalem.

"Pana występu przeciwko Portugalii również trudno nie pamiętać. Pokonaliście wtedy czwartą drużynę świata i rozpoczęliście drogę, która zakończyła się pierwszym awansem w historii reprezentacji na mistrzostwa Europy.
Rzeczywiście, to był bardzo ważny mecz. Porażka mogła sprawić, że eliminacje niemal tuż po starcie byłyby przegrane. A przecież wtedy mieliśmy nowego selekcjonera, Leo Beenhakker zaledwie kilka miesięcy wcześniej rozpoczął pracę z reprezentacją. Wygraliśmy i drużyna, a także chyba i kibice uwierzyli, że jednak stać nas na dobry wynik.

Przyćmił pan wtedy Cristiano Ronaldo.
Już wtedy był to zawodnik z najwyższej półki, ale nie koncentrowałem się na nim, a przede wszystkim na samym sobie. Choć w ekipie Portugalii zagrało wielu znakomitych piłkarzy, udało nam się ich pokonać. Zaskoczyliśmy wtedy rywala taktyką. Szybko strzeliliśmy gole, a potem mogliśmy skupić się na obronie i mniejszy nacisk położyć na atak. Pamiętam również świetną atmosferę stworzoną przez kibiców i całą otoczkę Stadionu Śląskiego, który nas wtedy poniósł. To był dodatkowy atut. Kiedy Portugalczycy spojrzeli na trybuny, wiedzieli już, że łatwo tu nie będzie. Dla mnie to był wyjątkowy mecz nie tylko dlatego, że wygraliśmy i zdobyłem dwie bramki, ale właśnie z powodu tej atmosfery.

Do końca eliminacji byliście już niepokonani, wygraliście grupę, a pan zdobył dziewięć bramek.
Ten mecz był takim przełamaniem dla wszystkich, bo jako zespół uwierzyliśmy w siebie. Wszystko zaczęło się układać, kibice i media przekonali się nie tylko do piłkarzy, ale także do Beenhakkera. Dla niego to też była nowa sytuacja, ale wiedział, jak chce prowadzić reprezentację i w jaki sposób swoją filozofię przekazać zawodnikom. Znałem go z Holandii, ale reszta drużyny nie. Przekonał ich do siebie i swojego pomysłu na grę. Dobrze pamiętam jeszcze przedostatni mecz eliminacji z Belgią, w którym strzeliłem dwa gole i to nam zapewniło awans na EURO. Zdecydowanie najlepiej, nie tylko ja, ale także kibice wspominają jednak to spotkanie w Chorzowie z Portugalczykami."

Więcej TUTAJ

***

W Chorzowie powstał mural z reprezentantami Polski. Uwidocznieni są na nim Gerard Cieślik, Włodzimierz Lubański oraz obecny kapitan kadry - Robert Lewandowski.


***

W "Studiu z Kadry" pojawili się tym razem Maciej Makuszewski i Bartłomiej Drągowski.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się
  • Logowanie