var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img"; function onFinishedPlaying() { $("#footerAdvert").remove(); } $(document).ready(function() { setTimeout("onFinishedPlaying()", 15000);


Autor zdjęcia: własne

We wtorek wyjaśni się sprawa inwestora w Wiśle? W Legii transfery będą, ale bez szaleństw. Magiera: Młodzież trafiła szóstkę

Autor: zebrał Bartosz Adamski
2018-12-17 11:30:39

Poniedziałkowa prasa jest naprawdę przyzwoita. Liczbowo nie wygląda to imponująco, ale pod względem zawartości jest dobrze. Z tapetu nie schodzi sprawa Wisły Kraków. Ogółem wybraliśmy 21 artykułów z sześciu źródeł.

"PRZEGLĄD SPORTOWY"

"Dudek: Dlaczego Wisła Kraków dostała licencję?"

"Dla mnie problemy krakowskiego klubu to klęska polskiego systemu licencyjnego. Tyle mówi się o jego zaostrzeniu, a kończy na słowach. Zrozumiałbym tę sytuację, gdyby z drużyny w środku sezonu wycofał się sponsor. Gdyby nagle pojawił się jakiś problem, który wymagałby nagłego zainwestowania dziesiątek milionów złotych. Ale o kłopotach Wisły mówi się przecież od miesięcy! Dziura budżetowa była już na starcie sezonu, ledwie kilka miesięcy temu, kiedy pojawił się kłopot ze stadionem. Biała Gwiazda była bezdomna i gra przy ul. Reymonta tylko dzięki dogadanemu w ostatniej chwili porozumieniu z miastem, które zresztą poprzedziły wielomiesięczne negocjacje. Minęło trochę czasu i Wisła nie płaci. Ale od kiedy nie płaci? Zgodnie ze statutem PZPN piłkarze mogą rozwiązywać kontrakty w sytuacji, kiedy klub nie daje im pensji od trzech miesięcy. Czyli od września. Dlaczego już wtedy nie podjęto żadnych kroków? Przecież problemów Wisły nikt nie ukrywał!"

Więcej TUTAJ

***

"Magiera: Młodzież trafiła szóstkę. Mistrzostwa U-20 i reforma ligi to same pozytywy"

"MACIEJ WĄSOWSKI (Przegląd Sportowy): Czy wprowadzenie młodzieżowca w ekstraklasie jest dobrym przepisem dla młodych piłkarzy? Pan więcej widzi w tym plusów czy minusów?
JACEK MAGIERA (selekcjoner reprezentacji U-20):
Dostrzegam w tym przepisie bardzo dużo pozytywów. Zawodnicy z rocznika 1999 trafili w ostatnim czasie dwa razy „szóstkę” w totolotka. W maju przyszłego roku w Polsce odbędą się mistrzostwa świata U-20. Dla nich to będzie okno wystawowe. Wielka impreza, na której można się pokazać. Znakomity moment na rozpoczęcie kariery. Będą mogli otworzyć sobie drogę do gry w wielkich klubach i miejscach. Druga „szóstka” to wprowadzenie młodzieżowca w ekstraklasie od kolejnego sezonu. Teraz wszystko zależy tylko od tych chłopaków, jak te „pieniądze” zainwestują. Wielu milionerów z loterii po kilku miesiącach zostaje bankrutami, bo nie potrafią sobie poradzić w sytuacji, w której dostają coś za darmo, bez wysiłku. Posiadanie takiej gotówki ich przerasta, ponieważ nie jest efektem ciężkiej pracy. W przypadku tych młodych chłopaków jestem przekonany, że przepis dotyczący młodzieżowca w ekstraklasie pchnie ich do przodu. Wielu zawodników z mojej reprezentacji już zrobiło postęp i rozwinęło się. Kiedy graliśmy z Ukrainą (2:1) i Portugalią (0:2 – przyp. red.), a więc czołowymi reprezentacjami w tej kategorii wiekowej – moi zawodnicy rywalizowali z nimi jak „równy z równym”. Ukraińcy to brązowi medaliści mistrzostw Europy, a Portugalczycy to mistrzowie kontynentu. Po tych występach trenerzy klubowi dali kilku chłopakom szansę. Takim przykładem jest Bartek Slisz w Zagłębiu Lubin czy Adrian Stanilewicz z Bayeru Leverkusen. Ten drugi niedawno zadebiutował w pierwszej drużynie niemieckiego klubu w Lidze Europy (grał od 88. minuty w meczu z AEK Larnaka 5:1 – przyp. red.). Wcześniej występował tam tylko w juniorach. Byłem u niego przed tygodniem w Leverkusen. Rozmawiałem z nim i jego rodzicami. Byłem na treningu, po którym Adrian dowiedział się, że jedzie z pierwszym zespołem na Cypr. Na pewno to daje bodziec do dalszej pracy."

