var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Patryk Zajega Images

TOP 10 zawodników U-21 jesienią w I lidze według 2x45. Poziom naprawdę niezły

Autor: Filip Gierszewski
2018-12-10 13:01:35

Już od ośmiu lat egzekwowany jest obowiązek gry jednego młodzieżowca w jedenastce danego zespołu. Taki przepis odgrywa dużą rolę nie tylko w rozwoju juniorów, ale także w wyglądzie gry pierwszej drużyny. W naszym zestawieniu przedstawiliśmy dziesiątkę piłkarzy poniżej 21. roku życia, którzy odegrali ważną i udaną rolę w tegorocznej rundzie jesiennej Fortuna 1. Ligi. Co ciekawe, każdy pochodzi z innego klubu, a to pokazuje, że we wszystkich zespołach można znaleźć wartościowego młodzieżowca.

10. Przemysław Płacheta (Podbeskidzie Bielsko-Biała) – Młody skrzydłowy nie grał w większości meczów Górali, ale jest na to usprawiedliwienie. Po pierwsze, Krzysztof Brede lubi rotować zawodnikami, a pewne miejsce w składzie mają tylko pojedynczy zawodnicy, tacy jak Łukasz Sierpina czy Valerijs Sabala. Po drugie, nominalną pozycją Płachety jest lewa pomoc, na której brylował w tym roku wspomniany przed momentem kapitan Podbeskidzia. A gdy on nie brylował, jego miejsce zajmował dwudziestolatek z Łowicza. On za to prezentował na boisku dużo walki, często wchodził w grę jeden na jednego i notował wiele przejęć piłki, także na połowie przeciwnika. Dołożył do tego trzy bramki.

***

9. Adrian Łyszczarz (GKS Katowice) – Jednym z pozytywów katastrofalnej jesieni w wykonaniu GieKSy były występy dwóch młodzieżowców – Łyszczarza i Puchacza. Ujęliśmy tylko jednego z nich, z uwagi na liczbę straconych goli, za które w pewnym stopniu jako lewy obrońca odpowiedzialny jest również wypożyczony z Lecha Poznań dziewiętnastolatek. Łyszczarz zaś nie występował tak często jak Puchacz, ale gdy grał, to przysparzał bólu głowy niejednemu obrońcy rywali. Jego gra charakteryzuje się przebojowością, często wchodzi on w drybling, czaruje sztuczkami, ale także próbuje licznych zagrań w pole karne, które często zamieniane są w celne strzały. Niestety, najważniejsze liczby go nie bronią – skończył tę rundę z jedną bramką i bez asyst.

***

8. Miłosz Mleczko (na zdjęciu, Puszcza Niepołomice) – 19-letni wychowanek Ruchu Chorzów jest stałym i pewnym punktem w bramce zajmującej sensacyjne szóste miejsce Puszczy. Na przestrzeni rundy zaliczył pięć czystych kont, co jest dobrym wynikiem w obliczu tak dziurawej obrony zespołu Tomasza Tułacza. Zresztą, nie bez powodu został w listopadzie powołany do kadry U-20, w której zagrał połówkę meczu towarzyskiego z Ukrainą.

***

7. Maciej Spychała (GKS 1962 Jastrzębie) – Bardzo solidny defensywny pomocnik. Świetnie poradził sobie w przeskoku z trzeciej do pierwszej ligi. Nie jest to może piłkarz kreatywny, ale wykonywanie czarnej roboty w środku pola wychodzi mu znakomicie. Sam Jarosław Skrobacz w wywiadzie z nami przyznał, że był on letnim strzałem w dziesiątkę, chociaż startował z pozycji największej niewiadomej w swoim zespole.

***

6. Mateusz Spychała (Stal Mielec) – Czołowy prawy obrońca zaplecza Ekstraklasy. Gdyby nie świetne formy Jana Grzesika czy Damiana Chmiela, można byłoby go uznać nawet najlepszym. Twardy w obronie (czasem aż za bardzo – świadczy o tym osiem żółtych i dwie czerwone kartki), ale błyskotliwy w ataku. Nie boi się wejść w drybling bądź pojedynek sprinterski z rywalem, aczkolwiek nie opłaciło mu się to jeszcze liczbowo. Bez goli i asyst w tej rundzie.

