var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img"; function onFinishedPlaying() { $("#footerAdvert").remove(); } $(document).ready(function() { setTimeout("onFinishedPlaying()", 15000);


Autor zdjęcia: Youtube

Uroki Futbolu (15) - Taniec Dudka w legendarnym meczu

Autor: Mateusz Kasowski
2018-12-15 10:00:49

Jednym z najbardziej pamiętnych meczów w historii piłki nożnej na długo pozostanie z pewnością finał Ligi Mistrzów z 2005 roku. Nie tylko ze względu na sam przebieg, ale też nieocenioną rolę Jerzego Dudka.

W Stambule naprzeciwko siebie stanęli Liverpool i Milan. Wszyscy spodziewali się zaciętego meczu, ale szybko zaskoczyli Włosi, którzy na przerwę schodzili z trzybramkową przewagą po dwóch golach Hernana Crespo i jednym trafieniu Paolo Maldiniego.

W bramce "The Reds" stał wtedy Jerzy Dudek. Wydawało się, że Anglicy po trzech poważnych ciosach już się nie podniosą. W szatni przemówił jednak Rafa Benitez, a jego podopieczni na drugą połowę wyszli niesamowicie naładowani.

Szybko odrabianie strat zaczął Steven Gerrard, następnie dokładny strzał z dystansu posłał Vladimir Smicer, a do wyrównania doprowadził Xabi Alonso dobijając rzut karny. Tym razem to "Rossoneri" mieli spory problem. Podnieśli się jednak w dogrywce i tylko genialna interwencja Jerzego Dudka pozostawiła Anglików w grze. Polak w niesamowity sposób odbił piłkę najpierw po uderzeniu głową Szewczenki, a następnie dobitkę ukraińskiego snajpera.

Doszło więc do rzutów karnych, a tam po namowach kolegów Dudek zaczął robić wszystko, by rozpraszać rywali. Machał rękoma, następnie przechodził do różnych ruchów. Jego wygibasy jednak zadziałały. Serginho przestrzelił rzut karny, udało mu się jednak obronić strzały Andrei Pirlo i decydującą jedenastkę Szewczenki.

Polak stał się prawdziwym bohaterem, a mecz na stałe wpisał się w futbolowe annały. Z kolei poczynania naszego golkipera szybko zostały nazwane "Dudek Dance".


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się
  • Logowanie