Więcej TUTAJ

***

"Piłkarze Wisły Płock narzekają na Vicunę"

"Znajomy trener często powtarzał: „U nas w piłce wszyscy chętnie biegną z gratulacjami, ale jeszcze szybciej mkną, by zawlec człowieka na szafot”. Jest w tym jakaś prawda. U naszych ligowych piłkarzy droga od zachwytu do niechęci też jest bardzo krótka. Nie tak dawno dochodziły z Płocka słuchy, że piłkarzom Wisły nie bardzo po drodze z metodami treningowymi nowego szkoleniowca – Kibu Vicuny. Minął miodowy miesiąc pracy Hiszpana, a wraz z nim ulotniła się miłość zawodników do jego metod. Na dwanaście możliwych do zdobycia punktów w czterech kolejkach chłopaki z Wisły ugrali jeden, przypadkiem zresztą, a z płockiej szatni dochodzą coraz głośniejsze pomruki niezadowolenia z nowego szefa. A to zwiastuje kłopoty. Płock jest wymarzonym miejscem, bo jak ostatnio skrobnąłem na twitterze: „Piłkarz marzy o takim klubie – nikt się nie przypieprza, gdy nie ma wyników, bo nie ma kibiców, kasa dobra i na czas, piłkarzom, kiedy znudzi się trener, to go sobie wymienią”. Pamiętamy akcję z Marcinem Kaczmarkiem, kiedy szkoleniowiec przegrał z piłkarskim ruchem oporu w szatni."

Więcej TUTAJ

***

"Piłkarz namalowany przez Matejkę. Prześwietlenie Pawła Bochniewicza"

"Moje osiedle nie ma dobrej opinii w mieście. Uchodzi za patologiczne, na ludzi stamtąd patrzy się inaczej, jako tych gorszych. Nie wstydzę się tego, że tam się wychowałem. Mówię to z dumą i lubię podkreślać, że jestem z Matejki. To nie było najlepsze miejsce do tego, żeby pozostać grzecznym chłopakiem. Dorastanie tam miało wpływ, nawet duży, na mój charakter i to, gdzie jestem.

Na Matejki jest teraz spokojnie, ale w dzieciństwie widziałem różne sceny. Radiowozy przyjeżdżały trzy razy w ciągu dnia, policjanci kontrolowali, co się dzieje. Jako mieszkaniec mogłem czuć się bezpiecznie, ale obcy już nie. Nawet teraz, gdy odwiedzają mnie koledzy z Mielca, mają wątpliwości. Kibice Stali i Wisłoki nie przepadają za sobą.

– Możemy tu zaparkować na rejestracji RMI? (Mielec – przyp. red) – pytają z niepewnością w głosie.
– No chyba nic nie zrobią."

Więcej TUTAJ

***

"Bugajski: Grudniowy najazd van Daela"

"Ben van Dael jest przybyszem z Holandii, więc ma prawo nie wiedzieć, że my, Polacy, lubimy prowizorki. Coś ma być na chwilę, tylko awaryjnie, a potem jednak służy przez całe miesiące i lata. Nie zmieniamy na coś solidniejszego pozornie z lenistwa, a w gruncie rzeczy z oszczędności.

Holender na czele drużyny KGHM Zagłębia stanął też na chwilę. Sam chętnie mówił o tym zaraz po nominacji. Uśmiechał się, gdy pytaliśmy go, jak długo będzie pierwszym trenerem. – Umówiliśmy się, że tylko do świąt, a potem wracam do pracy w klubowej akademii – konkretnie odpowiadał. Ciekawe jednak, co mówił, gdy dopytywaliśmy, czy może się zdarzyć, że jego misja w pierwszej drużynie może się przedłużyć na początek przyszłego roku."

Więcej TUTAJ

***

"Rudzki: Inżynier buduje młot udarowy"

"Pellegrini za długo jest w tym biznesie, by wiedzieć, że drużyna nie jest ani tak beznadziejna, jak w czterech przegranych meczach na początku sezonu, ani tak fantastyczna, by dzisiaj myślano w Londynie o europejskich pucharach. A jednak, między wierszami, o tym się mówi.