***

5. Jan Sobociński (ŁKS Łódź) – Ma 19 lat i tyleż występów na środku obrony ŁKS-u w tym sezonie. Dziewięć czystych kont drużyny Kazimierza Moskala to zasługa również i tego rodowitego łodzianina. Jego świetna dyspozycja nie umknęła uwadze Jacka Magiery, który dwukrotnie powoływał go do reprezentacji Polski U-20. Plamą na dorobku młodego stopera są bramki samobójcze – zanotował ich w tym sezonie aż trzy. Odkuwa się jednak po drugiej stronie boiska – do właściwej bramki trafiał dwa razy.

***

4. Jakub Moder (Odra Opole) – Rozgrywający Odry Opole zanotował w tej rundzie po trzy gole i asysty. Odpowiada za budowę akcji zespołu Mariusza Rumaka i pomimo tego, że Niebiesko-Czerwoni mają za sobą niemrawą końcówkę rundy, to wypożyczony z Lecha ofensywny pomocnik może uznać ją za udaną. W lidze prezentował się bardzo dobrze oraz zaliczał regularne występy w U-20. Jeśli nie spuści z tonu i nie prześpi zimowej przerwy, wiosną może być jeszcze lepiej. A wtedy droga do Ekstraklasy będzie stała przed nim otworem. Wiemy bowiem, że trener Nawałka nie gardzi młodymi i pracowitymi piłkarzami.

***

3. Martin Adamec (Wigry Suwałki) – Najjaśniejszy punkt Wigier w tym sezonie. Dwudziestoletni Słowak jest kolejnym owocem zażyłej współpracy suwalskiego klubu z potentatem na wschodzie piłkarskiej mapy Polski – Jagiellonią. Jesienią, a głównie we wczesnej jej fazie, był egzekutorem akcji Wigier. W pierwszych dziewięciu spotkaniach trafiał pięciokrotnie, przez pewien czas będąc najlepszym strzelcem ligi. Później jednak i Wigry, i on spuściły z tonu, a na kolejną bramkę musiał czekać aż do listopada, kiedy w przegranym pojedynku pokonał bramkarza Chojniczanki, Radosława Janukiewicza. Nie będzie odkrywczym stwierdzić, że od jego dyspozycji będzie zależał byt SKS-u na zapleczu ekstraklasy.

***

2. Miłosz Szczepański (Raków Częstochowa) – Razem z Maciejem Domańskim tworzą świetną parę rozgrywających lidera Fortuna 1. Ligi. Są motorami napędowymi ofensywnych akcji Rakowa, a sam Szczepański góruje w statystyce liczb podań w pole karne na mecz. Nie boi się czasem „poholować” piłki i trzeba przyznać, że jest w tym całkiem efektowny. Raz w ten sposób wygrał swojej drużynie mecz – wystarczy przypomnieć jego pierwsze trafienie w tym sezonie, w meczu z Odrą. Kropnąć z dystansu też umie – chyba już każdy widział bramkę niecodziennej urody strzeloną Lechowi Poznań autorstwa nikogo innego, jak właśnie Szczepańskiego.

***

1. Juliusz Letniowski (Bytovia Bytów) – Zdecydowanie największe odkrycie tego sezonu I ligi. Jeśli Szczepański jest motorem napędowym Rakowa, to Letniowski jest lokomotywą Bytovii. Gra z polotem, młodzieńczą fantazją, a zarazem mądrze, jak doświadczony ligowiec. Jest w czołówce najczęściej wchodzących w pojedynki piłkarzy w lidze, a do tego ma na koncie siedem goli i dwie asysty. Zauroczone jest nim pół Ekstraklasy i jego przyszłość stoi pod znakiem zapytania – iść o poziom wyżej już teraz czy zostać i pomóc Bytovii? A jeszcze niedawno występował w trzeciej lidze...

 

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się