Jedno jest pewne – Chilijczyk pokazał, że jest menedżerem godnym zaufania, potrafi zarządzać wciąż trwającym kryzysem, bo zespół wygrywa mimo braku ośmiu kontuzjowanych graczy, będących potencjalnie wzmocnieniem podstawowego składu, spośród których pięciu może już nie wystąpić w tym sezonie. Udowodnił też, że potrafi wyciągać z zawodników to, co najlepsze. A teraz chce pójść o krok dalej i już zachęca swoich szefów, by zimą wydali kolejne pieniądze. West Ham wrócił do przedsezonowych założeń i znów myśli o europejskich pucharach. Łukasz Fabiański znalazł się w centrum bardzo ciekawego projektu."

Więcej TUTAJ

***

"Komu strzeli Lewandowski? W 1/8 finału Ligi Mistrzów na pewno nie zabraknie hitów"

"Liverpool, Manchester United, Tottenham, Atletico lub w nieco bardziej optymistycznym scenariuszu AS Roma lub Olympique Lyon – to potencjalni rywale Bayernu Monachium w 1/8 finału Ligi Mistrzów. W tym sezonie Roberta Lewandowskiego czeka zapewne znacznie trudniejsze zadanie niż przed rokiem na tym etapie rozgrywek, gdy jako pierwszego rywala w fazie pucharowej wylosował Besiktas Stambuł i łatwo pokonał go 8:1 w dwumeczu (5:1 i 3:0). Kapitan reprezentacji Polski strzelił wówczas dwa gole.

Lewandowskiemu w ogóle dobrze wiedzie się w starciach tej fazy rozgrywek, co roku przynajmniej raz trafia do siatki w pierwszych spotkaniach etapu pucharowego. A Bayern zwykle bez problemów przechodził do ćwierćfinałów, nawet gdy losowanie zdawało się niezbyt korzystne. Tak było dwa lata temu, gdy ekipa z Monachium rozbiła Arsenal, dwukrotnie wygrywając po 5:1. Monachijczycy przechodzili 1/8 finału w ośmiu ostatnich latach."

Więcej TUTAJ

***

"Mistrz jesieni mistrzem Niemiec? Borussii sprzyja historia, ale wszyscy studzą oczekiwania"

"Trener BVB Lucien Favre na pytanie o wynegocjowaną premię za zdobycie tytułu, tylko się uśmiechał i nic nie odpowiedział. Ale dziennikarze największej niemieckiej gazety Bild dotarli do informacji, z których wynika, że Szwajcar dostanie milion euro nagrody, natomiast piłkarze będą mieli do podziału pięć razy więcej.

Ale i zawodnicy lidera na razie jak ognia unikają deklaracji, że walczą o tytuł i również najchętniej sięgają po sprawdzone formułki, że nie patrzą na tabelę, że nie należy mówić o tym co będzie w maju i że skupiają się na kolejnym przeciwniku. A przecież przewaga Łukasza Piszczka i kolegów nad rywalami jest naprawdę duża, a piłkarze Bayernu Monachium co tydzień tracą trochę nadziei, że lider gdzieś straci punkty. Bo ekipa Favre’a wygrywa nawet po gorszej grze i po występach w Lidze Mistrzów. A w poprzednich sezonach to właśnie łączenie spotkań w Champions League z Bundesligą było największym problemem BVB."

Więcej TUTAJ


"SPORT"

"We wtorek decyzja ws. inwestora Wisły Kraków?"

"Wisła Kraków w dalszym ciągu stoi na krawędzi. W czwartek z próby przejęcia klubu wycofało się czterech polskich biznesmenów, ale to nie oznacza zakończenia serialu o sprzedaży Wisły. W tajemnicy toczą się rozmowy z jeszcze jednym podmiotem. Sprawa jest zaawansowana, wedle naszych informacji został już podpisany list intencyjny, a w ciągu najbliższych dni dowiemy się, czy rozmowy zakończyły się sukcesem. Wiele wskazuje na to, że jest to już tylko kwestia godzin i we wtorek wszystko powinno być jasne.

Jeśli i ta możliwość upadnie, Wisła nie zmieni w tym roku właściciela i trwać będzie w obecnym układzie."

Więcej TUTAJ

***

"Nawałka ściągnie Mączyńskiego i Peszkę?"

"Niedawno na szkoleniowca próbował wpłynąć prezes klubu, Adam Mandziara, ale trener Stokowiec się nie ugiął i nie przywrócił byłego reprezentanta Polski do pierwszej drużyny. Wyjście jest tylko jedno – niesforny piłkarz musi zmienić klub, jeżeli chce jeszcze zaistnieć na ekstraklasowych boiskach. Rękę do niego (i po niego) wyciąga były selekcjoner reprezentacji Polski, Adam Nawałka, który od niespełna miesiąca prowadzi Lecha Poznań. Szkoleniowiec „Kolejorza” zdaje sobie sprawę z tego, że może pozyskać Peszkę za „śmieszne” pieniądze, bo Lechia za jednym zamachem pozbędzie się dwóch problemów – krnąbrnego zawodnika i poważnie obniży koszty utrzymania zespołu.

Drugim „pupilkiem” trenera Nawałki, który wkrótce może trafić pod jego skrzydła, jest Krzysztof Mączyński. 31-letni pomocnik popadł w konflikt z portugalskim trenerem Legii Warszawa, Ricardo Sa Pinto i również wylądował w rezerwach. Mistrzowie Polski chętnie pozbędą się piłkarza, z którego nie ma pożytku, a który miesięcznie zarabia ponad 100 tysięcy złotych."

Więcej TUTAJ

***

"GKS Katowice znów zagląda do Ekstraklasy"

"Lukas Klemenz – pisaliśmy już o tym – oczywiście pozostaje na liście życzeń GKS-u. Co prawda w ostatnich tygodniach – pod nieobecność Ivana Runje – wskoczył do jedenastki Jagiellonii, ale… piątkowe spotkanie z Zagłębiem Lubin zakończył już w przerwie, na dodatek z czwartą w tym sezonie żółtą kartką, wykluczającą go z ostatniego w tym roku ligowego meczu białostoczan. Kontrakt w Białymstoku ma długi – jeszcze przez 3,5 roku – ale na razie trudno mówić o „przebojowym wejściu” do drużyny wicemistrza Polski. Półroczne wypożyczenie do pierwszej ligi? Kto wie…

Udało się nam jednak ustalić, że GieKSa bardzo bliska jest decyzji o wypożyczeniu innego stopera z ekstraklasy. Kto to taki? Piotr Malarczyk. Wychowanek Korony Kielce, który w macierzystym klubie grał już w elicie jako osiemnastolatek, przez półtora roku (2015-2016) próbował zawojować Wyspy Brytyjskie, ale nie przebił się ani w Ipswich, ani w Southend."

Więcej TUTAJ

***

"Suarez: Ciągle brakuje nam skuteczności"

"Czego zabrakło w meczu z Arką?
Dani SUAREZ:
Skuteczności pod bramką przeciwnika. Stworzyliśmy sobie kilka dobrych okazji do zdobycia bramki, ale niestety nie udało się ich zamienić na gole. No cóż, teraz trzeba szybko zapomnieć o tym co wydarzyło się z Arką i już myśleć o kolejnym ligowym spotkaniu. Z Lechią nie będzie łatwo, ale stać nas tam na korzystny rezultat. Rok temu zremisowaliśmy tam 1:1."

Więcej TUTAJ

***

"Urodziny Górnika Zabrze: Legenda zapisana w pamiątkach"

"W Zabrzu tatusiowie – zamiast bajek na dobranoc – opowiadali swym synom przed snem o wielkich meczach Górnika: z Manchesterem United, Romą, Manchesterem City. Sam zostałem wychowany na takich opowieściach, a dziś – w tym wyjątkowym dniu – mam okazję obracać się wśród bohaterów tych wszystkich opowieści – tak wiceprezydent Zabrza, Krzysztof Lewandowski, przywitał zacne grono gości 70. urodziny Górnika.

Uroczysta gala jubileuszowa odbyła się w niedzielę w Domu Muzyki i Tańca, ale już w sobotę w Galerii Muzeum Miejskiego Cafe Silesia otwarto wystawę dokumentującą wspaniałą historię zabrzańskiego klubu (zwiedzać ją można od 16 grudnia)."

Więcej TUTAJ

***

"Grzegorz Żmija wróci do I ligi? Interesują się nim dwa kluby"

"Najlepiej pamiętają go kibice Polonii Bytom. Choć Grzegorz Żmija pochodzi z Ostrowa Wlkp., najwspanialsze chwile święcił właśnie na boisku przy Olimpijskiej. To w barwach bytomian ustanowił rekord minut bez puszczonej bramki – jego licznik zatrzymał się wówczas na 1062 minutach bez kapitulacji.

I to w Polonii „Boa” nieco ponad dekadę wstecz zaczynał swą przygodę z zawodem trenera. Pracował później m.in. w pierwszoligowym Ruchu Radzionków (to po pół roku spędzonym pod jego okiem Łukasz Skorupski wrócił do Górnika, został bramkarzem numer 1 zabrzan i szybko został zauważony we Włoszech), Pogoni Szczecin i Podbeskidziu Bielsko-Biała (w ekstraklasie), Wigrach Suwałki."

Więcej TUTAJ

***

"Przekleństwo skarbników"

"Od ponad pięciu lat jednak i ten dzień tygodnia figuruje w terminarzu ekstraklasy. Pojawił się w nim od sezonu 2013/14, czyli od wprowadzenia systemu ESA 37. W pierwszym sezonie jego obowiązywania liga grała jeszcze dość nieregularnie; były kolejki kończące się w poniedziałek, ale były i zaczynające się tego dnia.

Rok później wszedł w życie – związany bardzo ściśle z transmisjami telewizyjnymi – aktualnie obowiązujący harmonogram (prawie) każdej kolejki: dwa mecze piątkowe, trzy sobotnie, dwa niedzielne i jeden poniedziałkowy. I właśnie ten ostatni był najczęściej przyczyną… frustracji klubowych skarbników."

Więcej TUTAJ

***

"By żyło się lepiej! Tylko komu?"

"Do pieniędzy – w sumie pół miliarda zł za dwa sezony – które w najbliższych sezonach ma otrzymać ekstraklasa (a właściwie jej kluby) ze strony nc+ i TVP z tytułu tzw. praw telewizyjnych, podchodzę z pewnym takim rozdwojeniem jaźni. Z jednej bowiem strony należałoby się cieszyć, że rodzime kluby zyskują w ten sposób szansę na większą stabilność i większą swobodę planowania własnej przyszłości, z drugiej uporczywie nachodzi mnie zaduma nad zależnością między wielkością tych kwot a klasą prezentowaną przez każdy z nich.

Są to pytania nieszczególnie oryginalne, bodaj nie ma kibica – niechby nawet najbardziej odświętnego – który nie sformułowałby ich w podobnym duchu i treści, i szybko na swój użytek nie odpowiedział, że to przecież paranoja: płacić tyle za to, co widać na co dzień, a co mało raduje, a głównie uwiera. Zwłaszcza oczywiście w kontekście międzynarodowym."

Więcej TUTAJ


"GAZETA WYBORCZA"

"Podstawieni sędziowie i przyjaciel Władimira Putina. Tak mafia ustawiała sparingi na Cyprze"

"Mecz był zwariowany, sędzia trochę przeszkadzał. Oni tu chyba mają zakłady bukmacherskie i coś obstawili – mówił napastnik Pogoni Szczecin Adam Frączczak po sparingu z rumuńską Astra Giurgiu w styczniu 2017 r. Polacy wygrali 3:1, w trakcie meczu piłkarze obu zespołów celowo zmarnowali trzy rzuty karne, uznając, że zostały one podyktowane niesłusznie. Frączczak nie trafił dwa razy, bo po pierwszym pudle arbiter nakazał powtórkę. Później Rumuni, solidaryzując się z Pogonią, też świadomie nie wykorzystali „jedenastki”. – Pierwszy raz widziałem sytuację, w której obydwie drużyny tak zareagowały na decyzje sędziego – mówił trener Pogoni Kazimierz Moskal.

Dziś wiadomo, że ten mecz został ustawiony przez bukmacherów. Tak wynika z informacji ujawnionych przez Football Leaks. Założona trzy lata temu strona internetowa publikuje dokumenty dotyczące gwiazd futbolu. Dzięki niej wiadomo m.in., że największe kluby pracują nad założeniem zamkniętej SuperLigi, że władze UEFA pomagały Manchesterowi City i Paris Saint-Germain w obchodzeniu przepisów Finansowego Fair Play oraz w jaki sposób piłkarskie gwiazdy unikają płacenia podatków."

Więcej TUTAJ

***

"Ostateczny akt uzdrowienia polskiej piłki"

"Do budującego wniosku przywiodła mnie szczodrość telewizji, które zapłaciły właśnie rekordową kwotę za prawa do transmitowania tzw. ekstraklasy. Ich gest wzrusza, ponieważ wspierają przemysł rozrywkowy znajdujący się w poważnych tarapatach, zrujnowany estetycznie i etycznie.

Gwiazdorzy, czyli najlepsi piłkarze, nie tyle zawstydzająco wcześnie poodpadali z europejskich pucharów, ile wzlecieli na wyżyny sztuki przegrywania – jesienią w rankingu UEFA polskie kluby stoczyły się kolejno pod ligi białoruską, szwedzką, norweską i kazachską, jakimś cudem broniąc się przed szturmem azerskiej. Czołową wytwórnię, wielokrotnie uhonorowaną złotymi medalami Wisłę Kraków osaczali w minionych latach kryminaliści, aż teraz jeszcze okazała się bankrutem najpewniej skazanym na likwidację. Podczas głównego megahitowego spektaklu reklamowanego jako mecz na szczycie trybuny nie wypełniły się nawet w połowie – choć odbywał się w metropolii (Gdańsk), choć gospodarze (Lechia) zajmują pozycję lidera i stoją przed szansą na bezprecedensowy w historii klubu sukces (mistrzostwo kraju), choć goście (Legia) straszyli jako wicelider i obrońcy tytułu. Teoretycznie nie sposób zaoferować więcej, ale widzowie się wypięli i jeszcze mieli rację, bo piłkarze zaserwowali nieprawdopodobnego gniota. Gdyby jakiś piekarz podał nam bochen tak niezjadliwy jak tamten wyrób futbolopodobny, to już nigdy byśmy nie wrócili, nasłalibyśmy sanepid, przywrócilibyśmy instytucję publicznej chłosty."

Więcej TUTAJ


"POLSKA THE TIMES"

"Mioduski: Transfery będą, ale bez szaleństw"

"- Rekonstrukcja drużyny będzie, ale nie taka, jak rok temu. Po pierwsze nie potrzebujemy jej, po drugie mamy ograniczenia budżetowe. Transfery będą, ale robione z głową, bez szaleństw - zapowiedział Mioduski.

Po sezonie aż 11 piłkarzom kończą się kontrakty. To bramkarze Radosław Cierzniak, Arkadiusz Malarz, obrońcy Michał Pazdan, Adam Hlousek i Inaki Astiz, pomocnicy Cristian Pasquato, Michał Kucharczyk, Kasper Hamalainen, Cafu, Krzysztof Mączyński oraz Miroslav Radović.

- Wkrótce będziemy rozmawiać na temat ich przyszłości. Nic nie jest jeszcze przesądzone, ale chcemy to zrobić w partnerski sposób, bo mówimy o piłkarzach, z którymi Legia osiągała sukcesy - wyjaśnił właściciel mistrzów Polski."

Więcej TUTAJ


"RZECZPOSPOLITA"

"Zastraszający audyt w Wiśle Kraków"

"Krótko trwał w Krakowie przypływ nadziei. W piątek ogłoszono, że grupa czterech inwestorów jednak nie przejmie Wisły. Zniechęciły ich wyniki audytu.

Kibice Wisły z bólem więc mogą sobie opowiadać stary żart, że widzieli światełko w tunelu, niestety okazało się, że to osobowy z Koluszek. Kontrolę przeprowadzoną w zeszłym tygodniu trudno tak naprawdę nazwać pełnoprawnym audytem i pewnie żaden szanujący się księgowy z takim nazewnictwem by się nie zgodził."

Więcej TUTAJ


"FAKT"

"Szczęsny wylądował na ławie. Na długo?"

"Przeciwko Torino bronił Mattia Perin (26 l.), którego bianconeri pozyskali latem z Genoi za 12 mln euro. Przyczyną nieobecności Szczęsnego nie była kontuzja, tylko decyzja trenera Massimiliano Allegriego (51 l.). Pytanie, czy to zmiana hierarchii na dłużej, czy jednorazowy przypadek? Polak bronił w tym sezonie w 19 meczach, dla Perina ten sobotni był dopiero trzecim. Co ciekawe, Włoch we wszystkich spotkaniach zachował czyste konta. W zeszłym sezonie Szczęsny był w odwrotnej sytuacji - to on atakował pozycję Gianluigiego Buffona (40 l.), dostawał swoje szanse czasami w równie prestiżowych meczach, jak ostatnio Perin, i wykorzystywał je. Teraz musi bronić pozycji przed zawodnikiem, z którym Włosi wiążą duże nadzieje."

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się
  • Logowanie